W swojej encyklice Magnifica Humanitas papież Leona XIV przedstawił swój programu życia chrześcijańskiego, czyli praktyczne rady dotyczące życia, relacji i nowych technologii w dobie sztucznej inteligencji (AI).
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: Magnifica HumanitasPhoto credit:
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Budowa naszych czasów – budujmy świat na rzecz dobra
„Duchowość, którą pragnę przekazać, to duchowość „mądrego architekta”, który, ożywiony nadzieją na Królestwo Boże, angażuje się w budowanie świata na rzecz dobra (por. 1 Kor 3,10). Jak napisałem na początku tej refleksji,217 dzisiaj nasze budowanie musi mieć za fundament relację z Bogiem, za zasadę akceptację ludzkich ograniczeń jako rzeczywistości naturalnej i pozytywnej, a za styl współodpowiedzialność i język ewangeliczny. Na końcu tej drogi projekt cywilizacji miłości rysuje się wyraźniej, a plac budowy wydaje się już uruchomiony, przede wszystkim dzięki wielu żywym kamieniom mocno zjednoczonym z Chrystusem, kamieniem węgielnym (por. 1 P 2,4-6). W tym dziele jesteśmy wezwani do podjęcia aktywnej roli, nie uciekając się do spirytualizmu ani do naszych małych światów: musimy być wierni prawdzie, inwestować w edukację, dbać o relacje, kochać sprawiedliwość i pokój.”
Pozostańmy wierni prawdzie!
„237. Pozostańmy wierni prawdzie! Żyjąc w nieustannym strumieniu informacji, opinii i obrazów, wiemy, jak łatwo jest kierować decyzjami i preferencjami dzięki coraz bardziej wyrafinowanych algorytmów.218 W tej sytuacji ważne jest, aby zachować serce, które kocha prawdę, które pragnie tego, co słuszne, bardziej niż treści o największym oddziaływaniu, które szuka mądrości bardziej niż natychmiastowego efektu. Prawda, której nie wolno nam utracić, dotyczy Boga i człowieka, tak jak objawił nam ich Chrystus. Należy porzucić indywidualistyczną i techniczną wizję człowieka, jakby rzeczywistość była czystą materią, którą można kształtować zgodnie z egoistycznymi interesami, zarówno indywidualnymi, jak i grupowymi. Pielęgnujmy natomiast to, co papież Franciszek nazwał „antropocentryzmem „osadzonego”, które uznaje człowieka za istotę wplecioną w sieć relacji z innymi istotami żywymi i całym stworzeniem. Wierność prawdzie wymaga włączenia możliwości oferowanych przez technikę w drogę mądrości, zdolną do wspólnej ochrony godności każdej osoby i przyszłości naszego wspólnego Domu.”
Zainwestujmy w edukację
„238. Zainwestujmy w edukację, która zaczyna się od nas samych! Wszyscy potrzebujemy kształcić się, aby żyć w świecie cyfrowym w sposób ludzki, jako integralną część wychowania w wierze i w dobrym życiu według Ewangelii. Musimy nauczyć się postrzegać świat cyfrowy jako nowy kontynent do ewangelizacji, który wymaga hojnych i dojrzałych w wierze misjonarzy. W szczególności potrzebni są dorośli, którzy na nowo odkryją swoje powołanie do bycia rzemieślnikami wychowania, gotowi do codziennej, cierpliwej pracy, wspierani przez szerokie i wspólne sojusze wychowawcze. Towarzyszenie dzieciom i młodzieży w korzystaniu z technologii jako przestrzeni odpowiedzialnych relacji, pomaganie im w rozpoznawaniu zagrożeń i wyborze tego, co sprzyja rozwojowi wewnętrznej wolności, stanowi dziś konkretną formę miłosierdzia i ochrony ich godności. Wychowywanie nowych pokoleń w przekonaniu, iż ewolucja technologii nie podąża nieuchronną ścieżką, ale może być kierowana przez osobistą i zbiorową odpowiedzialność, stanowi jedną z najcenniejszych form służby dla dobra wspólnego.”
Dbajmy o relacje!
