Nowy biskup dla Redemptorystów Zaalpejskich.

tenetetraditiones.blogspot.com 1 dzień temu

Bp Piotr Roy ogłasza konsekrację biskupią o. Michała Marii F.S.S.R. na 25 lipca 2026 r.

W święto Eucharystycznego Serca Jezusa Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Piotr Roy ogłosił, iż 25 lipca 2026 roku na wyspie Papa Stronsay w Szkocji dokona konsekracji biskupiej o. Michała Marii F.S.S.R., przełożonego generalnego wspólnoty Synów Najświętszego Odkupiciela (Redemptorystów Zaalpejskich). Ojciec Michał Maria został wyświęcony na kapłana przez abp. Lefebvre'a w 1978 r.

Współkonsekratorami podczas ceremonii będą Ich Ekscelencje: bp Roderyk Ribeiro da Silva oraz bp Ferdynand Altamira. Jak wyjaśnia bp Piotr Roy w opublikowanym dziś liście do duchowieństwa i wiernych, decyzja ta została podjęta ze względu na potrzeby duszpasterskie wspólnoty prowadzącej apostolat w Szkocji, Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych, Australii, Samoa i innych krajach Oceanii.

W swoim liście bp Piotr Roy podkreśla również, iż Redemptoryści Zaalpejscy po wieloletnich studiach nad kryzysem Kościoła doszli do uznania obecnego wakatu Stolicy Apostolskiej i publicznie odrzucili błędy współczesnego modernizmu. Zdaniem biskupa konsekracja nowego biskupa stanowi odpowiedź na realne potrzeby wiernych pozbawionych opieki tradycyjnej hierarchii katolickiej.

Poniżej publikujemy pełne tłumaczenie listu bp. Piotra Roya z dnia 18 czerwca 2026 roku ogłaszającego konsekrację biskupią o. Michała Marii F.S.S.R.:

LIST JE BP. PIOTRA ROYA DO DUCHOWIEŃSTWA I WIERNYCH

Stilesville, Nowy Brunszwik, 18 czerwca 2026 r.
Święto Eucharystycznego Serca Jezusa

Drodzy Współbracia i Wierni,

Niniejszym listem pragnę poinformować Was o konsekracji biskupiej o. Michała Marii ze wspólnoty Redemptorystów Zaalpejskich, która odbędzie się 25 lipca 2026 roku na wyspie Papa Stronsay w Szkocji. Konsekracja ta będzie miała miejsce w zaciszu ich klasztoru, a Ich Ekscelencje bp Roderyk Ribeiro da Silva oraz bp Ferdynand Altamira zgodzili się pełnić funkcję współkonsekratorów podczas tej ceremonii. Kilku innych biskupów, którzy utrzymują z nami przyjazne relacje, również wyraziło poparcie dla tej decyzji, za co jesteśmy wdzięczni. Poprosiłem o. Michała Marię, bez jakiejkolwiek inicjatywy ze strony samych Redemptorystów i pomimo jego początkowych oporów, aby przyjął tę konsekrację dla dobra Kościoła i swojej wspólnoty.

Od czerwca 2025 roku pozostaję w bardzo regularnym kontakcie ze wspólnotą Redemptorystów Zaalpejskich. Od tego czasu udało nam się zbudować prawdziwą wspólnotę wiary i szczerą przyjaźń. Chociaż wiem, iż Redemptoryści byliby zadowoleni z dalszego funkcjonowania w obecnym stanie rzeczy, nie prosząc o żadną dodatkową pomoc, obawiam się, iż nie jestem w stanie adekwatnie wypełniać wobec nich swojej roli i obowiązków z powodu ogromnych odległości, które nas dzielą. Redemptoryści posiadają domy w Szkocji, Nowej Zelandii i Stanach Zjednoczonych. Z tych placówek odwiedzają Samoa, Australię i inne miejsca. Wypełnianie moich obowiązków biskupich wobec nich wymagałoby praktycznie podróżowania po całym świecie. Od początku mojej posługi jako katolickiego biskupa zostałem już wezwany na cztery kontynenty. Nasze kanadyjskie misje cierpią z powodu braku kapłanów, a moje częste nieobecności jedynie pogłębiłyby już i tak trudną sytuację. Ponieważ moi współbracia znajdują się w podobnym położeniu, wydawało się rozsądne i konieczne zapewnienie Redemptorystom biskupa, który mógłby adekwatnie troszczyć się o owczarnię już znającą brzmienie jego ojcowskiego głosu.

