W Sobótce na Dolnym Śląsku będzie smutniej. Nie ma co liczyć na msze odprawiane przez podpitego proboszcza, na pogrzebach nie będzie chwiejącego się wielebnego. Choć tam akurat nadmiar kiwania się i bełkotliwa mowa nie przystoją.
Kres tym obyczajom położono 4 kwietnia, gdy z zatrzymanego na ulicy SUV-a wypadł 67-letni proboszcz miejscowej parafii. Miał 1,5 promila i mimo lamentów zabrano mu kluczyki. Stracił nie tylko prawo jazdy. Archidiecezja wrocławska błyskawicznie odwołała go z funkcji proboszcza. I pogoniła z plebanii do jakiegoś mniej komfortowego miejsca. Wśród wojewódzkiego kleru powiało grozą, ale my bijemy biskupowi brawo.

2 lat temu


![Trwają obchody 42. rocznicy śmierci ks. Jerzego Popiełuszki [GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/10/mid-26a18255.jpg)

![Szkoły katolickie we Włoszech straciły ćwierć miliona uczniów w ciągu 15 lat [RAPORT]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/09/mid-26901359.jpg)







