Papież do pielgrzymów idących na Jasną Górę: Niech to świadectwo, trud drogi, wspólna modlitwa i spotkanie z Maryją umocnią wiarę

1 godzina temu

Leon XIV w przesłaniu do Polaków podczas audiencji generalnej wskazał na polską tradycję pielgrzymki do Częstochowy. W audiencji generalnej kontynuował refleksję nad soborową Konstytucją o liturgii.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej
Photo credit: Daniel Ibanez/ EWTN
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Papież powrócił do Watykanu po wakacyjnej przerwie. Jednak z powodu wysokiej temperatury audiencja generalna nie odbyła się na Placu św. Piotra. Wierni zostali zaproszeni do Bazyliki. W przesłaniu skierowanym do nas powiedział:

– Pozdrawiam serdecznie Polaków. W tych dniach z wielu polskich diecezji na Jasną Górę zmierzają piesi pielgrzymi, którym duchowo towarzyszą wierni w parafiach. Niech to świadectwo, trud drogi, wspólna modlitwa i spotkanie z Maryją umocnią wiarę i nadzieję rodzin oraz wspólnot. Wraz z wami proszę o pokój na świecie i o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Wszystkich was błogosławię!

Katecheza Leona XIV

Bracia i siostry, dzień dobry!
W tej katechezie kontynuujemy refleksję nad soborową Konstytucją o liturgii, Sacrosanctum Concilium (SC). Dzisiaj skupiamy się na eklezjalnym wymiarze modlitwy liturgicznej.

Jak sugeruje Apostoł Paweł, to Duch Święty uczy nas modlitwy. Od dnia Pięćdziesiątnicy Duch Święty przebywa w Kościele, inspirując wszystkie jego działania, a zwłaszcza modlitwę. Życie pierwszej wspólnoty, narodzonej w Jerozolimie po Passze Jezusa, jest życiem w Duchu Świętym danym przez Zmartwychwstałego Pana. „Odtąd” – mówi Sobór – „Kościół nigdy nie zaniechał gromadzenia się, aby celebrować Tajemnicę Paschalną: czytając «we wszystkich Pismach to, co dotyczyło Go» (Łk 24, 27), celebrując Eucharystię, w której uobecnia się zwycięstwo i triumf Jego śmierci, i dziękując «Bogu za niewysłowiony dar Jego» (2 Kor 9, 15) w Chrystusie Jezusie, «ku chwale Jego chwały» (Ef 1, 12), mocą Ducha Świętego” (SC, 6).

W naszych czasach, w kontekstach zdominowanych przez mentalność nastawioną na efektywność i konsumpcjonizm, modlitwa może wydawać się bezużyteczna i nic nieznacząca. W świecie, w którym nauka i technologia roszczą sobie prawo do udzielania wszystkich odpowiedzi, modlitwa może wydawać się formą ucieczki. Co więcej, choćby w wielu rodzinach chrześcijańskich nie ma już przekazu modlitwy, a wiele ludzi ryzykuje, iż pomylą ją z kolejną techniką, psychologiczną z natury i mającą na celu osobiste dobro. Modlitwa jednak, jako fundamentalny wymiar naszego człowieczeństwa, zasługuje na ponowne odkrycie w swojej prawdzie.

Konstytucja Sacrosanctum Concilium potraktowała tę potrzebę poważnie. I to głęboko ucieszyło papieża świętego Pawła VI, który promulgując ten pierwszy dokument zatwierdzony przez Sobór Watykański II, stwierdził: „Bóg na pierwszym miejscu; modlitwa naszym pierwszym obowiązkiem; liturgia pierwszym źródłem życia Bożego nam przekazanego, pierwszą szkołą naszego życia duchowego” (Przemówienie, Bazylika św. Piotra, 4 grudnia 1963 r.).

W Konstytucji termin „modlitwa” odnosi się bowiem do całej liturgii. Ta perspektywa jest kluczowa, ponieważ kierowała reformą liturgiczną, stawiając aktywny udział wiernych za jej kamień węgielny. Liturgia ukazywana jest przede wszystkim jako miejsce spotkania, inicjatywy Boga, który zbliża się do ludzkości w swoim Synu, „Słowie, które stało się ciałem, namaszczonym Duchem Świętym” (SC, 5), któremu możemy odpowiedzieć „przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, w jedności Ducha Świętego”, to znaczy dzięki „modlitwie, którą Chrystus, zjednoczony ze swoim Ciałem, zanosi do Ojca” (SC, 84).

Z tego powodu święty Paweł VI gorąco pragnął, aby Liturgia Godzin, codzienna publiczna modlitwa Kościoła, nierozerwalnie związana z Eucharystią, głęboko przenikała, ożywiała, kierowała i wyrażała wszelką modlitwę chrześcijańską oraz skutecznie karmiła życie duchowe Ludu Bożego (por. Konstytucja Apostolska Laudis Canticum).

Aby to pragnienie się spełniło, Liturgia Godzin domaga się, aby była coraz bardziej przyjmowana i przeżywana w codziennym życiu ochrzczonych i wspólnot. Dla wielu, którzy pragną nauczyć się modlitwy, zwłaszcza dla katechumenów, może ona stanowić drogę i szkołę modlitwy chrześcijańskiej.

Każdego tygodnia i każdego dnia Eucharystia i Liturgia Godzin są oddechem życia Kościoła, który sprawia, iż ​​Duch Święty krąży w jego Ciele. W tej modlitwie Chrystus „jednoczy z sobą całą ludzkość i włącza ją w ten boski śpiew uwielbienia” (SC, 83); w ten sposób, dzień po dniu, jesteśmy coraz bardziej związani z Tajemnicą Paschalną i upodabniani do Niego.

Św. Augustyn stwierdza: „Kiedy zwracamy się do Boga w modlitwie, nie wolno nam oddzielać Syna od Niego; a kiedy ciało Syna się modli, niech nie oddziela głowy od siebie. Niech zatem jedyny Zbawiciel Jego ciała, nasz Pan Jezus Chrystus, Syn Boży, będzie Tym, który modli się za nas, który modli się w nas i do którego się modlimy. Modli się za nas jako nasz kapłan; modli się w nas jako nasza głowa; modlimy się do Niego jako do naszego Boga. Rozpoznajmy zatem w Nim nasz głos, a Jego głos w nas” (Enarr. w Psalmie LXXXV: PL 37, 1081).

Liturgia Godzin, połączona z Eucharystią, której światło przedłuża, uświęca czas naszego codziennego życia: rano rozpoczynamy dzień z wiarą i wdzięcznością; w południe prosimy o siłę wierności pośród trudów; Wieczorem, po zakończeniu pracy, Nieszpory towarzyszą momencie zachodu słońca; nocą zasypiamy, powierzając się pokojowi Bożemu. Każda Godzina jest aktem nadziei: podczas naszej ziemskiej pielgrzymki czuwamy, oczekując wraz z całym Kościołem chwalebnego powrotu Pana.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Czemu kard. Stefan Wyszyński przeszedł do historii jako Prymas Tysiąclecia?
Idź do oryginalnego materiału