Można podnieść zarzut, iż jeszcze nie tak dawno Redemptoryści byli związani z kościołem Novus Ordo. Jest to prawda. Czy roztropne jest konsekrowanie na biskupa człowieka, który poprowadził swoją wspólnotę do wnętrza Nowego Kościoła? W rzeczywistości sprawy można postrzegać zupełnie inaczej — i właśnie tak je postrzegam. Dokonując swojej „rekoncyliacji” w 2008 roku, Redemptoryści przede wszystkim starali się zakończyć sytuację niezgodną z wiarą katolicką: uznawanie kogoś za prawdziwego Papieża przy jednoczesnym opieraniu mu się w sprawach wiary, moralności i dyscypliny. Postawa taka została wyraźnie potępiona przez Magisterium Kościoła. Było to stanowisko zaszczepione im przez ponad dwudziestoletni związek z Bractwem Kapłańskim Świętego Piusa X. Uznając niemożliwość takiej sytuacji w świetle wiary katolickiej, przyjęli oni rękę wyciągniętą przez Benedykta XVI, którego wówczas uznawali za prawdziwego Papieża. Mając okazję aż do roku 2024 z bliska obserwować odrażający odór soborowej hydry, Bóg dał im sposobność naprawienia tej sytuacji poprzez prześladowania, które przyszło im znosić za wierność świętym Tradycjom Kościoła. Mogli powrócić do swoich dawnych błędów, ale zamiast tego podjęli poważne studium sytuacji Kościoła. Studium to, z którym mogłem się zapoznać, doprowadziło ich do uznania obecnego wakatu Stolicy Apostolskiej i przyjęcia jedynej postawy zgodnej z wiarą katolicką wobec soborowej apostazji. W ubiegłym roku otrzymałem ich Wyznanie Wiary, które zapragnąłem odmówić razem z nimi, i od tego czasu współpracowaliśmy aż do ich niedawnej deklaracji, w której położyli kres wszelkiej dwuznaczności, wyznając wobec całego Kościoła swoją wiarę i odrzucenie współczesnych błędów wraz z ich sprawcami. Dokonali tego nawrócenia z wielką pokorą i godną podziwu męstwem, pomimo licznych ataków, których opisanie zajęłoby zbyt wiele miejsca. W Redemptorystach Zaalpejskich znalazłem autentyczną miłość do Kościoła, a sama ta dyspozycja wystarcza, by przypuszczać, iż wspólnota ta dokona wiele dobrego pod przewodnictwem katolickiego biskupa. Gdzie jest Kościół, tam oni chcą być. Udowodnili, iż są gotowi cierpieć, by podążać drogą prawdy.

