Królestwo całego stworzenia. Wizje Raju. Andrzej Sarwa. Cz. 5.

1 tydzień temu

CZĘŚĆ 5

Królestwo całego stworzenia

Czy w Królestwie Bożym jest miejsce dla zwierząt?

Stworzenie i wieczność

Czy w niebie będą zwierzęta?

Opracował Andrzej Juliusz Sarwa

Zwierzęta po śmierci: mistyczne świadectwa i duchowa obecność

Więź między człowiekiem a zwierzęciem bywa tak silna, iż wielu ludzi nie potrafi uznać jej końca choćby po śmierci ukochanego pupila. W różnych kulturach, religiach i tradycjach duchowych istnieje głęboko zakorzenione przekonanie, iż ta relacja może trwać dalej – poza granicami czasu i materii.

Świadectwa osób, które doświadczyły spotkań ze swoimi zmarłymi zwierzętami, są liczne i różnorodne. Pojawiają się w snach, wizjach, doświadczeniach bliskich śmierci, a choćby w formie zmysłowych manifestacji – stukotu łap, znanego zapachu sierści, obecności wyczuwalnej obok łóżka.

Niektórzy opisują te przeżycia jako niemal fizycznie realne, inni jako głęboko duchowe i transformujące. Wspólne dla nich jest poczucie spokoju i obecności – jakby ukochane zwierzę wciąż czuwało u boku, prowadziło, wspierało, pocieszało.

W mistycznych przeżyciach ludzi, którzy otarli się o śmierć, zwierzęta często pojawiają się jako przewodnicy. W jednej z relacji pies, który zmarł wiele lat wcześniej, przybiegł z euforią po zielonej łące, by w zaświatach powitać swojego właściciela i poprowadzić go ku światłu.

W innym świadectwie kot zmarły wiele miesięcy wcześniej ukazał się we śnie swojej opiekunce – zdrowy, pełen życia, niosąc jej ukojenie w żałobie.

Autorowi niniejszego opracowania, czterokrotnie po śmierci przyśniła się suczka Rudzia, która przy nim była przez 14 lat. Za pierwszym razem w pierwszą noc po odejściu zajrzała do jego sypialni, po czym gwałtownie wyszła stamtąd, chociaż ją prosił, żeby została, w drugim śnie przyprowadziła stadko kundli, jakby chciała im pokazać, gdzie żyła, kolejne dwa sny to już było całkowite oddalanie się, ostateczne odejście.

Te spotkania nie są tylko nostalgiczną fantazją; dla wielu są namacalnym dowodem, iż więź z ukochanym zwierzęciem przekracza śmierć.

Choć te doświadczenia wymykają się naukowemu potwierdzeniu, dla wielu stanowią głębokie źródło pocieszenia i duchowego zrozumienia. Pokazują, iż więź między człowiekiem a zwierzęciem może być czymś więcej niż tylko ziemskim przywiązaniem – może być trwałą, transcendentną relacją, która nie zna granic śmierci.

Niebo dla zwierząt?

Wizja nieba, w którym obecne są także zwierzęta, od wieków inspiruje refleksje teologiczne i duchowe, niosąc nadzieję oraz pocieszenie. W tradycji chrześcijańskiej, pojawia się obraz przyszłej rzeczywistości, w której całe stworzenie – nie tylko ludzie – zostanie odkupione i przemienione. Takie rozumienie nieba obejmuje ideę harmonijnego współistnienia wszystkich istot, wolnych od cierpienia, bólu i śmierci.

W Biblii odnaleźć można sugestie, iż zwierzęta są częścią boskiego planu. Prorocy Starego Testamentu, jak Izajasz, kreślą wizje przyszłego pokoju, w którym drapieżniki współżyją z ofiarami, a człowiek i zwierzę żyją bez lęku i przemocy. Nowy Testament, zwłaszcza Księga Objawienia, mówi o nowym niebie i nowej ziemi – rzeczywistości całkowicie odnowionej, gdzie wszelkie zło i cierpienie zostają wymazane. Choć centralnym punktem tej wizji jest relacja Boga z ludzkością, widać w niej również nadzieję na uzdrowienie całego stworzenia, które „jęczy i wzdycha”, oczekując objawienia się dzieci Bożych, jak pisze św. Paweł.

