plakat: Wit PrzybylskiW piątek, 6 lutego, dobiegł końca nasz coroczny, zimowy wyjazd rekolekcyjno-wypoczynkowy. Ten wspaniały i owocny czas spędziliśmy w Krynicy-Zdroju, a przez 5 dni naszym domem ponownie stało się Katolickie Schronisko Młodzieżowe im. (już) Świętego Piotra Jerzego Frassatiego nieopodal kompleksu narciarskiego Słotwiny.
Tegoroczny wyjazd zapisał się szczególnie w historii naszej wspólnoty, gdyż do grona Liturgicznej Służby Ołtarza dołączyło po przerwie odrodzone Oratorium Młodych. Obecność tej grupy wniosła w nasze szeregi nową energię, przypominając, jak wielką wartością jest wspólnota budowana wokół św. Filipa Neri. Starsi i młodsi, ministranci, lektorzy oraz oratoryjna młodzież, stworzyli razem zgraną ekipę, w której każdy czuł się przyjemnie i zdecydowanie potrzebnie.
Każde przedpołudnie spędzaliśmy aktywnie na stoku stacji narciarskiej Słotwiny, gdzie niezależnie od umiejętności, każdy znalazł miejsce dla siebie. Księża, instruktorzy i starsi koledzy z cierpliwością i zaangażowaniem pomagali młodszym ministrantom stawiać pierwsze kroki na nartach i snowboardzie. Wspólne zjazdy i czas spędzony na wyciągu były doskonałą lekcją wzajemnej troski, a uśmiechy nie schodziły nam z twarzy mimo zmęczenia.
Serce wyjazdu biło jednak jak co roku w kaplicy. Najważniejszym punktem dnia była Eucharystia, która pozwalała nam zrozumieć, iż to Chrystus jest źródłem naszej siły. Rekolekcyjny charakter wyjazdu dopełniała wieczorna adoracja Najświętszego Sakramentu – czas ciszy i osobistego spotkania z Bogiem. Dla niektórych z nas momentem przełamywania barier było pierwsze głośne czytanie Pisma Świętego czy śpiewanie psalmu podczas Mszy Świętej na której w bliskiej wspólnocie, publiczne wystąpienie wcale nie było tak stresujące i pozwalało poćwiczyć przed czytaniem dla większej grupy, już w naszym kościele w Tarnowie.
Wieczory zawsze były czasem radosnej integracji. Reaktywacja Oratorium Młodych sprawiła, iż wspólna sala tętniła życiem jeszcze bardziej. Rozgrywaliśmy choć zacięte, to prowadzone w niezwykle przyjacielskiej i wesołej atmosferze pojedynki w bilarda, ping-ponga, czy darta oraz partie w szachy, a gry planszowe angażowały nas do późnych godzin.
Ale ten błogosławiony czas nie byłby możliwy bez wsparcia wielu życzliwych osób, którym pragniemy z głębi serca bardzo podziękować:
Duszpasterzom i opiekunom: szczególne wyrazy wdzięczności kierujemy do prowadzącego cały wyjazd ks. Mirosława Jasnosza COr oraz ks. Patryka Żelichowskiego COr, dziękujemy za Wasz trud organizacyjny i za opiekę na stoku, ale przede wszystkim za prowadzenie nas drogami wiary i każde dobre, wartościowe słowo. Dziękujemy również za odwiedziny i przemiłe towarzystwo ks. Mateusza Kiwiora COr i kleryka Kacpra oraz Przyjaciół naszego kościoła.
Rodzicom: Dziękujemy Rodzicom naszych ministrantów, lektorów i młodzieży oratoryjnej za zaufanie i ogromną pomoc w opiece nad nami podczas wyjazdu. Szczególnie wyróżniając państwa Łobodów oraz Przybylskich, którzy na miejscu zawsze służyli nieocenioną pomocą i wsparciem jak również opieką medyczną w kryzysowych sytuacjach.
Dobroczyńcom: Składamy serdeczne „Bóg zapłać” wszystkim Wiernym, których hojność i ofiary pomogły w dofinansowaniu naszego pobytu. To dzięki Waszemu wsparciu ten wyjazd mógł dojść do skutku, a my mogliśmy przeżyć te piękne dni, które na długo pozostaną w naszej pamięci i na pewno mocno zaowocują nie tylko w służbie przy ołtarzu, ale również każdego dnia w naszym życiu i wierze.
Piotr Sęk, lektor





![Miałam myśli rezygnacyjne i anoreksję. Właśnie wtedy najmocniej zbliżyłam się do Boga [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_20260428_210703_053.jpg)
![Dobro stało stało się trendem. O zbiórce łatwogang [KOMENTARZ]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/Latwogang.png)




![Ten klasztor w Trzebnicy swoją opieką otacza św. Jadwiga [REPORTAŻ]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_20260324_130325.jpg)






