To pytanie ma konkretne twarze. Chodzi o konkretnych ludzi. Tych, z którymi jestem w stałym kontakcie i tych, których zawiodłem.
Edytorial do tygodnika „Więź co Tydzień” z 19 lutego 2026 roku:
O czym napisać przed piątkowym Dniem Modlitwy i Solidarności z osobami pokrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym, którego hasłem w tym roku są słowa „Oto człowiek”?
WIĘŹ – wspieraj niezależne media katolickie!
Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.
Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram
Pierwsza myśl: wyrazić oburzenie (a choćby osobisty duchowy krzyk bólu) po tym, w jaki sposób – dosłownie wczoraj – diecezja tarnowska i jej sojusznicy bronili swojego biskupa, który stanął przed sądem, oskarżony o bezpodstawne zwlekanie z wypełnieniem obowiązku poinformowania organów ścigania o znanych mu przypadkach molestowania seksualnego. Już nie tylko kuria, o czym pisał Krzysztof Bramorski, ale także adwokat bp. Andrzeja Jeża, znany profesor prawa karnego, przekonywał dziennikarzy, „że najpierw można wyczerpać drogę kościelną […], zweryfikować doniesienie i dopiero potem powiadomić prokuraturę”. Przecież to próba usprawiedliwienia całego systemu kościelnego – sądzę, iż skazana na niepowodzenie.
Druga myśl: wyrazić najgłębszy szacunek dla sposobu, w jaki do osób skrzywdzonych (i szerzej: do rozliczenia z przeszłością diecezji) podchodzi biskup sosnowiecki Artur Ważny. To nie są tylko słowa, ale także czyny. Gdy słyszę: „uderzając w strukturalne zgorszenie, nie niszczymy wiary, ale ją ratujemy”, to naprawdę czuję nadzieję z Sosnowca.
Jest jednak i trzecia myśl, bardziej osobista: bo pytanie o solidarność ma konkretne twarze (przypomina o tym jedna z osób skrzywdzonych w specjalnym tekście dla „Więzi”). Dla mnie są to konkretni ludzie. Z wieloma jestem w stałym kontakcie. Często rozmawiamy, szukamy rozwiązań pojawiających się problemów albo wspólnie milczymy, gdy brak już sił lub pomysłów.
Ale są też te osoby, które zawiodłem. Ci, wobec których cierpienia jestem bezradny, bo chciałbym coś zrobić, ale nie widzę żadnych realnych możliwości. Ale to także, wobec innych, moje niezrealizowane obietnice, niedokończone działania i publikacje, moja niecierpliwość, moje dopasowywanie drugiego człowieka do własnych zamiarów – zamiast odwrotnie. Tym osobom mówię w tym szczególnym dniu: Przepraszam.
Przeczytaj: Moja ciemność, Jego bliskość. Refleksja przed Dniem Modlitwy i Solidarności

11 godzin temu






![Kard. Ryś na Forum Kierunek Uwielbienie w Kielcach: Bóg nas woła do ciszy [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/02/55106550237_25d9fdbfe1_o.jpg)





![Sobotnie szanty na Rynku Głównym. Kraków wypełnił się żeglarskimi pieśniami [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/02/SzantynaRynkuGlownym1.jpg)




