Od słuchania do posłuszeństwa. Słowo Boże, które przemienia życie

1 godzina temu
Zdjęcie: od


Czy można słuchać Słowa Bożego, a jednocześnie nie pozwalać, aby zmieniało nasze życie? Czy jesteśmy gotowi pójść za głosem Boga, kiedy nie rozumiemy jeszcze całej drogi, a Jego wezwanie wymaga od nas przekroczenia własnych ograniczeń, uprzedzeń i przyzwyczajeń? Nad tymi pytaniami zastanawiali się uczestnicy otwartego spotkania Mężczyzn Świętego Józefa, które odbyło się 21 października 2026 roku w Krakowie i było transmitowane również przez internet. Gościem spotkania był ks. Piotr Stawarz SDS, salwatorianin, rekolekcjonista i kierownik duchowy związany z Centrum Formacji Duchowej w Krakowie.

Tematem październikowego spotkania było „Słuchanie Słowa a posłuszeństwo Słowu”, a punktem wyjścia stały się słowa św. Jakuba Apostoła: „Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie” (Jk 1,22).

Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią, podczas której homilię wygłosił ks. Mirosław Żak. Następnie uczestnicy wysłuchali konferencji ks. Piotra Stawarza SDS, poświęconej posłuszeństwu Bożemu słowu, szczególnie w sytuacjach, kiedy Bóg zaprasza człowieka do działania, nie odsłaniając przed nim całego swojego planu. Zwieńczeniem spotkania była rozmowa z prelegentem oraz dzielenie się w małych grupach.

Niezgłębione bogactwo Chrystusa i mur wrogości

W homilii ks. Mirosław Żak nawiązał do słów św. Pawła z Listu do Efezjan, w których Apostoł Narodów mówi o łasce głoszenia poganom niezgłębionego bogactwa Chrystusa (por. Ef 3,8).
Kaznodzieja podkreślił, iż św. Paweł miał głęboką świadomość otrzymanego daru i powierzonej mu misji. Wiedział, iż istotą Dobrej Nowiny jest sam Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, w którym objawia się niewyczerpane bogactwo Bożej miłości.

Przywołując św. Jana od Krzyża, ks. Mirosław porównał odkrywanie tajemnicy Chrystusa do zagłębiania się w ogromną kopalnię skarbów. Im bardziej człowiek poznaje Jezusa, tym więcej może odkrywać, ponieważ głębia Jego miłości pozostaje niewyczerpana.

Nawiązał również do nauczania św. Jana Pawła II, który u progu trzeciego tysiąclecia zachęcał Kościół do kontemplacji oblicza Chrystusa, poznawania Go i karmienia się Jego słowem. Nie chodzi przy tym jedynie o zdobywanie wiedzy religijnej, ale o coraz głębsze spotkanie z Tym, który pragnie przemieniać ludzkie życie.

Drugim ważnym wątkiem homilii stał się obraz „muru wrogości”, który Chrystus przyszedł zburzyć.

Święty Paweł, pisząc o pojednaniu Żydów i pogan, odwołuje się do podziałów istniejących między ludźmi. Ks. Mirosław przypomniał, iż w świątyni jerozolimskiej znajdowała się rzeczywista przegroda oddzielająca przestrzeń dostępną poganom od części przeznaczonej dla Izraelitów. Była ona widzialnym znakiem głębokiego podziału.

Jednak Chrystus przyszedł zburzyć przede wszystkim mury obecne w ludzkich sercach.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, iż wrogość, uprzedzenia, niechęć, złe słowa czy brak przebaczenia mogą pojawiać się również w życiu ludzi ochrzczonych, którzy deklarują wiarę w Jezusa.
Źródłem takich postaw bywają doznane krzywdy, bolesne doświadczenia, lęk przed odmiennością drugiego człowieka, a także nieprzebaczenie, które przez lata może pozostawać ukryte w sercu.
Sama deklaracja wiary nie oznacza jeszcze, iż pozwoliliśmy Chrystusowi przemienić nasze wnętrze.

