Prezydent ułaskawia odwagę! Młoda mama staje na barykadzie walki o wolność słowa! [FELIETON]

2 godzin temu

Gdy prawda staje się przestępstwem, milczenie jest współudziałem. Prezydent Karol Nawrocki przerwał ten chocholi taniec, stając po stronie matki i życia.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN Polska| 22 kwietnia 2026 |
Photo credit:
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Ostrzegała przed złem, groziło jej więzienie

To akt sprawiedliwości, na który czekaliśmy miesiącami. 13 kwietnia 2026 roku prezydent ułaskawił Weronikę Krawczyk, matkę trojga dzieci.

Za co? Co było jej „winą”? „Winą” było ostrzeżenie innych kobiet przed ginekologiem Piotrem A., który wielokrotnie sugerował jej zabicie własnego syna, twierdząc, iż dziecko urodzi się z zespołem Downa. Mały Franek urodził się zdrowy, ale przez lata stresu wywołanego presją lekarza cierpi dziś na mutyzm wybiórczy.

Dyktat przeprosin kontra prawo naturalne

Pani Weronika ostrzegła w sieci inne kobiety przez A. Zrobiła to, co zrobiłaby każda inna kobieta. Bez hejtu, oszczerstw. Pisała prawdę. A. ze swoimi pomagierami, adwokatami z Gdańska, podał ją do sądu. A ten skazał kobietę na prace społeczne i upokarzające publiczne przeprosiny lekarza. Matka odmówiła, bo sumienie nie pozwalało jej kłamać i przepraszać za obronę życia. Św. Tomasz z Akwinu w swojej „Sumie Teologicznej” nauczał, iż prawo ludzkie sprzeczne z dobrem człowieka jest „raczej perwersją prawa”.

Zamiast rozliczyć medyka, o którego traumatycznych praktykach donosiły też inne pacjentki, system chciał wsadzić ofiarę do więzienia na półtora miesiąca.

Patrzę na tą sytuację i zastanawiam się do jakiego miejsca właśnie dotarliśmy? Potrzebny był aż prezydent? Lekarz, adwokaci, sędzia – nie znalazł się nikt… Nie byloby tego całego zamieszania, tego absurdu, gdyby nie fakt, iż w Polsce i szerzej, w świecie zachodnim, jest przyzwolenie na szerzenie ideologii. A iż idzie ona pod prąd prawdy, a choćby zdrowego rozsądku, tym gorzej dla nich.

Jedno jest pewne. Decyzja prezydenta to triumf godności nad sądową bezdusznością. Co dalej? Różne argumenty przychodzą mi przez myśl. Powołam się na klasyka. Jak pisał św. Augustyn: „Prawo niesprawiedliwe nie jest prawem” (De libero arbitrio). Koniec kropka.

Brukselskie bezprawie i walka o wartości

Ten sam mechanizm ideologicznego nacisku widzimy dziś w Luksemburgu. Trybunał Sprawiedliwości UE właśnie uderzył w Węgry za prawo chroniące dzieci przed ideologią LGBTI+, uznając, iż narusza ono mityczne „wartości unijne” .

To czyste bezprawie – bo czy traktaty dają Brukseli kompetencje do meblowania sumień narodów.

A co to za przejaw? To przejaw „cywilizacji śmierci”, o której pisał św. Jan Paweł II: „Ustawy, które dopuszczają bezpośrednie zabójstwo niewinnych istot ludzkich (…) pozostają w całkowitej sprzeczności z nienaruszalnym prawem do życia i dlatego nie mają mocy prawnej” (Evangelium Vitae).

Stajemy po stronie życia i natury

Jako chrześcijanie mamy prawo do swobodnej wymiany informacji oraz głoszenia prawdy w przestrzeni publicznej. Sprawa ułaskawionej matki i naciski na Węgry to ta sama bitwa o wolność.

My stoimy na twardym gruncie prawa naturalnego: w łonie matki jest życie ludzkie od poczęcia. Każdy, kto próbuje to życie niszczyć lub karać za jego obronę, występuje przeciwko fundamentom cywilizacji.

Dziękujemy za ten akt wsparcia dla matki, która miała odwagę powiedzieć „nie” aborcyjnej presji. Koniec kropka.

Krzysztof Kunert

Zobacz także:

Z „M jak miłość” do ołtarza. Niezwykła historia socjologa, który został salwatorianinem!

słowa kluczowe:

Idź do oryginalnego materiału