Podczas pierwszego dnia swojej podróży apostolskiej do Francji papież Leon XIV odwiedził paryską siedzibę Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO). Przemawiając do przedstawicieli państw z całego świata, Ojciec Święty wygłosił głęboko humanistyczne orędzie, w którym ostrzegał przed dehumanizacją i sprowadzaniem ludzkiego życia do towaru. Jak podkreślił wicedyrektor generalny UNESCO, wizyta Biskupa Rzymu jest „w dzisiejszym świecie bardzo na czasie”.
Więcej artykułów znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: EWTN Polska/Biuro Prasowe Stolicy ApostolskiejPhoto credit: Vatican Media
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Wizyta w siedzibie UNESCO była jednym z kluczowych punktów niezwykle napiętego, pierwszego dnia pielgrzymki Leona XIV do Francji (25–28 września, na trasie również Lourdes i Metz). Ojciec Święty przybył do oenzetowskiej agendy tuż po spotkaniu z prezydentem Emmanuelem Macronem, a przed wizytą w odbudowywanej katedrze Notre-Dame i wieczornym czuwaniem z młodzieżą na Stade de France.
Przemówienie Leona XIV miało wymiar historyczny – papież powrócił do UNESCO dokładnie 46 lat po wiekopomnej wizycie św. Jana Pawła II (2 czerwca 1980 r.). W przededniu 75. rocznicy (w 2027 r.) ustanowienia misji Stałego Obserwatora Stolicy Apostolskiej przy UNESCO, Biskup Rzymu przypomniał słowa polskiego papieża: wychowywać to pomagać człowiekowi bardziej „być”, a nie tylko więcej „mieć”.
Co to znaczy być człowiekiem?
Leon XIV zachęcił zgromadzonych do postawienia sobie fundamentalnego pytania: co to znaczy być człowiekiem w XXI wieku? Zwrócił uwagę, iż każdy z nas rodzi się jako dziecko – nagi, zależny od innych i spragniony „chleba i słów, troski i miłości”. Wchodzimy w świat od razu w ramach relacji opieki i odpowiedzialności. Zapomnienie o tej pierwotnej bezbronności prowadzi do dramatycznych konsekwencji.
– Życie przestaje być wówczas pojmowane jako dar, a staje się towarem. Nie postrzega się go już jako wezwania do troski i odpowiedzialności, ale jako towar, który można eksploatować –
ostrzegał Ojciec Święty.
Współczesna wieża Babel i dyktat sztucznej inteligencji
Szczególne miejsce w papieskim przemówieniu zajęły wyzwania cyfrowe. Biskup Rzymu zdiagnozował bolesny paradoks współczesnego społeczeństwa: systemom obliczeniowym bez wahania przypisujemy „inteligencję”, a jednocześnie z trudem uznajemy niezbywalną godność człowieka, oceniając jego życie wyłącznie przez pryzmat wydajności i produktywności.
Posługując się biblijnymi obrazami, Leon XIV porównał współczesny świat do wieży Babel – symbolizującej jedność narzuconą przez dominację i ucisk. Przestrzegał przed ułudą wirtualnego świata, w którym szybkość komunikacji wcale nie gwarantuje mądrości. – Sens jest tlenem dla umysłu – podkreślił papież, zaznaczając, iż sztuczna inteligencja, choć potrafi korelować ogromne zbiory danych, nigdy nie odpowie na pytania o sens istnienia. Bez etycznego fundamentu język debaty publicznej zostaje podporządkowany woli możnych, a technologie potęgują dezinformację.
Z uznaniem odniósł się w tym kontekście do prowadzonej przez UNESCO inicjatywy na rzecz edukacji medialnej i informacyjnej (MIL), apelując o szczególną ochronę dzieci i młodzieży. – W epoce cyfrowej ich bezbronność nigdy nie może stawać się okazją do wykorzystywania – stanowczo zaznaczył Leon XIV.
Zbawienną alternatywą dla pysznej wieży Babel jest biblijny plac Pięćdziesiątnicy, gdzie różnorodność kultur rozkwita w harmonii głosów, a Duch Święty uzdrawia ludzkie podziały.
Wojny biorą początek w umysłach
Odwołując się do Konstytucji UNESCO z 1945 roku, papież przypomniał słynne zdanie: „Ponieważ wojny biorą początek w umysłach ludzi, więc i obrona pokoju w umysłach ludzi musi być zbudowana”. Wskazał, iż same traktaty i kompromisy między państwami nie wystarczą do powstrzymania konfliktów.
Postęp naukowy oderwany od mądrości staje się bronią, kultura podporządkowana ideologii zamienia się w propagandę, a edukacja oderwana od prawdy staje się narzędziem manipulacji. Prawdziwy pokój musi wypływać ze sprawiedliwości i prawej woli, zdolnej rozpoznać w drugim człowieku brata.
Najmniejsi sprawdzianem i potrzeba zaufania
Papież nierozerwalnie złączył misję pokoju z wezwaniem do troski o wykluczonych. Zaznaczył, iż prawdziwym probierzem naszych wzniosłych deklaracji o prawach człowieka jest stosunek do najmniejszych: dzieci w łonach matek, ofiar wojen, osób niepełnosprawnych, starszych i migrantów.
Na zakończenie Leon XIV zaapelował o odbudowanie zaufania do instytucji międzynarodowych, których skuteczność bywa dziś kwestionowana. Zaufania, iż szczery dialog może zrodzić większe dobro, niż to, co państwa mogą osiągnąć w pojedynkę. – Jeśli wszyscy konsekwentnie poświęcimy się służbie naszemu wspaniałemu człowieczeństwu, pokój będzie mógł wreszcie rozkwitnąć – podsumował Ojciec Święty.
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

1 godzina temu















