Zniszczeniu uległo wiele budynków i szpitali. Prezydent Abelardo de la Espriella ogłosił stan klęski żywiołowej o zasięgu krajowym. W pomoc poszkodowanym włączył się Kościół. Prymas Kolumbii zachęca do znalezienia „punktu porozumienia, aby przez cały czas podążać razem, pobudzać i umacniać konkretną, twórczą i solidarną nadzieję".W Kolumbii realizowane są akcje poszukiwawcze i ratunkowe. Kościół lokalny natychmiast podjął stosowne działania i uruchomił szeroko zakrojony system pomocy. „Z Manizales, Pereiry i Cali biskupi są u boku wspólnot i koordynują działania pomocowe” – napisali hierarchowie w oficjalnym komunikacie, wyrażając swoją bliskość z „tymi, którzy doświadczają skutków tej sytuacji kryzysowej”, a także kierując „szczególne słowo do służb ratunkowych, władz, personelu medycznego, wolontariuszy, urzędników państwowych, funkcjonariuszy służb mundurowych oraz wszystkich osób zaangażowanych w działania poszukiwawcze, ratunkowe i pomocowe”.W rozmowie z Radiem Watykańskim - Vatican News ks. kard. Luis José Rueda Aparicio, arcybiskup Bogoty i prymas Kolumbii, podkreśla, iż sytuacja, której doświadcza w tej chwili Kolumbia, jest „czasem próby", i zachęca wspólnotę do znalezienia „punktu porozumienia, aby przez cały czas podążać razem, pobudzać i umacniać konkretną, twórczą i solidarną nadzieję”.Hierarcha mówi o „czasie współodpowiedzialności, w którym szukamy dobra wspólnego, przezwyciężamy wszelkiego rodzaju podziały i patrzymy na siebie jak bracia, aby tragedia stała się okazją do odbudowania nie tylko murów naszych domów, co również musimy uczynić, ale przede wszystkim do odbudowania siebie w sercu jako zjednoczonego społeczeństwa, umiłowanego przez Boga, oświeconego przez Jezusa Chrystusa, żyjącego wartościami Królestwa, mocą Ewangelii, modlitwą oraz chrześcijańskimi i katolickimi korzeniami naszego kolumbijskiego narodu”.