„Nie lękaj się, bo Ja
jestem z tobą;
nie trwóż się, bom Ja
twoim Bogiem.
Umacniam cię, jeszcze i
wspomagam,
podtrzymuję cię moją prawicą
sprawiedliwą.”
Iz 10, 41
Czy wstydzisz się tego,
że już nie jesteś taka sprawna, jak kiedyś? Czy wstydzisz się tego, iż już nie
domagasz, iż musisz kogoś prosić o pomoc, bo pewnych rzeczy już nie możesz
zrobić sama?
W pewnym momencie życia
może przyjść na człowieka wyzwanie zmierzenia się z poważną chorobą. Jest to
wyzwanie, które nie jest łatwe i często jest związane z bólem fizycznym oraz
psychicznym, ale także z walką, wytrwałością i samozaparciem.
Ale czasem ludzie nie
podejmują się tej walki. Wolą poddać się na samym starcie, bo choćby nie zdają
sobie sprawy, co mogą zdziałać w tym świecie przez walkę ze swoimi słabościami.
Cierpienia, niedogodności,
wysiłek i wszelki trud może być ofiarowany w intencjach innych ludzi.
Chorzy są skarbem tego
świata, choć często ten świat ich nie docenia. Często to te ciche ofiary i
modlitwy są najbardziej cenne w oczach Boga.
Osoby chore, siostry
kontemplacyjne, których często świat nie widzi i nie rozumie – to oni
podtrzymują ten świat. Ich modlitwy, ofiarowane trudy, cierpienia,
niedogodności, a ty się tego lękasz?
Masz odwagę do tego, by w
taki sposób ratować świat?
Ewelina
Szot