Nauczycielka wyrzuca Krzyż, 13-latkowie mówią „NIE”. Co dalej? Skandal w Kielnie

2 godzin temu

W pomorskim Kielnie nauczycielka wyrzuciła Krzyż do śmieci, określając go wulgarnym mianem. Naprzeciw niej nie stanęli jednak dorośli działacze, ale odwaga 13-letnich uczniów, którzy sami zakupili pasyjkę i powiesili go w klasie.

To lekcja męstwa, której dorośli katolicy mogą się uczyć od dzieci. O kulisach sprawy, granicach tolerancji i ewangelicznej reakcji na zgorszenie rozmawiamy z ks. Łukaszem Romańczukiem, dziennikarzem Tygodnika „Niedziela”.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: | CNA | 02 stycznia 2026 |
Photo credit:
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Wydarzenia w szkole podstawowej w Kielnie to nie tylko incydent medialny, ale papierek lakmusowy kondycji polskiego katolicyzmu. To starcie agresywnego, wulgarnego laicyzmu z bezkompromisową wiarą młodego pokolenia.

Lekcja odwagi od 13-latków. Bunt w imię Krzyża

Sytuacja w Kielnie obala mit o masowym odchodzeniu młodzieży od wartości. Jak zauważa ks. Łukasz Romańczuk, postawa trzynastolatków jest zawstydzająca dla wielu dorosłych. Uczniowie, widząc, iż szkolne krzyże znikają w niewyjaśnionych okolicznościach, wzięli sprawy w swoje ręce – sami kupili krzyż i zawiesili go w sali. Gdy nauczycielka języka angielskiego, używając wulgaryzmów (cytowane przez Ordo Iuris słowa o „plastikowym g…”), wyrzuciła święty znak do kosza, uczniowie nie milczeli.

PRZECZYTAJ TEKST DOROTY NIEDŹWIECKIEJ O KRZYŻU W KIELNIE:

Prawda o sporze w Kielnie: uczniowie bronili krzyża, nie zabawki

Zaryzykowali ocenami, opinią u pedagoga i „świętym spokojem”, by bronić Chrystusa. To wiara, która nie chowa się po kątach, ale żąda szacunku w przestrzeni publicznej. Ks. Romańczuk podkreśla, iż dla tych młodych ludzi materiał wykonania krzyża (plastik) nie miał znaczenia; liczyło się to, kogo on reprezentuje. To potężny sygnał dla nas: czy my w pracy, na ulicy, potrafimy tak samo zareagować na bluźnierstwo?

Profanacja i co dalej? Prokurator czy różaniec?

Zachowanie nauczycielki – wejście na krzesło, zerwanie krzyża i wyrzucenie go do śmieci przy akompaniamencie pogardliwych słów – to akt, który według gościa EWTN Polska dyskwalifikuje ją jako pedagoga. Szkoła ma być miejscem bezpiecznym, a nie areną walki ideologicznej wymierzonej w wiarę uczniów. Konstytucja RP gwarantuje obecność krzyża w przestrzeni szkolnej, jeżeli taka jest wola społeczności.

Jednak ks. Romańczuk, patrząc duszpasterskim okiem, przestrzega przed spiralą nienawiści. Choć sprawiedliwość i procedury dyscyplinarne (MEN zawiesił nauczycielkę) są konieczne, jako katolicy musimy patrzeć szerzej – w perspektywie zbawienia.

Czy prokuratura to jedyna droga? Kapłan sugeruje, iż najważniejsza jest teraz modlitwa o nawrócenie tej kobiety oraz o to, by ten akt agresji nie zabił w uczniach ducha Ewangelii. Prawdziwe zwycięstwo nastąpi wtedy, gdy sprawiedliwość spotka się z miłosierdziem, a zgorszenie zostanie naprawione – być może poprzez szczerą skruchę.

Zobacz także:

Jubileusz 70-lecia Jasnogórskich Ślubów. Duchowy testament Prymasa Wyszyńskiego

słowa kluczowe: profanacja w Kielnie; obrona krzyża w szkole; ks. Łukasz Romańczuk; skandal w szkole podstawowej; młodzież a wiara; krzyż w szkole prawo

Idź do oryginalnego materiału