W historycznym Metz, na skrzyżowaniu europejskich szlaków, papież Leon XIV zakończył swoją wizytę we Francji. Spotkał się z przywódcami politycznymi i religijnymi, przypomniał o chrześcijańskich korzeniach Europy oraz przyjął historyczny „Apel z Metz”. Z kolei prezydent Emmanuel Macron pożegnał Ojca Świętego niezwykle ciepłymi słowami.
Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: EWTN/Vatican NewsPhoto credit: Vatican Media
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Poniedziałek, 28 września, to ostatni dzień bardzo intensywnej podróży apostolskiej. Podczas spotkania w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, mimo wcześniejszych informacji o tym, iż nie będzie brał udziału w celebracjach podczas wizyty papieskiej, pojawił się i głos zabrał prezydent Emmanuel Macron. Co więcej, szef francuskiego państwa podsumowując ostatnie dni, nie krył wdzięczności i nadziei, iż Papież spotkał we Francji „żarliwy, zjednoczony i szczęśliwy naród”. Pozwolił sobie również na historyczny żart: – Aszkenazyjskie powiedzenie z końca XVIII wieku mówi: „szczęśliwy jak Bóg we Francji”. od dzisiaj będziemy więc mówić, na pamiątkę tych czterech dni: „szczęśliwy jak Leon XIV u nas”. Dziękuję za to!
Europa wyrosła z klasztorów
Zabierając głos, papież Leon XIV z całą stanowczością przypomniał, iż cywilizacja europejska zawdzięcza swój kształt św. Benedyktowi i ruchowi monastycznemu. – Nie można mówić o Europie, nie wspominając o chrześcijaństwie – podkreślił. Wskazał przy tym na ojców założycieli, m.in. Roberta Schumana, którzy w Ewangelii odnaleźli drogowskaz do odbudowy zrujnowanego wojną świata.
Papież przestrzegł przed złudzeniem, iż pokój można budować poprzez nieustanny wyścig zbrojeń. Zamiast brutalnej siły, zaproponował poszanowanie prawa międzynarodowego i multilateralizm, które nazwał „najlepszym antidotum na dążenie do dominacji”. Zaapelował też o rzetelną integrację migrantów w Europie.
„Apel z Metz”: Rozbroić serca i słowa
Kluczowym elementem papieskiej wizyty było spotkanie z przedstawicielami innych wyznań. Leon XIV ostrzegł, iż przywoływanie imienia Boga do usprawiedliwiania przemocy jest w istocie jego profanacją. – Dyskurs religijny powinien nieustannie wzywać do rozbrajania serc i słów – zaznaczył Ojciec Święty, dodając, iż prawdziwa żywotność religii objawia się w ochronie życia najbardziej bezbronnych.
Zgromadzeni w Centrum im. Schumana przywódcy religijni w Apelu z Metz zauważyli, iż „Od czasu apelu z Asyżu, czterdzieści lat temu, świat uległ głębokim przemianom. Ludzkość znajduje się dziś w nowym punkcie zwrotnym. Nasilające się konflikty zagrażają prawu międzynarodowemu, zwłaszcza humanitarnemu. Wojny i przemoc się mnożą, nierówności się pogłębiają, równowaga naszej planety, w tym ekologiczna, jest osłabiona, a przemiany technologiczne wstrząsają naszymi społeczeństwami, podważają nasze uniwersalne i fundamentalne wartości oraz nasze sposoby życia”. W odpowiedzi na te zagrożenia zadeklarowali wspólnie, iż „poszukiwanie pokoju, wyrzeczenie się przemocy i troska o drugiego człowieka są głęboko wpisane, na adekwatne im sposoby, w każdą z naszych tradycji religijnych. Z wielkim niepokojem zauważamy jednak, iż w naszym świecie wciąż zapalają się nowe ogniska przemocy i wojen. Pokój nie sprowadza się jednak do braku wojny. Nie może on być trwały bez sprawiedliwości, bez poszanowania godności ludzkiej, bez solidarności między narodami i pokoleniami oraz bez wspólnej troski o zachowanie naszego wspólnego domu.„
Zbudujcie cywilizację życia!
Końcowa część papieskiego przesłania była porywającym wezwaniem skierowanym do młodzieży.
– Miłujcie życie w każdej jego chwili i nie lękajcie się przyszłości! Nie lękajcie się zakładać rodzin, przyjmować na świat dzieci i bronić godności każdej osoby, od pierwszej chwili życia w łonie matki aż po ostatnie tchnienie –
wzywał Papież.
Zwieńczeniem tej wizyty, która zgromadziła łącznie ponad 1,3 miliona wiernych, była popołudniowa Msza Święta w katedrze św. Szczepana.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

1 godzina temu













