Papież w Genazzano

42 minut temu
Ramion wyciągniętych zza pomarańczowych barierek nie sposób choćby było zliczyć. Jeszcze więcej uśmiechów, które można było dostrzec zarówno na ulicach, jak i na małych murowanych balkonach oraz w oknach, gdzie zawieszono czerwone aksamitne draperie.Wszędzie wokół kwiaty, uniesione telefony z włączonymi aparatami, śpiewy i okrzyki: „Niech żyje Papież!”. To właśnie taką atmosferę Leon XIV zastał w poniedziałek po południu, 7 września, na Piazza della Pace i na uliczkach Genazzano – średniowiecznego miasteczka, do którego po raz drugi jako Papież przybył, aby oddać hołd Matce Dobrej Rady.Wcześniej kilkadziesiąt razy odwiedzał je jako augustianin i przełożony generalny zakonu.Kiedy przybył meleksem na niewielki plac przed sanktuarium, dzwony biły, a Miejska Orkiestra Luigi Gardini wykonała hymn watykański. Papież błogosławił kolejną wielką grupę zebranych przed świątynią, serdecznie powitał współbraci augustianów.


Po wejściu do bazyliki i po adoracji Najświętszego Sakramentu, Leon XIV zatrzymał się na przed obrazem Maryi. W tym czasie, w atmosferze głębokiego skupienia, również obecni wierni modlili się w ciszy. Świątynia zdołała pomieścić 300 osób. Na uliczkach i placach witało Ojca Świętego około 4 tys. osób.


Rektor sanktuarium, ojciec Ludovico Centra, w imieniu wspólnoty augustiańskiej w Genazzano przekazał Papieżowi, swojemu współbratu, do jego prywatnej kaplicy relikwię ex ossibus błogosławionego Stefana Bellesiniego, augustianina, który przybył do Genazzano w 1826 roku i z wielkim oddaniem służył mieszkańcom, dzieciom, pielgrzymom, ubogim i najbardziej potrzebującym. Jego doczesne szczątki znajdują się w sanktuarium.Z kolei Leon przekazał rektorowi kielich jako pamiątkę swojej wizyty.Kulminacyjnym momentem wizyty była Msza św. pod przewodnictwem Papieża.
Po zakończeniu Mszy św. w czasie której Papież złożył wyznanie, iż Matka Boża zawsze towarzyszy mu w życiu, Leon XIV, ubrany w szaty liturgiczne, przez kilka minut pozostał, kontemplując wizerunek Matki Bożej Dobrej Rady, czczony przez tysiące wiernych.Z wielką uwagą patrzył na ikonę; chwilami się uśmiechał, choć jego oczy zdradzały wyraźne wzruszenie.Po zakończeniu celebracji, przed opuszczeniem bazyliki Papież złożył krótką wizytę w klasztorze augustianów, znajdującym się obok sanktuarium.

Idź do oryginalnego materiału