Mieszkanie prawem czy towarem?

3 godzin temu
Zdjęcie: mieszkanie


Europejska skrajna prawica zajęła się kwestią mieszkalnictwa właśnie dlatego, iż wcześniej lewica ją porzuciła – czytamy w tekście w „The Guardian”.

Na łamach „The Guardian” trójka badaczy – Tarik Abou-Chadi, Silja Häusermann oraz Björn Bremer – pisze o tym, jak koszty mieszkaniowe w całej Europie stały się rosnącym obciążeniem dla wielu gospodarstw domowych, zarówno dla tych, które próbują kupić mieszkanie, jak i dla tych, które próbują je wynająć.

– W ciągu ostatniej dekady ceny nieruchomości wzrosły szybciej niż dochody w wielu krajach europejskich. To samo dotyczy czynszów, które wzrosły wykładniczo w dużych miastach, ale równie znacznie wzrosły na obszarach podmiejskich i w mniejszych miastach uniwersyteckich – zauważają autorzy.

WIĘŹ – łączymy w czasach chaosu

Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.

Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram

Zwracają uwagę, iż – biorąc pod uwagę, jak bardzo koszty mieszkaniowe wpływają na jakość życia Europejczyków – kwestia ta jest stosunkowo rzadko poruszana w programach postępowych partii politycznych, a gdy politycy zwracają na nią uwagę, „zazwyczaj koncentrują się wyłącznie na budowie większej liczby mieszkań”.

Badacze w ramach Progressive Politics Research Network opublikowali osiem raportów poświęconych tej tematyce, kontrastując dwa paradygmaty polityczne: mieszkanie jako aktywo oraz mieszkanie jako prawo socjalne. – W podejściu traktującym mieszkanie jako aktywo postrzega się je jako inwestycję generującą zyski finansowe, system ten opiera się na wzrastających cenach – piszą autorzy tekstu.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci stało się to dominującym paradygmatem, choćby partie lewicowe „znacznie ograniczyły budownictwo socjalne, zliberalizowały rynki wynajmu i stworzyły nowe struktury inwestycyjne i rynkowe, które mają wpływ na ceny nieruchomości. Reformy te osłabiły mieszkanie jako prawo socjalne”. Nierówności dotyczące tego, kto i gdzie może mieszkać oraz na jakich warunkach, wywołały ogromne niezadowolenie wśród znacznej części społeczeństwa, przyczyniając się do rosnących sukcesów wyborczych skrajnej prawicy.

– jeżeli partie postępowe chcą odzyskać tę kwestię, muszą zaakceptować fakt, iż mieszkalnictwo jest zasadniczo kwestią dystrybucji i redystrybucji. Nie powinny traktować mieszkalnictwa jako kwestii, w której partie po prostu konkurują między sobą o to, która z nich jest bardziej kompetentna lub która może zapewnić więcej mieszkań. Polityka mieszkaniowa wiąże się z głębokimi wyborami dotyczącymi tego, kto czerpie korzyści, a kto ponosi koszty, równowagi między rynkami a zbiorową odpowiedzialnością oraz tego, czy mieszkalnictwo jest przede wszystkim aktywem, czy prawem socjalnym. Z postępowej perspektywy cel powinien być jasny: mieszkania muszą być przystępne cenowo, bezpieczne i niespekulacyjne – twierdzą Tarik Abou-Chadi, Silja Häusermann oraz Björn Bremer.

Przekonują również, iż postępowa polityka musi uwzględniać zarówno podaż, jak i dystrybucję, zachęcając do redystrybucji istniejącej przestrzeni, gdyż „niedostateczne wykorzystanie istniejących zasobów mieszkaniowych w tej chwili dorównuje problemowi przeludnienia w wielu krajach europejskich”. – Europejska skrajna prawica zajęła się kwestią mieszkalnictwa właśnie dlatego, iż postępowcy ją porzucili. Ich odpowiedź – obwinianie imigrantów za niedobór mieszkań – jest zarówno moralnie, jak i ekonomicznie błędna – dodają badacze.

Ich zdaniem „mieszkalnictwo jest zasadniczo kwestią dystrybucji i praw socjalnych, a nie tylko celów budowlanych”. – Postępowy program mieszkaniowy musi być na tyle odważny, aby podważyć normę, zgodnie z którą mieszkania stały się aktywem służącym gromadzeniu bogactwa, oraz na tyle ambitny, aby zbudować szerokie koalicje wsparcia niezbędne do utrzymania inwestycji publicznych – podsumowują.

Przeczytaj również: Kryzys mieszkaniowy 2.0. Dlaczego jest tylko gorzej?

Idź do oryginalnego materiału