W wielu sprawach dokonano niewłaściwej oceny zdarzenia, a sygnał, który się pojawił, bagatelizowano – mówił podczas konferencji prasowej przewodniczący komisji, Tomasz Krzyżak.
Dziś w południe w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej odbyła się prezentacja pierwszej części raportu niezależnej Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” spraw wrażliwych diecezji sosnowieckiej. Ta część raportu poświęcona została kwestii wykorzystania seksualnego osób małoletnich.
W pierwszych zdaniach prezentacji członkowie Komisji zaapelowali o dalsze zgłaszanie się zarówno osób pokrzywdzonych, jak i tych, które mają wiedzę o przestępstwach. – Dla nas to raport otwarcia – mówiła prof. Monika Przybysz. Przewodniczący Komisji, Tomasz Krzyżak, dodał natomiast: – Mamy świadomość, iż nie wszystkie osoby skrzywdzone się ujawniły. […] To otwarcie dyskusji jest więc zaproszeniem do zgłaszania się.
WIĘŹ – wspieraj niezależne media katolickie!
Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.
Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram
Raport prezentuje stan wiedzy na 31 stycznia 2026 roku. Od momentu powstania diecezji sosnowieckiej w roku 1992 urząd biskupa diecezjalnego pełnili: bp Adam Śmigielski (30 maja 1992 roku – 7 października 2008 roku), bp Grzegorz Kaszak (28 marca 2009 roku – 24 października 2023 roku) oraz bp Artur istotny (od 8 maja 2024 roku).
Dr Marek Lasota podczas prezentacji potwierdził, iż „Komisja miała niczym nieskrępowany dostęp do wszystkich dokumentów, z jakimi chciała się zapoznać”. Potwierdza to także sam raport, wymieniając wśród przeanalizowanych dokumentów teczki personalne księży, akta dochodzeń i procesów kanonicznych, dzienniki kancelaryjne, archiwa kurii, diecezji i seminarium oraz spuściznę po bp. Adamie Śmigielskim.
Komisja przeanalizowała „ponad tysiąc jednostek aktowych, zawierających kilkadziesiąt tysięcy dokumentów”. Raport podkreśla jednak, iż pracę utrudniał „bałagan panujący w dokumentacji”: brak instrukcji kancelaryjnej, dokumenty przechowywane „bez żadnych zasad”, teczki personalne ułożone „bez żadnej chronologii”. Karty w teczkach „nie są paginowane” – oznacza to, jak wskazuje raport, iż „w każdej chwili można z teczki jakiś dokument usunąć, a jego zniknięcia nikt nie zauważy. Komisja niejednokrotnie spotkała się z sytuacją braku jakiegoś dokumentu – np. z księgi korespondencji kurii wynika, iż list w danej sprawie został zarejestrowany, ale nie ma go tam, gdzie być powinien”.
Komisja odnotowuje również, iż część materiałów zabezpieczyła Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. Według raportu dotychczas zwrócono część dokumentów zabezpieczonych podczas przeszukań w grudniu 2023 roku. „Przeszukania kurii w dn. 11 grudnia 2023 r. oraz sądu biskupiego (5 marca 2024 r.) odbywały się jedynie w obecności pracowników tych instytucji – bez udziału pełnomocników zewnętrznych. W trakcie przeszukania 4 i 5 października 2024 r. wezwano prawników świadczących usługi prawne dla kurii, którzy wykonali dokumentację fotograficzną zabezpieczanych materiałów. Dokumentacja ta została komisji udostępniona do badań” – precyzuje raport. Autorzy raportu zaznaczają, iż podczas przeszukania sądu biskupiego przez prokuraturę zabezpieczone zostały m.in. dokumenty dotyczące spraw o stwierdzenie nieważności małżeństwa, co uniemożliwiło sądowi ich procedowanie.
Na podstawie dokumentów i rozmów ze świadkami komisja zidentyfikowała 29 osób związanych z Kościołem sosnowieckim, wobec których pojawiły się podejrzenia lub oskarżenia o przestępstwa seksualne wobec małoletnich: 25 duchownych i 4 osoby świeckie. W 7 sytuacjach przestępstwa potwierdzono i sprawców ukarano; w 3 sprawach toczą się procesy państwowe i kanoniczne, a wobec 4 zmarłych księży wskazano bardzo wysokie prawdopodobieństwo przestępstw i zainicjowano dochodzenia historyczne; w kolejnych 10 sprawach komisja zawiadomiła prokuraturę i/lub uruchomiła dochodzenia wstępne w Kościele.
