W dzisiejszej Ewangelii stajemy przed jedną z najgłębszych scen Nowego Testamentu. Słowa Jana Chrzciciela: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”, to nie tylko poetycki obraz, ale fundament naszej wiary. Odkryj, dlaczego Jezus przyszedł jako ofiara, a nie sędzia, i co oznacza dla współczesnego chrześcijanina życie w świetle świadectwa proroka, który nie zatrzymywał uwagi na sobie, ale wskazywał na Syna Bożego.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło:EWTN Polska/ ks. Piotr WiśniowskiTekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry,
Dzisiejsza Ewangelia jest jedną z najgłęstszych teologicznie scen całego Nowego Testamentu, a zarazem niezwykle prosta. Nie ma w niej cudów, tłumów ani emocjonalnych gestów. Jest świadectwo. Jest wskazanie. I jest objawienie.
Jan Chrzciciel widzi Jezusa i wypowiada zdanie, które Kościół powtarza codziennie w każdej Mszy Świętej:
„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”.
To nie jest poetycki obraz. To jest wyrok dla grzechu i nadzieja dla człowieka.
1. „Oto Baranek Boży” – nie rewolucjonista, nie sędzia
Izrael czekał na Mesjasza silnego, zwycięskiego, politycznego. Tymczasem Jan nie mówi: „Oto Król”, nie mówi: „Oto Wojownik”, nie mówi nawet: „Oto Mesjasz”.
Mówi: Baranek.
Baranek – czyli ofiara.
Baranek – czyli ktoś, kto bierze na siebie grzech, a nie go oskarża.
Baranek – czyli zapowiedź krzyża.
Święty Jan Chryzostom pisał:
„Nie powiedział: Ten, który osądzi świat, ale Ten, który gładzi grzech świata – bo najpierw przyszło miłosierdzie, a dopiero potem sąd”.
To jest fundamentalna prawda o Jezusie: On nie przyszedł potępić, ale zbawić. Nie przyszedł zmiażdżyć grzesznika, ale zniszczyć grzech.
2. „Ja Go przedtem nie znałem” – pokora proroka
To zdanie zaskakuje. Jan Chrzciciel – największy z proroków – mówi: „Ja Go przedtem nie znałem”. Nie chodzi o niewiedzę ludzką. Chodzi o coś głębszego: objawienie przychodzi od Boga, nie z domysłu człowieka. Jan nie ogłasza Jezusa na podstawie sympatii, więzów rodzinnych czy emocji. On mówi: Bóg mi Go objawił.
Święty Augustyn komentuje: „Jan był głosem, ale Słowo musiało zostać objawione przez Ojca”.
To ogromnie ważne także dziś. W czasach zamętu, opinii, interpretacji i medialnego hałasu Kościół nie głosi swojej wizji Chrystusa, ale Chrystusa objawionego przez Boga.
3. Duch Święty zstępuje i spoczywa
Jan daje świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim”. To jedno z najważniejszych zdań Ewangelii Jana. Duch zstępuje – to inicjatywa Boga. Duch spoczywa – nie na chwilę, nie symbolicznie, ale na stałe.
Święty Ireneusz z Lyonu pisał: „Tam, gdzie jest Duch, tam jest Kościół; a gdzie jest Duch, tam jest Chrystus”.
Jezus nie działa w oderwaniu od Ducha Świętego. Cała Jego misja – od chrztu w Jordanie aż po krzyż – jest przeniknięta Duchem. To oznacza, iż chrześcijaństwo nie jest tylko moralnością czy tradycją. Jest życiem w Duchu Świętym.
4. „Ten jest Synem Bożym” – sedno wiary
Ewangelia kończy się zdaniem kluczowym: „Ja to ujrzałem i daję świadectwo, iż On jest Synem Bożym”.
To jest wyznanie wiary Jana Chrzciciela. Nie ucznia. Nie tłumu. Proroka.
I to jest centrum chrześcijaństwa: Jezus jest Synem Bożym. Nie jednym z nauczycieli. Nie prorokiem wśród innych. Nie symbolem.
Święty Tomasz z Akwinu pisał:
„Cała wiara chrześcijańska streszcza się w uznaniu, iż Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem”.
Jeśli to prawda – a jest prawdą – to nie da się pozostać obojętnym.
5. Jan – wzór Kościoła
Jan Chrzciciel nie zatrzymuje uwagi na sobie. Nie buduje swojej popularności. Nie tworzy ruchu wokół własnej osoby. On wskazuje na Jezusa.
Święty Grzegorz Wielki mówił:
„Jan był lampą, ale nie światłem; świecił, dopóki nie przyszło Światło”.
To jest także misja Kościoła dzisiaj: nie zasłaniać Chrystusa, nie zastępować Go strukturami, nie rozmywać Jego prawdy.
Ale z pokorą mówić światu: „Oto Baranek Boży”.
Bracia i Siostry,
Ta Ewangelia nie domaga się emocji. Domaga się wiary. Nie domaga się deklaracji. Domaga się świadectwa. Nie domaga się zachwytu. Domaga się uznania prawdy.
Jezus stoi pośród nas. Baranek Boży. Ten, na którym spoczywa Duch. Syn Boży.
Pytanie brzmi tylko jedno: czy pozwolimy, by zgładził nasz grzech?
słowa kluczowe: Ewangelia wg św. Jana, Baranek Boży, Jan Chrzciciel, świadectwo wiary, Jezus Chrystus, Duch Święty, odkupienie, homilia, rozważanie biblijne

3 godzin temu
![Ziemia Święta: święto Objawienia Pańskiego nad rzeką Jordan [GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/01/mid-epa12658719_2.jpg)















