Mimo aresztowań kubańscy chrześcijańscy influencerzy kontynuują apel o wolność

chrzescijanin.pl 5 godzin temu

Ernesto Ricardo Medina zaczął nagrywać krótkie filmy w 2024 roku w małym pokoju swojego domu w Holguín na Kubie. Dwa lata później stał się jednym z najważniejszych chrześcijańskich głosów krytykujących władze. W jednym z nagrań mówi: „Jezus jest Panem, nie Komunistyczna Partia Kuby”, zachęcając rodaków do odrzucenia strachu i życia w prawdzie.

Nagranie zdobyło blisko 70 tys. polubień, jednak 6 lutego 32-letni Medina i jego współpracownik Kamil Zayas Pérez zostali aresztowani pod zarzutem „propagandy przeciw porządkowi konstytucyjnemu” i „podżegania do przestępstw”. Pozostają w areszcie, a w sieci trwa kampania #freeel4tico. W kwietniu Medina przemycił z więzienia list napisany na papierze toaletowym, w którym podkreślił, iż mimo cierpienia widzi w swojej sytuacji duchowy sens.

W ostatnich latach kubańscy chrześcijańscy twórcy coraz częściej wykorzystują media społecznościowe, by głosić ewangelię i domagać się wolności. Ich przekaz – wcześniej zakazany w przestrzeni publicznej – dociera dziś do setek tysięcy odbiorców. Zdaniem dziennikarza Yoe Suáreza to w tej chwili najważniejsze niezależne głosy polityczne na Kubie.

Działalność ta wiąże się jednak z wysokim ryzykiem. W kraju, gdzie krytyka władz jest nielegalna, twórcy mierzą się z inwigilacją, przesłuchaniami, aresztowaniami i groźbami. Choć prezydent Miguel Díaz-Canel zaprzecza istnieniu więźniów politycznych, relacje aktywistów pokazują inną rzeczywistość.

Rozwój internetowego ruchu sprzeciwu umożliwiło wprowadzenie domowego internetu i mobilnego dostępu do sieci. Jednocześnie coraz więcej ewangelikalnych chrześcijan angażuje się politycznie – od inicjatyw obywatelskich po protesty z lipca 2021 roku, brutalnie stłumione przez władze.

Wśród aktywnych twórców są m.in. Iván Daniel Calás Navarro, David Espinosa i Anna Sofía Benítez Silvente. Wielu z nich zostało zmuszonych do emigracji lub żyje pod stałą presją służb. Calás po przesłuchaniach opuścił kraj i uzyskał azyl w Hiszpanii. Espinosa regularnie trafia na przesłuchania, otrzymuje grzywny i groźby wobec rodziny. Przyznaje, iż działalność wiąże się z lękiem i depresją, ale nie zamierza milczeć.

Z kolei 20-letnia Anna Bensi zyskała popularność w 2025 roku, publikując materiały o prawach obywatelskich. Władze objęły ją i jej matkę aresztem domowym, grożąc wieloletnim więzieniem. Mimo to przez cały czas publikuje treści i wspiera kampanie na rzecz uwolnienia zatrzymanych.

Sytuację pogarszają trudności gospodarcze, w tym niedobory paliwa, przerwy w dostawie prądu i ograniczenia internetu – czasem celowo wprowadzane, by utrudnić komunikację i dokumentowanie naruszeń praw człowieka.

Mimo represji i ograniczeń kubańscy chrześcijańscy aktywiści nie rezygnują z działalności. Jak podkreśla Espinosa, prawda nie zależy od dostępu do internetu, a jego lojalność należy do Boga, nie do ludzi.

Źródło opr.: artykuł autorstwa Hannah Herrera z Christianity Today

Idź do oryginalnego materiału