Podczas konferencji prasowej ks. Jacek Prusak SJ zwracał uwagę na konieczność odróżnienia w kontekście diecezji sosnowieckiej problemów obyczajowych od samego wykorzystania seksualnego. Jezuita podkreślił, iż wobec drugiego problemu diecezja „nie jest czarną owcą” na tle Polski: odsetek krzywdzących księży wyniósł tu 3,2 proc. (wobec 2-6 proc. duchownych w skali świata).
Komisja ustaliła, iż pokrzywdzonych zostało minimum 50 osób (46 przez księży, 4 przez świeckich): ok. 66 proc. to dziewczynki, 34 proc. to chłopcy. 96 proc. pokrzywdzonych miało w momencie doświadczenia przemocy mniej niż 15 lat. Najstarsze zgłoszenie pochodzi z 1967 roku, a najnowsze – z 2025 roku.
Uderzając w strukturalne zgorszenie, nie niszczymy wiary, ale ją ratujemy
bp Artur Ważny
Raport zawiera 7 bloków wniosków i rekomendacji. Pierwszym z nich jest „Ocena zdarzeń i bagatelizowanie problemów”. Jak zauważył podczas konferencji prasowej Tomasz Krzyżak, „w wielu sprawach dokonano niewłaściwej oceny zdarzenia, a sygnał, który się pojawił, bagatelizowano”. Raport precyzuje również w tym kontekście, iż „nie dawano wiary osobom zgłaszającym przestępstwa, sprawdzenia faktów dokonywano w sposób bardzo pobieżny, usiłowano zadbać jedynie o dobre imię oskarżanych i przyjmowano ich wyjaśnienia. Nie dążono do ukarania sprawcy przestępstwa, ale zaistniałe zgorszenie usiłowano naprawić «środkami duszpasterskiej troski». W praktyce było to przeniesienie lub próba przeniesienia podejrzanego na inną placówkę – w co najmniej dwóch przedłożonych tu sprawach okazało się to brzemienne w skutki”.
Wśród historii osób skrzywdzonych potwierdzających te wnioski znaleźć można m.in. opowieść o sprawie ks. K: „W trakcie swoich prac komisja odnalazła informację, iż w 1998 r. proboszcz parafii, w której pracował wówczas ks. K, informował biskupa diecezjalnego o jego «niewłaściwych zachowaniach wobec dziewcząt». O sprawie miał także informować innego duchownego. Biskup odpowiedział mu, iż «może dostać wikariusza gorszego». Kilka miesięcy po tej rozmowie ks. K został przeniesiony na placówkę, w której potem wykorzystał trzy małoletnie osoby”.
W raporcie opisana jest również sprawa kobiety, która w 2001 roku informowała biskupa o podejrzeniu wykorzystania jej 16-letniego niepełnosprawnego syna przez ks. D. Korespondencję przekazał znany biskupowi kapelan szpitala dziecięcego (z wykształcenia lekarz), dołączając własny opis sprawy oraz rysunki chłopca, które – w jego ocenie – uprawdopodabniały przestępstwo (listy i rysunki członkowie Komisji znaleźli w spuściźnie prywatnej po śp. bp. Adamie Śmigielskim, nie zaś w teczce personalnej ks. D). Biskup zlecił wyjaśnienie sprawy, polegające na rozmowie wydelegowanego przez niego duchownego z dziekanem i proboszczem. Ponieważ uznali oni kobietę za niewiarygodną, postępowania w tamtym czasie nie prowadzono dalej. Na liście od kobiety ówczesny biskup dopisał: „Oszczerstwo”. Jednocześnie nie podjęto próby kontaktu z kapelanem, który przesłał listy i rysunki, mimo iż był osobą znaną biskupowi i ocenianą jako wiarygodna.
Raport krytycznie opisuje też stronę prawną i administracyjną: postępowania niejednokrotnie prowadzono w sposób niekompetentny, „rzadko proszono o radę ekspertów zewnętrznych, a w sprawach szczególnie trudnych nie zwracano się o wskazówki do Dykasterii Nauki Wiary. Wysyłano do niej niekompletne dokumenty, a sama dykasteria kilka razy upominała się o informacje dotyczące danej sprawy”. Jednocześnie komisja podkreśla, iż normy były w diecezji znane (odnotowano m.in. oświadczenia po szkoleniu o obowiązku zgłaszania przestępstw), więc problemem nie była nieznajomość prawa, ale niewłaściwe jego stosowanie.
W kontekście administracyjnym Tomasz Krzyżak zwrócił na konferencji prasowej uwagę na niestosowanie się do procedur. – Prawo kanoniczne mówi wprost, iż akta dochodzeń wstępnych w sprawach zarezerwowanych dla Dykasterii Nauki Wiary mają być w archiwum tajnym, tymczasem akta dochodzenia w sprawie jednego księdza były w jego teczce personalnej – mówił przewodniczący Komisji.
