Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy (Ps 20,9).
Stoimy. Nie dlatego, iż jesteśmy silniejsi. Nie dlatego, iż mamy lepszą strategię. Nie dlatego, iż życie nas oszczędziło. Stoimy — bo Ktoś nas trzyma. To jest jedyne wytłumaczenie.
Psalmista nie pisze tego z pozycji siłacza. Pisze to z pozycji kogoś, kto sam jest zaskoczony, iż jeszcze stoi. To jest zdumienie ocalonego, nie przechwałka zwycięzcy. „Tamci się zachwiali” — ci, którzy mieli rydwany, konie, potęgę, władzę. A my — bezbronni, mali, trzęsący się — stoimy.
Apostoł Paweł znał to doświadczenie od podszewki. Pisał: „Zewsząd znosimy cierpienia, ale nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, ale nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, ale nie czujemy się osamotnieni; obalają nas na ziemię, ale nie giniemy” (2 Kor 4,8-9). To jest dokładnie ten sam ton. Realizm do bólu — a jednocześnie coś, co nie pozwala upaść do końca.
Może teraz czytasz te słowa po tygodniu, który Cię zmęczył. Może po miesiącach, które Cię wykończyły. Może po roku, o którym wolałbyś zapomnieć. Spójrz na siebie. przez cały czas tu jesteś. przez cały czas czytasz. przez cały czas oddychasz. przez cały czas szukasz. To nie jest przypadek. To jest łaska, która trzyma Cię na nogach, choćby kiedy kolana się uginają.






![Bł. Hanna Chrzanowska – sumienie polskiego pielęgniarstwa [PATRONKA DNIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2020/06/csf_foto-2-9.jpg)
![Św. Ludwik Grignion de Montfort i jego oddanie Maryi w „niewolę miłości” [PATRON DNIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2018/04/elfran-1559570458740-cathopic.jpg)









