PS 42.4

piotrkwiatek.com 19 godzin temu

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Łzy stały się dla mnie chlebem we dnie i w nocy, gdy mówią mi co dzień:«Gdzie jest twój Bóg?» (Ps 42,4).

Są dni, gdy płacz jest jedynym posiłkiem. Psalm nie upiększa rzeczywistości – mówi wprost o łzach, które karmią cię zamiast chleba. A do tego pytanie jak nóż wbijany w serce: „Gdzie jest twój Bóg?” Wypowiadają je inni – sceptycy, wrogowie, obojętni. Ale czasem wypowiadasz je sam sobie, w nocy, gdy nie możesz zasnąć. Gdzie On jest, skoro cierpię? Skoro upadłem? Skoro się modliłem, a nic się nie zmieniło? To pytanie zna każdy człowiek wiary w momencie próby. Jezus na krzyżu krzyczał: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mt 27,46). Bóg wcielony zna smak łez jako chleba. Zna pytanie bez odpowiedzi. Ale trzeciego dnia przyszła odpowiedź – zmartwychwstanie. Twoje łzy nie są ostatnim słowem. Są przedsmakiem przemiany.

ŁZY NIE SĄ KOŃCEM HISTORII, TYLKO JEJ NAJTRUDNIEJSZYM ROZDZIAŁEM

Idź do oryginalnego materiału