Zgodnie z tą eschatologiczną nadzieją, odkupienie ma charakter uniwersalny. Nie ogranicza się jedynie do człowieka, ale ogarnia całość kosmosu, w tym zwierzęta. Ich cierpienie, obecne w świecie dotkniętym grzechem, nie pozostaje bez znaczenia. W przyszłym, przemienionym świecie także one mają odzyskać swój udział w pierwotnej harmonii stworzenia. Taki obraz nieba stanowi wyraz wiary w dobroć Boga, który uznaje wartość każdej istoty i pragnie odnowienia całego stworzenia.

Pojmowanie obecności zwierząt w życiu wiecznym bywa interpretowane zarówno dosłownie, jak i symbolicznie. Dla jednych to rzeczywista obietnica, iż w Królestwie Bożym spotkamy się także z naszymi ukochanymi zwierzętami. Dla innych – symbol głębokiej duchowej harmonii, która nastanie w przyszłości. W obu przypadkach zwierzęta odgrywają istotną rolę w odzwierciedlaniu Bożego planu, w którym żadna część stworzenia nie zostaje zapomniana.

Taka perspektywa rzuca nowe światło na relację człowieka ze światem przyrody. Oznacza, iż nasze współczucie i miłość wobec zwierząt mają duchowe znaczenie i są odbiciem większej, boskiej troski. Przyszłość, w której wszystkie istoty żyją w pokoju, staje się nie tylko nadzieją na osobiste zbawienie, ale także na pełnię sprawiedliwości wobec całego stworzenia.

W podsumowaniu, wizja nieba otwartego także na zwierzęta ukazuje uniwersalność Bożego miłosierdzia oraz głęboki sens harmonii całego stworzenia. W tej odnowionej rzeczywistości każda istota ma swoje miejsce, a życie – wolne od bólu – zostaje przywrócone do swojej pierwotnej, zamierzonej przez Boga pełni. Taka nadzieja staje się nie tylko wyrazem wiary w przyszłość, ale także wezwaniem do odpowiedzialności za świat, w którym już teraz żyjemy razem ze zwierzętami jako współuczestnikami stworzenia.

Raj – królestwo wiecznego życia i wiecznego szczęścia

Św. Bazyli Wielki mówi: „Nie dość Mu [Bogu] było przywrócić do życia tych, którzy byli w śmierci, ale obdarzył ich także Boską godnością i przygotował im odpoczynek wieczny przekraczający szczęśliwością wszelkie wyobrażenie człowieka” (Żywot i pisma świętego Bazylego Wielkiego, opracował Hieromnich Gabriel Hagioryta, Jan Misiejuk, brak miejsca i roku wydania, s. 33).

Św. Efrem Syryjczyk powiada natomiast tak: „Jezus Chrystus obiecał tym, którzy weń wierzą, dobra wieczne, nieprzemijające” (Święty Efrem Syryjczyk, Myśli pobożne na każdy dzień roku, Hajnówka 2000, s. 20), oraz: „W komnacie sprawiedliwych nie usłyszysz płaczu, ni westchnienia – tam wciąż pieśni pochwalne i wieczna radość. (…) Ludziom sprawiedliwym Stwórca podaruje niekończące się życie i wieczną wolność”. (Tamże, s. 70-78).

Paul Evdokimov, opierając się na nauczaniu Pseudo-Dionizego Areopagity, tak się wypowiada na temat szczęśliwości rajskiej:

„W stanie szczęśliwości, »upodobniwszy się do Chrystusa, radując się jego widzialną teofanią, […] jak uczniowie podczas Bożego Przemienienia oświeceni promieniami jego światłości, […] będziemy uczestniczyć w niepojętym zjednoczeniu, […] jako synowie zmartwychwstania podobni do aniołów i do Syna Bożego«. Integralna osoba ludzka wchodzi we wspólnotę z Wcielonym Synem Bożym, którego wizji dostępuje. Oglądając Go twarzą w twarz, człowiek poznaje Boga w jego światłości. W zjednoczeniu jednak wizja i poznanie są bezsilne, sama natura pozostaje bowiem nieosiągalna”. ( Paul Evdokimov, Poznanie Boga w tradycji wschodniej. Patrystyka, liturgia, ikonografia, przełożyła z francuskiego Alina Liduchowska, Kraków 1996, s. 60).

Także i św. Zofia Rzymska swymi słowami potwierdza wiarę w rajskie szczęście, zwracając się bowiem do swych trzech córek, Wiary, Nadziei i Miłości, które szły na śmierć, tak powiadała:

„Nastał czas, kiedy przez swój wieniec męczeński będziecie ślubować Oblubieńcowi i razem z Nim wejdziecie do jasnych komnat”. (Święte niewiasty. Mały leksykon hagiograficzny, zebrał i opracował Jarosław Charkiewicz, Hajnówka 2001, s. 19).