Dlatego ks. Mirosław zachęcał, abyśmy nieustannie wpatrywali się w Jezusa, karmili się Jego słowem i otwierali na uzdrawiające działanie Ducha Świętego. Tylko wtedy mur wrogości może ustępować miejsca pojednaniu, jedności i miłości.

Ta myśl stała się ważnym wprowadzeniem do późniejszej konferencji, w której historia apostoła Piotra pokazała, jak posłuszeństwo Bożemu słowu prowadzi człowieka również do przekraczania utrwalonych podziałów.

Słowo Boga ma moc tworzenia nowej rzeczywistości

Ks. Piotr Stawarz SDS rozpoczął swoją konferencję od przypomnienia prawdy obecnej już na pierwszych kartach Pisma Świętego: słowo Boga jest skuteczne.
W opisie stworzenia świata widzimy, iż wszystko powstaje na Boże słowo, a stworzenie jest dobre i piękne. Bóg nie tylko wypowiada swoje zamiary, ale urzeczywistnia je mocą swojego słowa.
Prelegent zwrócił uwagę, iż prawda ta nie odnosi się wyłącznie do początków świata. Bóg przez cały czas pragnie działać przez swoje słowo, również w rzeczywistości ludzkiego serca.

Dlatego czytanie Pisma Świętego nie może ograniczać się do poznawania jego treści czy zdobywania wiedzy. Słowo Boga niesie w sobie moc przemiany, a człowiek zaproszony jest do tego, aby je przyjmować i pozwalać mu działać.

Ks. Piotr przywołał trzy biblijne postacie, które w szczególny sposób ukazują, czym jest posłuszeństwo Słowu.
Abraham usłyszał wezwanie, aby opuścił swoją ziemię i wyruszył do kraju, który Bóg dopiero miał mu wskazać. Nie znał celu podróży ani sposobu, w jaki spełnią się otrzymane obietnice, ale zaufał i wyruszył.

Święty Józef przyjmował polecenia otrzymywane od Boga we śnie i wprowadzał je w czyn, choćby jeżeli oznaczały trudne decyzje, zmianę wcześniejszych planów czy konieczność podjęcia odpowiedzialności za Świętą Rodzinę.

Maryja podczas zwiastowania odpowiedziała na Boże wezwanie zgodą: „Niech Mi się stanie według twego słowa” (Łk 1,38).
W każdej z tych historii człowiek nie znał jeszcze wszystkich konsekwencji swojej decyzji. Miał jednak słowo Boga, któremu postanowił zaufać.
Posłuszeństwo nie oznaczało więc pełnej wiedzy o przyszłości, ale gotowość, aby podjąć konkretny krok.

Korneliusz i Piotr – dwóch ludzi prowadzonych przez Boga

Centralną część konferencji stanowiła refleksja nad dziesiątym rozdziałem Dziejów Apostolskich, opisującym spotkanie rzymskiego setnika Korneliusza z apostołem Piotrem.
Korneliusz był poganinem, dowódcą oddziału wojskowego stacjonującego w Cezarei. Jednocześnie autor Dziejów Apostolskich przedstawia go jako człowieka pobożnego, modlącego się i hojnie wspierającego ubogich.

Ks. Piotr zwrócił uwagę na zaskakujące zestawienie tych dwóch rzeczywistości. Korneliusz reprezentował armię okupacyjną, a więc środowisko, które mogło budzić wśród Żydów obawę i nieufność. Tymczasem był człowiekiem dobrym i otwartym na Boga.

Historia ta pokazuje, jak łatwo oceniać innych przez pryzmat pełnionej funkcji, przynależności do określonej grupy czy własnych doświadczeń. Możemy dostrzegać mundur, stanowisko albo wyobrażenie o drugim człowieku, nie zauważając tego, kim rzeczywiście jest.

Podczas modlitwy Korneliusz otrzymał widzenie, w którym anioł polecił mu sprowadzić z Jafy Szymona zwanego Piotrem. Setnik nie wiedział, dlaczego ma to zrobić ani co wydarzy się później, ale natychmiast wykonał polecenie.

