Rodziców nastolatków przygotowujących się do bierzmowania w olsztyńskiej parafii oburzyło zachowanie proboszcza, który podczas spotkania użył wulgarnych słów i nazwał młodzież niewierzącą. Duchowny przyznał, iż poniosły go nerwy, a po spotkaniu miał "moralnego kaca". - Po prostu się wściekłem i jest mi z tym źle - stwierdził w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".