- Tośka Szewczyk
Nie umarłam. Od krzywdy do wolności
Kolejnym wątkiem poruszonym we wnioskach jest słaby nadzór nad podejrzanymi, oskarżonymi i ukaranymi księżmi: zakazy i nakazy bywały niesprawdzane, zdarzało się dopuszczanie do posługi mimo wyroku sądu, proszenie o pomoc duszpasterską czy brak kontroli, czy zalecona terapia w ogóle została podjęta. Komisja zauważa też niejasną rolę ustanowionego od 2020 roku kuratora sprawców.
Wnioski mocno akcentują niewysłuchanie osób skrzywdzonych (brak spotkań z biskupem w starszych sprawach, rzadkie wysłuchiwanie, relacje o szykanach i braku przeprosin). „Członków komisji szczególnie poruszyło świadectwo kobiety, która krzywdę wobec bliskiej jej osoby zgłosiła w roku 2007. Ze strony ludzi Kościoła spotkała się z szykanami, a słowa «przepraszam» ani jej córka, ani ona nie usłyszały do dziś” – zaznacza raport. Członkowie komisji dodają następnie w raporcie: „od delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży kilka razy usłyszeliśmy, iż i jego w diecezji w pewnym momencie w ogóle przestano słuchać”.
We wnioskach akcentowany jest również problem formacji: część spraw dotyczy księży formowanych w realiach sprzed powstania diecezji (komisja przypomina o wprowadzonych w Polsce od tego czasu nowych standardach formacji, kładących większy nacisk na dojrzałość i integrację seksualną, weryfikację kandydatów i pomoc specjalistyczną). Osobno wskazuje się potrzebę stałej formacji księży. Raport zaznacza, iż „niektórych [księży – przyp. red] włączano do prezbiterium diecezji choćby pomimo tego, iż w okresie próby przed inkardynacją pojawiały się o nich niepokojące sygnały”.
Członkowie komisji podczas konferencji prasowej zaznaczali, iż pierwsza część raportu stanowi dopiero początek ich pracy. Badania przez nich prowadzone będą bowiem rozszerzone również na inne „kwestie wrażliwe” dotyczące diecezji sosnowieckiej. Także sama część poświęcona wykorzystaniu seksualnemu małoletnich będzie pogłębiana i uzupełniana.
Na pytanie o to, czy badana jest odpowiedzialność biskupów i pracowników kurii, którzy reagowali na zgłoszenia w sposób niewłaściwy, Tomasz Krzyżak odpowiedział: – Statut naszej Komisji mówi o tym, iż my nie jesteśmy od orzekania o winie. Więc jeżeli zauważamy lub zauważyliśmy gdzieś jakieś nieprawidłowości, zwróciliśmy na to uwagę osobom, które mają kompetencje do tego, żeby temat pociągnąć.
„Jako pasterz Kościoła sosnowieckiego widzę w tym raporcie przede wszystkim twarze przynajmniej 50 osób, o których wiemy, iż zostały skrzywdzone. To nie są tylko statystyki (3,2 proc. duchownych z ok. 590), to są konkretne ludzkie losy, popękane życiorysy, zniszczone dzieciństwo i zachwiana ufność do Boga. Moim priorytetem jest wyjście do nich – nie z paragrafami, ale z sercem” – napisał w komunikacie opublikowanym na stronie diecezji sosnowieckiej bp Artur Ważny.
Wyjaśnił , iż „uderzając w strukturalne zgorszenie, nie niszczymy wiary, ale ją ratujemy”. Dodał również, iż postrzega media nie jako wroga, ale sojusznika w docieraniu do osób pokrzywdzonych: „Specjalne telefony, adresy mailowe i otwartość na kwerendy dziennikarskie to standardy, które wprowadzamy. Chcemy, by media widziały w diecezji sosnowieckiej wspólnotę i organizację, która nie tylko «wyjaśnia», ale realnie «naprawia»”.
O godzinie 15:00 w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski rozpoczęła się konferencja prasowa z udziałem bp. Artura Ważnego. niedługo opublikujemy rozmowę Zbigniewa Nosowskiego z ordynariuszem sosnowieckim dotyczącą pierwszej części raportu Komisji „Wyjaśnienie i naprawa”.
Przeczytaj też: Bp Artur Ważny: Czy zaufanie do episkopatu można odbudować?
ZN, AK

2 godzin temu



.webp)

![Watykan chce dialogu z lefebrystami. Ale stawia warunek [KOMENTARZ]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2021/07/z-i-KqaboLG5E0s-unsplash.jpg)