W tym samym czasie Piotr otrzymał niezwykłe widzenie przedstawiające zwierzęta uznawane przez Prawo Mojżeszowe za nieczyste. Usłyszał polecenie, aby je zabijał i jadł, a kiedy zaprotestował, otrzymał odpowiedź: „Nie uważaj za skażone tego, co Bóg oczyścił” (Dz 10,15).

Piotr nie rozumiał znaczenia tych słów. Zastanawiał się, co Bóg chce mu powiedzieć, ale zanim znalazł odpowiedź, Duch Święty polecił mu wyruszyć z ludźmi, którzy właśnie przybyli po niego.
W ten sposób dwóch ludzi, którzy wcześniej się nie znali, zostało poprowadzonych ku spotkaniu, którego znaczenia żaden z nich jeszcze nie rozumiał.
Korneliusz oczekiwał na słowo, które miał przekazać mu Piotr. Piotr natomiast nie wiedział jeszcze, dlaczego został posłany ani co powinien powiedzieć.
Obaj jednak byli posłuszni temu, co już usłyszeli od Boga.

Ks. Piotr podkreślił, iż właśnie w tym doświadczeniu odnajdujemy istotną prawdę o naszym życiu duchowym. Bóg nie zawsze pokazuje całą drogę. Niekiedy pozwala nam zobaczyć jedynie następny krok, a znaczenie kolejnych wydarzeń odkrywamy dopiero wtedy, gdy zdecydujemy się pójść za Jego słowem.

Posłuszeństwo zmienia nie tylko nasze działania, ale również spojrzenie na ludzi

Kiedy Piotr przybył do domu Korneliusza, zaczął rozumieć znaczenie wcześniejszego widzenia.

Bóg nie chciał jedynie przekazać mu nowego spojrzenia na przepisy dotyczące pokarmów. Prowadził go do odkrycia, iż nikogo nie należy uważać za nieczystego czy odrzuconego.
Piotr, wychowany w tradycji Izraela, musiał przekroczyć głęboko zakorzenione bariery religijne i społeczne, aby wejść do domu poganina.

Posłuszeństwo Bożemu słowu doprowadziło go jednak nie tylko do zmiany miejsca, ale przede wszystkim do zmiany sposobu myślenia.

Zaczął dostrzegać ludzi, do których Bóg również kieruje swoją Ewangelię.

W tym miejscu konferencja ks. Piotra wyraźnie spotkała się z przesłaniem wcześniejszej homilii ks. Mirosława Żaka. Chrystus, który przyszedł zburzyć mur wrogości, prowadzi swoich uczniów do przekraczania podziałów, nieufności i uprzedzeń.

Słowo Boże nie tylko wskazuje człowiekowi, co powinien uczynić, ale może również przemieniać sposób, w jaki patrzy na drugiego człowieka.

Duch Święty działa dalej, niż sięga ludzki plan

W domu Korneliusza Piotr rozpoczął głoszenie Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie. Opowiadał o Jego działalności, śmierci i zmartwychwstaniu, dając świadectwo osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym.

Jeszcze podczas jego przemówienia wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.

Duch Święty zstąpił na zgromadzonych pogan, którzy zaczęli mówić językami i wielbić Boga.

Było to ogromnym zaskoczeniem dla Piotra i towarzyszących mu wierzących pochodzenia żydowskiego. Odkryli, iż Bóg udzielił poganom tego samego daru, który wcześniej otrzymali uczniowie Jezusa.

Piotr rozpoznał w tym wydarzeniu Boże działanie i polecił ochrzcić zgromadzonych w imię Jezusa Chrystusa.

Ks. Piotr Stawarz zwrócił uwagę na bardzo istotny szczegół tej historii.

Apostoł mógł wyruszyć w drogę, wejść do domu poganina, przekroczyć istniejące bariery i głosić Ewangelię. Nie mógł jednak sam sprawić, aby Duch Święty zstąpił na słuchających.

Tego dokonał Bóg.

Człowiek odpowiada na Boże wezwanie, ale to Bóg może sprawić, iż owoce posłuszeństwa znacznie przekroczą nasze możliwości i oczekiwania.

