Papież: Nie możemy pozostawać w milczeniu wobec cierpienia tak wielu bezbronnych ludzi

2 godzin temu

Podczas wczorajszego Anioła Pańskiego Papież zaapelował do wszystkich wierzących aby wytrwale modlili się o ustanie działań zbrojnych, pokój i poszanowanie ludzkiej godności.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej | 22 marca 2026 |
Photo credit: EWTN News
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Przedstawiamy cały tekst apelu i pozdrowień papieskich:

Drodzy Bracia i Siostry!

Z głębokim niepokojem wciąż śledzę sytuację na Bliskim Wschodzie, a także w innych regionach świata rozdzieranych przez wojnę i przemoc. Nie możemy pozostawać w milczeniu wobec cierpienia tak wielu bezbronnych ludzi, będących ofiarami tych konfliktów. To, co ich rani, rani całą ludzkość. Śmierć i ból powodowane przez te wojny są skandalem dla całej rodziny ludzkiej i wołaniem przed obliczem Boga! Ponawiam z mocą apel o wytrwałość na modlitwie, aby ustały działania zbrojne i aby w końcu otworzyły się drogi pokoju, oparte na szczerym dialogu i poszanowaniu godności każdej osoby ludzkiej.

Pozdrowienia

Dzisiaj w Rzymie odbywa się wielki Maraton, z udziałem wielu sportowców z całego świata. Jest to znak nadziei! Niech sport wytycza ścieżki pokoju, integracji społecznej i duchowości.

Serdeczne pozdrowienia kieruję do was wszystkich, Rzymian i pielgrzymów z różnych krajów, a w szczególności do tych, którzy przybyli z diecezji Kordoby w Hiszpanii.

Z euforią witam wiernych z Belluno i Pordenone, z Crotone oraz z parafii Matki Bożej Łaskawej w Rzymie. Pozdrawiam młodzież z Nave w diecezji Brescii, grupę przygotowujących się do bierzmowania z archidiecezji Florencji oraz przedstawicieli Associazione Direttori Albergo [Stowarzyszenia Dyrektorów Hoteli].

Życzę wszystkim dobrej niedzieli!

Komentarz papieża do Ewangelii:

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

W dzisiejszą, V Niedzielę Wielkiego Postu w liturgii czytana jest Ewangelia o wskrzeszeniu Łazarza (por. J 11, 1-45).

Podczas wielkopostnej drogi jest to znak, mówiący o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią i o darze życia wiecznego, które otrzymujemy przez chrzest (por. KKK, 1265). Jezus mówi dzisiaj także do nas, tak jak do Marty, siostry Łazarza: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11, 25-26).

Liturgia zachęca nas zatem do przeżywania na nowo w takim świetle – w bliskim już Wielkim Tygodniu – wydarzeń Męki Pana: wjazdu do Jerozolimy, Ostatniej Wieczerzy, procesu, ukrzyżowania, pogrzebu – aby uchwycić ich najbardziej autentyczne znaczenie i otworzyć się na zawarty w nich dar łaski.

W istocie to w zmartwychwstałym Chrystusie – zwycięzcy śmierci i żyjącym w nas za sprawą łaski chrztu – wydarzenia te znajdują swoje wypełnienie dla naszego zbawienia i pełni życia.

Jego łaska rozjaśnia ten świat, który zdaje się nieustannie poszukiwać nowości i zmiany, choćby za cenę poświęcenia tego, co ważne – czasu, sił, wartości, uczuć – jak gdyby sława, dobra materialne, rozrywki czy przelotne relacje mogły napełnić nasze serca albo uczynić nas nieśmiertelnymi. Jest to symptom potrzeby nieskończoności, którą każdy z nas nosi w sobie, a której zaspokojenia nie można jednak powierzyć temu, co przemija. Nic, co skończone, nie zdoła ugasić naszego wewnętrznego pragnienia, bowiem zostaliśmy stworzeni dla Boga i nie zaznajemy pokoju, dopóki nie spoczniemy w Nim (por. Św. Augustyn, Wyznania, I, 1. 1).

Opowiadanie o wskrzeszeniu Łazarza zachęca nas zatem, by wsłuchać się w tę głęboką potrzebę i – z mocą Ducha Świętego – uwolnić nasze serca od przyzwyczajeń, uwarunkowań i sposobów myślenia, które niczym głazy zamykają nas w grobie egoizmu, materializmu, przemocy i powierzchowności. W tych miejscach nie ma życia, a jest tylko zagubienie, niezaspokojenie i samotność.

Również do nas Jezus woła: „Wyjdź na zewnątrz!” (J 11, 43), ponaglając nas, byśmy – odrodzeni Jego łaską – wychodzili z takich ciasnych przestrzeni, i abyśmy chodzili w świetle miłości, jako kobiety i mężczyźni nowi, zdolni żyć nadzieją i kochać na wzór Jego nieskończonej miłości, bez rachuby i bez miary.

Niech Maryja Panna pomoże nam przeżywać w ten sposób te święte dni – z Jej wiarą, z Jej ufnością, z Jej wiernością – ażeby również dla nas odnawiało się każdego dnia pełne światła doświadczenie spotkania z Jej Synem Zmartwychwstałym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Nowy jałmużnik papieski – kto zastąpił kard. Krajewskiego?
Idź do oryginalnego materiału