Na kilka dni przed wizytą Leona XIV w Madrycie tysiące ludzi wypełniły halę Vistalegre. Nie przyszli jednak na spotkanie z papieżem. Przyciągnął ich Franklin Graham - jeden z najbardziej wpływowych amerykańskich kaznodziejów ewangelikalnych, nazywany przez media "pastorem Trumpa". Jego pojawienie się w Hiszpanii stało się symbolem zmiany, która od lat zachodzi w tym kraju.