Organizuje komunię. "Włosy stają mi dęba, jak słyszę, co szykują inni rodzice"

2 godzin temu
Iwona przygotowuje syna do pierwszej komunii. Jest w szoku, jak wielu rodziców organizuje z tego powodu wyścigi pod tytułem "Kto kupi i wynajmie więcej". - A potem pretensje do wszystkich, iż dziecko nie skupia się na samej istocie sakramentu. Dziecko, choćby jakby chciało się skupić, to w nadmiarze tych dodatków, które są serwowane przez rodziców, zwyczajnie nie ma jak. - mówi nasza czytelniczka.
Pierwsze komunie realizowane są w maju, jednak przygotowania do tego wydarzenia rozpoczynają się dużo wcześniej. Niektórzy choćby dwa lata wstecz rezerwują salę na przyjęcie, które odbędzie się po sakramencie. - Już jak chciałam zarezerwować salę w lipcu na maj kolejnego roku, to zorientowałam się, iż zorganizowanie tego wszystkiego łatwe nie będzie - przyznała Iwona.

REKLAMA







Zobacz wideo "Mamo, gdzie są moje pieniądze z komunii?". Adwokat: Dziecko powinno te pieniądze otrzymać



Matka: Rodzice wariują, biznes się kręci
Nasza czytelniczka z trudem znalazła salę, która przyjmie jej kilkudziesięciu krewnych na komunijny obiad. Jedna z managerek sal bankietowych wprost powiedziała jej, iż "za późno się obudziła, bo wszystko rezerwuje się z minimum rocznym wyprzedzeniem".
Na szczęście udało mi się znaleźć restaurację, co prawda, 20 km od kościoła, ale trudno. Damy radę. Po nowym roku zaczęłam ogarnianie innych rzeczy i naprawdę, zastanawiam się chwilami, czy to ja zwariowałam, czy inni rodzice
- przyznała. - Zaczęłam pytać koleżanki, które np. organizowały już komunię starszych dzieci i jak zaczęły mi wymieniać, to oniemiałam. Byłam totalnie zaskoczona. Dowiedziałam się, iż "fotobudki to relikt przeszłości", teraz są takie podesty z kręcącą się wokół kamerką, do tego jakieś ścianki balonowe z wielkimi srebrnymi lub złotymi napisami. Rodzice wariują, biznes się kręci.





Pierwsza komunia święta (zdjęcie ilustracyjne)ASphotowed / iStock


Komunia jak wesele. "Koszty też kilka mniejsze"
Iwona stwierdziła, iż jak zaczęła szukać różnych ozdób i dodatków w sieci, to oniemiała. Ozdobne zaproszenia, winietki, cukierki w "komunijnych papierkach", mini miody, mydełka lub herbaty jako podziękowania dla gości, albo różne świeczki, breloczki, magnesy, podstawki, itp.



Znalazłam choćby ofertę robienia magnesów w trakcie przyjęcia. Goście mieliby robić sobie taki magnes ze zdjęciem dziecka, które przyjęło komunię, to jakiś kosmos! Widziałam też, iż niektórzy wynajmują pluszowe misie, albo jakichś maskotkowych wokalistów
- opowiadała. - W sumie to cieszę się, iż mam syna, bo przynajmniej nieco oszczędzam na stroju. Kupuję albę i potem zakładam dziecku garnitur, zamiast białych pantofli wybieramy białe adidasy, żeby potem mogły się jeszcze do czegoś przydać. Koleżanka ma córkę i ta oprócz białej sukienki, musi mieć taką na zmianę, do tego opowiadała mi, iż szyje bolerko, torebkę z białych koralików, buty na niewielkim obcasie i wianek "koniecznie z żywych kwiatów, bo teraz takie są modne". Teraz naprawdę komunia jest jak wesele, koszty też, kilka mniejsze - dodała.


Co ją najbardziej zaskoczyło w "komunijnych gadżetach i dodatkach"? Przyznała, ze w sieci jest "moc kurzołapów", czyli jakichś drewnianych podstawek, serduszek z napisami, podziękowaniami itp. - Nie wiadomo, co z czymś takim zrobić. Ani to ładne, ani zgrabne, na półce niezbyt dobrze się prezentuje, a wyrzucić jakoś tak nie wypada. Nienawidzę takich rzeczy, a jak myślę, iż jeszcze ktoś wydaje na to kilka stów, to się za głowę łapię - stwierdziła.
Nasza czytelniczka zwróciła uwagę, iż dużo mówi się o tym, iż zorganizowanie komunii tyle kosztuje, iż panuje zbędny przepych i to powoduje, iż impreza staje się bardzo droga. Jej zdaniem to jednak wina… rodziców. - Organizują jakieś wyścigi, kto kupi więcej, wynajdzie kolejne atrakcje. A potem pretensje do wszystkich, iż dziecko nie skupia się na samej istocie sakramentów. Dziecko choćby jakby chciało się skupić, to w nadmiarze tych dodatków, które są mu serwowane przez rodziców, nie ma jak - podsumowała.
Ile Twoim zdaniem wypada włożyć do koperty w prezencie komunijnym? Napisz do nas: justyna.fiedoruk@grupagazeta.pl. Zapewniamy anonimowość.
Idź do oryginalnego materiału