Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości, w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość! (Ps 51,3).
Są momenty, kiedy stoimy przed lustrem własnego życia i widzimy wszystko – każde potknięcie, każde zranienie, każdą decyzję, której żałujemy. W takiej chwili nie potrzebujemy kolejnej listy dobrych rad ani motywacyjnego cytatu. Potrzebujemy czegoś więcej – kogoś, kto nas nie osądzi, ale przytuli. Dawid wiedział to dobrze – stał przed Bogiem ze świadomością, iż zranił, zawiódł, skrzywdził. Nie uciekł w zaprzeczenie, nie ukrył się w wymówkach. Powiedział po prostu: „Zmiłuj się”. To wołanie, które wypływa z głębi serca, kiedy rozumiemy, iż sami siebie nie naprawimy. Jezus też mówił o miłosierdziu – nie jako o luksusie, ale jako o fundamencie relacji z Ojcem: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). Modlitwa o miłosierdzie nie jest kapitulacją – to początek drogi powrotnej do życia. Miłosierdzie nie pyta, czy zasłużyłeś – pyta tylko, czy chcesz je przyjąć.
Twój upadek nie definiuje Twojej tożsamości, a miłosierdzie Boga jest zawsze większe niż Twój największy błąd.


![[PILNE] Odwołany ksiądz wraca na urząd proboszcza. Watykan zdecydował](https://static.deon.pl/storage/image/core_files/2026/10/12/62d63e80327def5e9debb1746c96b7a4/jpg/deon/feed/Depositphotos_887055702_XL.webp)














