Choć Mistyczka wchodzi do kin 11 września, to już w najbliższą niedzielę można zobaczyć, jak fantastyczną kreację Alicji Lenczewskiej stworzyła Dorota Chotecka-Pazura.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: Jan Włodzimierz Brewczyński / EWTN PolskaPhoto credit: Rafael Film
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Nauczycielka, która zgodnie z doktryną nowoczesnego, komunistycznego człowieka odrzuciła Boga. Uwielbiała podróże i historię sztuki, ale uczyła mechaniki. Już w niedzielę 23 sierpnia, przedpremierowo, będzie można zobaczyć film o polskiej mistyczce, która zmarła w wieku 77 lat i całkiem niedawno, bo w 2012 roku. Warto pospieszyć się z kupnem biletu na seans w ramach Lata z Rafaelem, ponieważ choćby w Warszawie już zabrakło biletów. Jednak udało się zaplanować kolejny przedpremierowy seans na 1 września w Kinie Wisła.
Podobnie jak w filmie „Niedziele” udało się uniknąć kiczu w scenach związanych z pokazaniem rzeczy niewidzialnych. Choć reżyser Jan Sobierajski stał przed trudniejszym zadaniem, bo „Mistyczka” bez scen nadprzyrodzonych byłaby po prostu nie pełna. W mojej ocenie wyszło bardzo dobrze.
Gwiazdorska obsada
Uważam, iż zdecydowana większość aktorów zagrała bardzo dobrze. Pozwolę sobie skupić się na trzech najważniejszych bohaterach. W rolę brata Alicji, Sławomira, wcielił się Sławomir Orzechowski znany z wielu świetnych ról, w tym prawdziwego „Kilera”, czy policjanta z „Chłopaki nie płaczą”. Tym razem w roli lekko bujającego w obłokach miłośnika książek. Jest to postać, która doskonale współgra z kreacją Doroty Choteckiej.
Niesamowitym smaczkiem filmu jest dla mnie angaż Radosława Pazury do roli Jezusa. Fakt, iż prywatnie jest mężem Doroty Choteckiej, a w filmie gra Tego, któremu Alicja Lenczewska złożyła śluby wieczyste w Rodzinie Serca Miłości Ukrzyżowanej, jest po prostu fajne. Poza tym jest dobrym aktorem i również dobrze zagrał swoim głosem.
No i oczywiście ona, Dorota Chotecka-Pazura. Znana mi przede wszystkim z roli komediowych Danuty Norek z Miodowych Lat i Krystyny Więcławskiej z Rancza, teraz pokazała się z innej strony. W mojej ocenie stworzyła kreację osoby twardej, lekko sztywnej, zamkniętej na okazywanie emocji. Zarazem jednak potrafiącej się uśmiechnąć w towarzystwie osób najbliższych. To pokazuje jak wszechstronną aktorką jest.
Warto wiedzieć przed obejrzeniem filmu
Alicja Lenczewska nie miała łatwego życia. Urodziła się w grudniu 1934 roku w Warszawie, ale już w wieku 5 lat została bez ojca. Z mamą i bratem przenieśli się na Rzeszowszczyznę, następnie Inowrocławia, a ostatecznie w 1946 roku zamieszkali w Szczecinie. Przed obejrzeniem filmu warto również wiedzieć, iż nauczała prac ręcznych i mechaniki i z czasem została wicedyrektorką liceum dla nauczycieli przedszkolnych. Tak wysokie stanowisko w tamtych czasach często musiało łączyć się z byciem z partią, a nie tylko zapisanym do niej.
To dobre uczucie po filmie
„Mistyczka” to przykład tego, iż wspieranie kina z chrześcijańskimi wartościami ma sens. Jan Sobierajski ma na swoim koncie własne filmy jak Powołany, czy Powołany 2, ale również wielokrotnie pracował przy innych produkcjach. Jego nazwisko znajdziemy w napisach końcowych choćby filmów Michała Kondrata, czy bardzo dobrego debiutu Marcina Kwaśnego „Odzyskany„. W „Mistyczce” widać to doświadczenie.
Jak łatwo się domyślić, film o postaci historycznej kończy się niedługo wraz z zakończeniem jej życia. Po tym filmie czułem się po prostu dobrze. Nie byłem specjalnie wzruszony, czy zasmucony. Czułem, iż obejrzałem coś zwyczajnie ładnego i dobrego. I czułem się błogo. Mam nadzieję, iż po obejrzeniu wersji kinowej, z dokończonym montażem, będę jeszcze bardziej polecał ten film. Bo mam plan zobaczyć go na dużym ekranie i szczerze również państwa do tego zachęcam.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

1 godzina temu











