Majowe pod kapliczką: fenomen polskiej wiary

1 godzina temu

W polskim krajobrazie majowym od wieków brzmi modlitwa na cześć Matki Bożej. Jak zauważa abp Tadeusz Wojda, nabożeństwa te to nie tylko liturgia, ale głęboka więź z historią, która od pokoleń wprowadza nas w wyjątkowy klimat miesiąca poświęconego Maryi. Gromadzenie się w kościołach i wokół przydrożnych kapliczek, stało się wyróżnikiem Polski.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: | BP KEP | maj 2026 |
Photo credit: Canva
Tekst został opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Na nabożeństwach majowych gromadzimy się w kościołach. Czasem jeszcze, zwłaszcza na wschodzie Polski, także przy kapliczkach można usłyszeć znajome „Chwalcie łąki umajone”. Abp Tadeusz Wojda SAC zachęca do uczestniczenia w maju, miesiącu Maryi, w tych nabożeństwach. Spróbujmy w epoce telefonów, w ten sposób pobyć razem i „wygadać się” Maryi z naszych codziennych kłopotów. T

Głos Prymasa i klimat maja

Atmosferę nabożeństw majowych kochał błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński. Mawiał on, iż w maju chwała Maryi po prostu „dźwięczy” w powietrzu, łącząc dzieci i dorosłych. Arcybiskup Wojda zauważa, iż w tym wspólnym śpiewaniu pod gołym niebem jest coś oczyszczającego. W świecie pełnym hałasu i pośpiechu, te kilkanaście minut z Litanią Loretańską staje się dla wielu najlepszą „terapią” i okazją do nabrania sił przed kolejnym trudnym dniem.

Rolnicze korzenie pod kapliczką

Majowe wieczory są nierozerwalnie splecione z rytmem polskiej wsi. Bp Leszek Leszkiewicz, opiekujący się duszpasterstwem rolników, zwraca uwagę, iż to właśnie praca na roli ukształtowała te piękne zwyczaje. Przy okazji wspomnienia św. Izydora (15 maja), warto pamiętać, iż kapliczka na rozstaju dróg nie stoi tam bez powodu – to punkt kontaktu rolnika z Niebem. Kultura polskiej wsi to nie tylko nowoczesne traktory, ale przede wszystkim system wartości, w którym szacunek do ziemi i tradycji idą pod rękę.

Chleb to nie tylko towar

W dzisiejszych czasach łatwo zapomnieć, iż chleb nie bierze się po prostu z półki w markecie.

„Oto fragment z tekstu źródłowego (Słowa Delegata KEP ds. Duszpasterstwa Rolników), który posłużył do sformułowania tego wniosku:

„Wszystkich Polaków proszę, by cenić pracę polskich rolników. Oni ciężko pracują, by nam nie brakło chleba. Wybierajcie produkty spożywcze, które u nas wyrosły z ziemi. Pamiętajmy o tym, iż najsmaczniejsze warzywa, owoce, mięso i wędliny produkowane są blisko nas i nie muszą pokonywać setek czy tysięcy kilometrów, by trafić na nasze stoły” – apeluje bp Leszkiewicz, Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Rolników.

A zatem: wybierajmy to, co polskie i lokalne, bo za każdym owocem czy warzywem stoi konkretny człowiek i jego ciężka praca. I nie marnujmy jedzenia. Powrót do starej, dobrej zasady szacunku dla wszystkich kawałka chleba to nie tylko kwestia ekonomii, ale po prostu przyzwoitości i wdzięczności wobec tych, którzy dbają, by nam go nie zabrakło.

DN

Idź do oryginalnego materiału