„239. Dbajmy o relacje! W epoce, która dąży do przyspieszenia i fragmentacji, ludzkie ciało wciąż domaga się troski i uznania ze strony rąk zdolnych do czułości, uważnych umysłów i dobrych słów. Kultura cyfrowa zwielokrotnia połączenia i oferuje nowe możliwości spotkań; jednak ludzkie serce zachowuje nieodzowną potrzebę bliskości. Zachęcam do pielęgnowania miejsc i chwil, w których fizyczna obecność pozostaje decydująca: wspólny stół, zgromadzenie wspólnoty chrześcijańskiej, wizyta u osób samotnych, służba ubogim. Są to znaki ludzkości, która przez cały czas wierzy, iż każde ciało jest świątynią Ducha i domem Boga, a właśnie to połączenie chwały i kruchości staje się kryterium oceny modeli antropologicznych proponowanych przez współczesną kulturę. 240. Kochajmy sprawiedliwość i pokój! Te same technologie, które ułatwiają komunikację i dostęp do zasobów, mogą wspierać modele, które wykorzystują najsłabszych, podsycają nowe formy niewolnictwa, przekształcają konflikt w okazję do zysku. Każdy wybór techniczny lub ekonomiczny staje się miejscem duchowego rozeznania, okazją do sprawdzenia, czy postępy sztucznej inteligencji otwierają przestrzeń dla sprawiedliwości i uczestnictwa, czy też skupiają bogactwo i władzę w rękach nielicznych. Zachęcam do trzeźwego spojrzenia na łańcuchy produkcji cyfrowej, warunki pracy ukryte za naszymi urządzeniami, mechanizmy czerpiące korzyści z manipulacji i wojny, a jednocześnie do poszukiwania konkretnych dróg rozwoju sprawiedliwości, uczestnictwa i troski o stworzenie. Nadzieja, którą głosimy, pochodzi z nieba, „aby tutaj, na ziemi, zrodzić nową historię”: właśnie dlatego wierzący angażują się, aby w miejsce nierówności zagościła większa sprawiedliwość i aby „zamiast przemysłu wojennego zwyciężyło rzemiosło pokoju”.”
Nie być zrezygnowanymi obserwatorami społecznych i kulturowych podziałów
„241. Patrząc w przyszłość, pragnę przywołać postać Neemiasza, którego na początku tej drogi wybraliśmy na towarzysza i przewodnika. Neemiasz słucha wołania zranionego miasta, niesie ten ból w modlitwie, rozeznaje przed Bogiem, prosi o pomoc, otrzymuje pozwolenie na wyruszenie w drogę, organizuje pracę, mierzy się z oporem wewnętrznym i zewnętrznym i, cegła po cegle, odbudowuje wraz z ludem mury Jerozolimy. W nim dostrzegam jasną przypowieść o naszym powołaniu, by w czasach cyfrowej transformacji nie być zrezygnowanymi obserwatorami społecznych i kulturowych podziałów, nie być zwykłymi komentatorami ruin, ale kobietami i mężczyznami, którzy wkraczają na place budowy historii – laboratoria badawcze, przedsiębiorstwa technologiczne, szkoły, media, instytucje, lokalne społeczności – aby podnieść to, co upadło, i chronić to, co jest narażone. Podobnie jak Nehemiasz, my również jesteśmy wezwani do połączenia słuchania i odwagi, modlitwy i odpowiedzialności, aby miasto ludzi stało się bardziej przyjazne do życia, choćby gdy logika technokratyczna i partykularne interesy wydają się przeważać.
242. Obraz odbudowy Jerozolimy przywołuje obietnicę Nowego Testamentu, świętego miasta, które jest nam przede wszystkim dane w darze. W Apokalipsie nowa Jerozolima zstępuje ku nam jako dar dla całego ludu Bożego, „przygotowana jak oblubienica przystrojona dla swego oblubieńca” (Ap 21,2). Mury Jerozolimy nie są już fortyfikacjami obronnymi, ale cennymi ozdobami Oblubienicy Baranka. Jej bramy, które Nehemiasz tak troskliwie strzegł, pozostają na stałe otwarte dla wszystkich narodów. Obecność Boga oferuje wszystkim światło i życie. Miasto jest nowym Edenem, z wodą żywą ofiarowaną spragnionym i drzewem życia, którego liście „służą do uzdrowienia narodów” (Ap 22,2). W oczekiwaniu na jej spełnienie ta wizja stoi przed nami jako zachęta, wezwanie do przezwyciężenia naszych podziałów i do wspólnej pracy: taka jest droga Jezusa Chrystusa, wczoraj, dziś i na wieki.”