Będę konsekrował o. Michała Marię 25 lipca, jeżeli taka będzie wola Boża. O. Michał Maria nie będzie jedynie szafarzem sakramentów, do czego niektórzy dziś próbują sprowadzić katolicki episkopat. Zostanie konsekrowany bez mandatu apostolskiego, ponieważ Stolica Rzymska jest w tej chwili w sposób oczywisty zajęta przez nieprzyjaciół Boga. A jednak jego zadaniem będzie nauczać, rządzić i uświęcać z całą stanowczością i pokorą owczarnię, która zgromadzi się wokół niego. Nie mogę udzielić mu jurysdykcji i w pełni to uznaję. Jednak Chrystus, niewidzialna Głowa Kościoła i źródło wszelkiej jurysdykcji, może to uczynić i z pewnością uczyni w granicach obecnych potrzeb Kościoła, przy braku prawdziwego Papieża, aby mógł paść rozproszone owce uznające go za katolickiego biskupa. Uważamy, iż zgoda Stolicy Apostolskiej jest w takich okolicznościach moralnie pewna z racji konieczności, jak nauczają wybitni teologowie w odniesieniu do skrajnych sytuacji, w których Kościół może się znaleźć. O. Michał Maria będzie mieszkał przede wszystkim w Nowej Zelandii, gdzie nie ma tradycyjnego biskupa. Nie będzie więc luksusem dla Oceanii i jej pięćdziesięciu milionów mieszkańców możliwość liczenia na obecność katolickiego biskupa.

Sytuacja Kościoła jest tragiczna, co bez trudu przyznacie. A jednak choćby wśród katolików istnieje wahanie przed podjęciem koniecznych kroków dla naprawy tej sytuacji. Zaprawdę, jak powiedział św. Pius X: „Główną siłą złych jest tchórzostwo i słabość dobrych”. Modernistyczni „biskupi”, niezliczeni najemnicy, rozsiani są po całym świecie, a niektórzy sądzą, iż można im się przeciwstawić poprzez tworzenie armii kapłanów odprawiających tradycyjną Mszę łacińską. Czy jednak to naprawdę wystarczy? Historia Kościoła pokazuje, iż heretyckim biskupom przeciwstawia się katolickich biskupów, tak jak antypapieżom przeciwstawia się prawdziwego Papieża. Niech Bóg da nam łaskę ujrzenia dnia, w którym prawdziwy Papież zasiądzie na tronie św. Piotra; jest to nasza modlitwa i nasze pragnienie. Czujemy się całkowicie bezsilni, aby przyspieszyć nadejście tego błogosławionego dnia. Tymczasem pragniemy, z pomocą łaski Bożej, czynić to, co jest możliwe, aby skutecznie przeciwstawiać się tym, którzy zatracają dusze trucizną swoich fałszywych doktryn.

Proszę każdego z Was o gorącą modlitwę za przyszłego biskupa. O. Michał Maria jest już człowiekiem stosunkowo zaawansowanym wiekiem, posiadającym wieloletnie doświadczenie. Niewątpliwie nauczył się wiele na błędach całego życia, ale nie utracił żaru Bożej miłości i przez cały czas może służyć Kościołowi — jeżeli Bóg da mu jeszcze lata życia — prowadząc rozproszone owce na pastwiska wiary za przykładem Dobrego Pasterza. Urząd biskupi budzi drżenie. Sąd będzie surowy dla wszystkich z nas. Jesteśmy ludźmi obciążonymi tymi samymi słabościami co każdy z Was. W nas, podobnie jak w Was, obfituje grzech. A jednak Pan zechciał przyodziać nas swoją władzą dla dobra dusz, które pragnie zbawić:

„Oto dałem słowa moje w usta twoje. Oto ustanowiłem cię dziś nad narodami i nad królestwy, abyś wyrywał i rozwalał, i tracił, i burzył, i budował, i sadził.”
(Jer. 1, 9–10, tłum. ks. Jakuba Wujka)

Bycie katolickim biskupem w czasie tej apostazji i przedłużającego się wakatu Stolicy Apostolskiej jest zadaniem ogromnym. Modlitwy wiernych są nam niezbędne, proporcjonalnie do ciężaru obowiązków, które zostały na nas nałożone.

Niech Bóg obficie Wam błogosławi, a Maryja Przeczysta niech zachowuje Was pod swoim opiekuńczym płaszczem.

+ Mons. Piotr Roy
Biskup katolicki

ZA: https://www.latinmassmaritimes.org/ ; chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/file:///C:/Users/Micha%C5%82/Downloads/202606181.pdf

Idź do oryginalnego materiału