Polska wolontariuszka z Chersonia: schodząca woda odsłania bezmiar zniszczeń, potrzeby są ogromne
Zdjęcie: Opoka
Przed wjazdem do Chersonia wolontariusze obowiązkowo muszą założyć kamizelki kuloodporne i hełmy. Niesienie pomocy na zalanych przez Rosjan terenach odbywa się cały czas pod obstrzałem, a w tle wciąż słychać dźwięki eksplozji. „Schodząca woda odsłania bezmiar zniszczeń, potrzeby są ogromne” – mówi Radiu Watykańskiemu Marzena Michałowska. Wraz z wolontariuszami i dominikanami z Fastowa niesie pomoc powodzianom, ryzykując przy tym własnym życiem.

3 lat temu
.webp)

![Prezydent podczas pogrzebu 49 ofiar komunizmu: to nie tylko ofiary, to bohaterowie [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/10/mid-26a21117.jpg)

.webp)

![Ks. Magierski, suicydolog: za agresją nastolatków często kryje się bezsilność i wołanie o pomoc [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/07/image-48.png)








