Powątpiewam, iż mój Pan był podobny do człowierka we wszystkim z wyjątkiem grzechu. Jakoś nie przypominam sobie, żeby miał żonę, zabiegał o pełną sakiewkę i robił karierę. Zdał się na los – a adekwatnie na wolę Ojca – i, patrząc z odpowiednio długiej perspektywy, wyszedł na tym całkiem nieźle, choć nie miał wcale łatwo po drodze.
Perthowisko i 2026 żywych trupów.

.webp)






.webp)









