Polonistyka: Egzaminy kończące szkołę podstawową są zbędne

5 godzin temu
Zdjęcie: Szkoła


Zamiast koncentrować się na punktach i wynikach, moglibyśmy z większym spokojem i otwartością rozmawiać o literaturze – mówi „Tygodnikowi Powszechnemu” Aleksandra Korczak.

W nowym numerze „Tygodnika Powszechnego” ukazała się rozmowa Moniki Ochędowskiej z Aleksandrą Korczak, nauczycielką języka polskiego, etyki i filozofii, wyróżnioną w Konkursie Nauczyciela Roku.

WIĘŹ – łączymy w czasach chaosu

Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.

Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram

Korczak zauważa, iż „na lekcjach języka polskiego w szkole podstawowej trzeba dzieciom przekazać ogrom wiedzy teoretycznoliterackiej. Wyjaśnić, czym są opowiadanie, dramat i powieść, nauczyć gramatyki, środków stylistycznych, części mowy i zdania. Nie ma czasu w rozmowę o tym, czym charakteryzowały się renesans czy romantyzm”.

– Program skupia się na treści lektur, a nie na ich znaczeniu. Załóżmy, iż na egzaminie ósmoklasisty pojawia się „Zemsta”. Pytania zostaną najpewniej skonstruowane tak, iż punkty zdobędą nie uczniowie rozumiejący, czym było sarmackie sobiepaństwo i iż dramat Fredry jest satyrą na nasze narodowe przywary, takie jak kłótliwość. Lepiej poradzą sobie ci, którzy wykuli – choćby z bryków – imiona bohaterów oraz przebieg wydarzeń w utworze – mówi nauczycielka.

Promocja!
  • Małgorzata Łukasiewicz

My, czytelnicy

36,00 45,00 Do koszyka

– Skutki czytania XIX-wiecznych tekstów w oderwaniu od czasów ich powstania są zwykle takie, iż dziecko, idąc do szkoły średniej, adekwatnie nie wie, kto żył i tworzył pierwszy: Kochanowski, Mickiewicz czy Sienkiewicz – dodaje.

Polonistka zwraca uwagę, iż w tej chwili lekcje polskiego służą wyłącznie przygotowaniu do egzaminu: – Nie docenia ani nie punktuje się tego, iż ktoś lubi czytać i zna teksty spoza obowiązkowej listy lektur. Nie liczy się znajomość ogólnej idei, nikogo nie interesuje, jak i czy dziecko rozumie książkę.

Zdaniem Korczak „egzaminy kończące szkołę podstawową są zbędne, a na pewno nie powinny mieć scentralizowanej formy ani być oceniane w obecny sposób – i mówię to jako egzaminatorka maturalna. Rezygnacja z takiego egzaminowania dałaby większą swobodę w doborze lektur i metod pracy na lekcjach języka polskiego. Zamiast koncentrować się na punktach i wynikach, moglibyśmy z większym spokojem i otwartością rozmawiać o literaturze”.

W sierpniu na łamach tygodnika „Wprost” ukazała się rozmowa o kanonie lektur z Agnieszką Budnik, stałą współpracowniczką naszego portalu. – Sienkiewicz nie jest w kanonie problemem. Problemem jest jego bezkrytyczna i bezkontekstowa lektura – mówiła wówczas.

Z kolei w ostatnich dniach na łamach Więź.pl publikowaliśmy teksty o ocenach szkolnych. Głos zabrali Martyna Leszczyńska i Jerzy Sosnowski.

Przeczytaj też: Nowa podstawa programowa z polskiego. Nie wystarczy wykreślenie niektórych lektur

DJ

Idź do oryginalnego materiału