Historia Korneliusza i Piotra stała się w ten sposób świadectwem, iż Bóg prowadzi swój Kościół dalej, niż ludzie potrafią to wcześniej przewidzieć. Posłuszeństwo jednego człowieka może otworzyć drogę do wydarzeń o znaczeniu znacznie szerszym niż jego osobiste życie.

Trzy lekcje posłuszeństwa Słowu

Podsumowując konferencję, ks. Piotr Stawarz wskazał trzy prawdy, które warto odnieść do własnego życia.

Pierwsza dotyczy zaufania Bogu, kiedy nie widzimy całej drogi. Nie zawsze rozumiemy znaczenie słowa, które nas porusza, ani konsekwencje podjętej decyzji. Niekiedy otrzymujemy światło jedynie na kolejny krok. Prelegent przywołał słowa pieśni: „Oświeć drogę mą choćby na jeden krok”. Bóg nie zawsze odsłania przyszłość, ale może oświetlać to, co mamy uczynić dzisiaj.

Druga prawda mówi, iż posłuszeństwo otwiera nowe horyzonty. Piotr nie planował wydarzeń, które rozegrały się w domu Korneliusza. Dopiero podążając za Bożym słowem, odkrył, iż zostaje zaproszony do uczestnictwa w czymś znacznie większym. Podobnie Bóg może prowadzić nas do nowych zadań i głębszego odkrywania własnego powołania.

Trzecia prawda przypomina, iż Bóg może uczynić więcej, niż potrafimy osiągnąć własnymi siłami. Naszym zadaniem jest odpowiadać na Jego wezwanie i podejmować to, do czego nas zaprasza. Nie oznacza to jednak, iż wszystko zależy od naszej sprawności, umiejętności czy wysiłku. Bóg może działać również tam, gdzie kończą się nasze możliwości.

Te trzy myśli prowadzą do bardzo osobistego pytania: czy potrafimy zaufać Bogu na tyle, aby odpowiedzieć na Jego słowo, choćby o ile nie wiemy jeszcze, dokąd nas poprowadzi?

Jak rozeznawać Bożą wolę?

Po konferencji uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań. Rozmowa dotyczyła między innymi sposobu odkrywania głębszego znaczenia tekstów biblijnych, rozeznawania woli Bożej oraz doświadczenia osobistego spotkania ze Słowem.

Jedno z pytań dotyczyło trudności w wyborze między dwoma możliwościami, które wydają się równie dobre.

Ks. Piotr przypomniał, iż nie zawsze chodzi o wybór między oczywistym dobrem a złem. Niekiedy jedna z dróg jest jedynie pozornym dobrem i wymaga rozeznania, aby odkryć jej rzeczywisty charakter. Zdarza się jednak także, iż obie możliwości są dobre i każda z nich może prowadzić do wartościowych owoców.

Pomocą w rozeznawaniu pozostaje Pismo Święte oraz tradycja duchowości Kościoła, szczególnie nauczanie św. Ignacego Loyoli.

Prelegent przywołał również przykład św. Józefa, który zamierzał potajemnie oddalić Maryję, kierując się pragnieniem postąpienia sprawiedliwie, ale po otrzymaniu Bożego słowa zdecydował się przyjąć inną drogę.

W odpowiedzi na pytanie, dlaczego ten sam fragment Pisma Świętego po pewnym czasie może przemawiać do nas w zupełnie nowy sposób, ks. Piotr podkreślił, iż Bóg kieruje swoje słowo do człowieka w jego aktualnej sytuacji życiowej.

Zmieniają się nasze doświadczenia, pytania, okoliczności i stopień dojrzałości duchowej. Słowo pozostaje to samo, ale Duch Święty pozwala nam odkrywać w nim nowe światło.
Przywołane zostało zdanie św. Grzegorza Wielkiego: „Słowo rośnie z czytającym”.