Pieśń nadziei: Magnificat – bądźmy tkaczami nadziei
„243. Czwartym punktem tego programu życia chrześcijańskiego, po wierze, która kontempluje plan miłości Ojca, miłości, która jednoczy nas w jednym ciele kościelnym, oraz nadziei, która wspiera nasze działanie w świecie, jest modlitwa. Pieśń Maryi towarzyszy naszemu zaangażowaniu. W obecności Elżbiety, która ogłasza jej, iż została matką Pana, Maria wybucha hymnem uwielbienia i radości: jej dusza wielbi Pana, a jej duch raduje się w Bogu, swoim Zbawicielu, ponieważ On wybrał do swojego planu zbawienia młodą, ubogą i pokorną dziewczynę. Nagle Maria widzi całą historię oczami tego odkrycia. Nic się nie zmieniło wokół niej: sytuacja społeczno-polityczna jej epoki pozostaje taka sama, z Rzymianami panującymi nad jej ziemią i jej ludem podzielonym i upokorzonym. A jednak wszystko zmieniło się w niej samej, a to pozwala jej dostrzec to, co niewidzialne. Bóg już objawił potęgę swego ramienia, już rozproszył pysznych, obalił możnych, wywyższył pokornych, napełnił dobrami głodnych, a bogatych odesłał z niczym. On już pomógł Izraelowi, swojemu słudze. Bóg „staje po stronie ostatnich. Jego plan jest często ukryty pod matową powierzchnią ludzkich wydarzeń, w których triumfują „pyszni, potężni i bogaci”. A jednak Jego tajemna moc w końcu się ujawni”.
244. Dziewica Maryja nie tylko uczy nas dostrzegać niewidzialne dzieło Boga, ale także kieruje nasz wzrok „na punkty pęknięcia ludzkości, tam, gdzie dochodzi do zniekształcenia świata, w kontraście między pokornymi a potężnymi, między ubogimi a bogatymi, między sytymi a głodnymi”, ucząc nas, „abyśmy przyjęli inny punkt widzenia, aby patrzeć na świat z dołu, oczami cierpiących, a nie z perspektywy wielkich; aby patrzeć na historię oczami małych, a nie z perspektywy potężnych; aby interpretować wydarzenia historyczne z punktu widzenia wdowy, sieroty, przybysza, rannego dziecka, wygnańca, uciekiniera”. W ten sposób Dziewica staje się „poetką i prorokinią odkupienia”, ponieważ z jej ust płynie „najmocniejszy i najbardziej nowatorski hymn, jaki kiedykolwiek został wypowiedziany, Magnificat; to ona objawia przemieniający plan chrześcijańskiej ekonomii, historyczny i społeczny efekt, który do dziś czerpie z chrześcijaństwa swoje źródło i swoją siłę”.
245. Z taką samą wiarą jak Maryja stajemy się tkaczami nadziei w naszym świecie, dzieląc się tym, kim jesteśmy i co mamy, aby obecność Jezusa wzrastała pośród nas i aby kształtowało się Jego Królestwo. W pokornej wierności każdego dnia choćby czas IA może stać się etapem, w którym Duch Święty dojrzewa cywilizację miłości w naszym życiu: Pan nieustannie odnawia wszystko i pozostawia otwarte dla każdej epoki możliwość stania się historią zbawienia w świetle Wcielenia. Powierzam to pragnienie Matce Chrystusa, kobiecie z Magnificat , aby towarzyszyła naszym krokom w zmieniającej się teraźniejszości i strzegła w każdym z nas zaufania do Ewangelii, tak abyśmy mogli świadczyć o pięknie wspaniałej ludzkości, w której mieszka Bóg.
W Rzymie, u św. Piotra, 15 maja 2026 roku, drugiego roku mojego pontyfikatu.
LEON XIV”
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

40 minut temu
