Nie oznacza to, iż możemy dowolnie zmieniać znaczenie Pisma Świętego. Chodzi o to, iż Bóg potrafi przemawiać do nas na różnych etapach życia, prowadząc nas stopniowo do coraz głębszego zrozumienia i przyjęcia swojego słowa.

Co zrobię ze Słowem, które usłyszałem?

Po nauczaniu uczestnicy zostali zaproszeni do dzielenia się w małych grupach. Przygotowane pytania prowadziły od refleksji nad usłyszanym słowem do osobistego rachunku sumienia i poszukiwania konkretnej odpowiedzi.

Mężczyźni mogli zastanowić się, jakie słowo Boga w ostatnim czasie szczególnie ich poruszyło i czy rzeczywiście pozwolili mu wpłynąć na własne decyzje oraz relacje. Kolejne pytanie dotyczyło tych dziedzin życia, w których posłuszeństwo Bożemu słowu przychodzi najtrudniej, zwłaszcza kiedy własne przyzwyczajenia, obawy lub plany okazują się silniejsze niż rozpoznane wezwanie.

Ostatnie pytanie kierowało uwagę ku przyszłości: do jakiego konkretnego kroku posłuszeństwa Bóg zaprasza mnie dzisiaj i co mogę zrobić po tym spotkaniu, aby usłyszane słowo rzeczywiście stało się czynem?

Takie spojrzenie pozwala odkryć, iż dojrzałe życie wiarą nie ogranicza się do uczestnictwa w wydarzeniach religijnych ani do poznawania kolejnych treści. Jego istotnym wymiarem jest codzienne podejmowanie decyzji w świetle Ewangelii.

Od ucznia do misjonarza

Październikowe spotkanie wpisywało się również w drogę formacyjną Mężczyzn Świętego Józefa, której ważnym tematem jest powołanie każdego chrześcijanina do bycia uczniem i misjonarzem.
Uczeń Jezusa jest człowiekiem słuchającym. Poznaje Mistrza, wpatruje się w Niego i pozwala, aby Jego słowo kształtowało sposób myślenia, podejmowania decyzji i budowania relacji.

Jednak uczeń nie może zatrzymać się wyłącznie na słuchaniu. Słowo, które przyjmuje, zaprasza go do odpowiedzi, a posłuszeństwo otwiera drogę do misji.

Historia Korneliusza i Piotra pokazuje, iż misja nie zawsze zaczyna się od wielkiego planu ewangelizacyjnego. Niekiedy jej początkiem jest pojedynczy krok posłuszeństwa, spotkanie z drugim człowiekiem, przełamanie uprzedzenia albo gotowość wykonania zadania, którego sens dopiero z czasem staje się jasny.

Dla mężczyzn oznacza to bardzo konkretne wyzwanie. Posłuszeństwo Słowu Bożemu powinno znajdować swoje odbicie w odpowiedzialności za rodzinę, wierności podjętym zobowiązaniom, relacjach z innymi, służbie we wspólnocie oraz codziennych wyborach.

Nie chodzi o to, aby zawsze znać odpowiedź na każde pytanie. Ważniejsze jest, aby umieć słuchać Boga, rozeznawać Jego wezwanie i podejmować następny krok.
Oba październikowe nauczania — homilia ks. Mirosława Żaka i konferencja ks. Piotra Stawarza — prowadziły ostatecznie do wspólnego przesłania: Słowo Boże ma moc przemieniać człowieka, ale potrzebuje serca, które nie tylko je przyjmuje, ale również pozwala mu działać.

Chrystus pragnie burzyć mury wrogości, przemieniać nasze spojrzenie na ludzi i prowadzić nas ku jedności. Duch Święty otwiera przed nami drogi, których wcześniej nie dostrzegaliśmy, a Bóg zaprasza, abyśmy zaufali Mu choćby wtedy, gdy widzimy jedynie najbliższy krok.

Pozostaje więc pytanie, z którym warto wrócić do codzienności:
Jakie słowo Bóg już do mnie skierował i co zrobię, aby nie pozostało ono jedynie wysłuchanym nauczaniem, ale stało się konkretnym czynem?

Idź do oryginalnego materiału