A po śmierci św. Bazylego Nowego pewien pobożny człowiek rodem z Konstantynopola miał takie oto widzenie rajskich szczęśliwości:

„Zobaczył on piękny i wielki dom, ozdobiony złotem i drogocennymi kamieniami, z napisem nad bramą: «Schronienie i wieczny odpoczynek wielebnego Bazylego Nowego». Bogobojny mąż przystanął i podziwiał krasę tego domu, gdy oto wyszedł do niego piękny młodzieniec i powiedział:

– Czemu się tak dziwisz? Zaraz ujrzysz coś znacznie bardziej zdumiewającego. Z tymi słowami rozwarł bramę domu, a przed oczami zdziwionego człowieka ukazały się piękne, wysokie komnaty. W jednej z komnat zobaczył on wielebnego Bazylego siedzącego na tronie królewskim, pośród wielkiej sławy i w otoczeniu wielu światłych mężów i młodzieńców. Wokół rosły piękne i pełne wszelkich dóbr sady, a z wewnątrz dochodził głos: «Taka nagrodę otrzymają po opuszczeniu świata wszyscy, którzy kochali Boga i gorliwie mu służyli»” (Żywot świętego Bazylego Nowego. Mytarstwa świętej Teodory, przekład z języka rosyjskiego Anna Jemeljaniuk, Hajnówka 1999, s. 53-54).

Żyjący w IX wieku św. Andrzej Salon miał taką oto wizję Raju:

„Ujrzałem siebie ubranego w jaśniejące przedziwnym światłem szaty; przepasany byłem królewskim pasem; głowę moją zdobił wieniec z kwiatów, a serce i rozum przepełniała euforia na widok rajskiego piękna. Drzewa, które tu rosły, wydawały wspaniałą won. Jedne wiecznie kwitły, a inne rodziły cudowne owoce nieziemskich kształtów. Na gałęziach tych drzew siedziały niezliczone rajskie ptaki i śpiewały tak pięknie, iż zapomniałem, gdzie jestem. Pośrodku Raju płynęła nawadniająca ogrody rzeka. Po obu jej brzegach rozciągały się winnice pełne złotych gron. Wiatr roznosił aromatyczną woń, szeleścił koronami drzew i krzewów” (Żywoty świętych. Księga druga. Październik, Lublin 1997, s. 52 ).

Dla prawosławnego chrześcijanina przedsmakiem rajskiej szczęśliwości jest Eucharystia:

„Eucharystia w świadomości chrześcijan Wschodu jest bramą do Nieba, która przenosi ich w świat piękna, pokoju i świętości. Wprowadzając w świat istniejący poza czasem i przestrzenią daje doświadczenie życia wiecznego, a zarazem napełnia duchową mocą do twórczego przeobrażenia świata ziemskiego”. (G. Kuprianowicz, K. Leśniewski, Monaster św. Onufrego w Jabłecznej, Jabłeczna 1995, s. 11.)

Na Sądzie Ostatecznym przyjdzie moment, gdy Jezus Chrystus nagrodzi sprawiedliwych: „Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: «Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; Byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie». Wówczas zapytają sprawiedliwi: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?» A król im odpowie: «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.»” (Mt 25, 34–40).

Jak zatem widzimy, Jezus będzie sądził ludzi przede wszystkim z miłości. Nie znaczy to, iż nic więcej w życiu nie jest ważne, ale miłość jest najważniejsza. Zresztą Chrystus podkreślał to nie jeden raz. Nagrodą zaś, jaką sobie każdy człowiek może zaskarbić i zdobyć jest życie wieczne w królestwie Boga. W królestwie, za którym każdy człowiek odczuwa tęsknotę, szczególnie wówczas, gdy życie doczesne nie szczędzi mu trosk i bólu. Tęsknota owa jest jakby wpisana w ludzką naturę, dlatego przyjście Pana na Sąd i wypowiedzenie do sprawiedliwych tych wspaniałych słów: „weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!”, zabrzmi w ich uszach niczym cudowna muzyka, bowiem nareszcie ziści się to, o czym ludzkość marzyła – tak jednostki, jak i społeczeństwa – i to od chwili wypędzenia z Raju. Pragnienie szczęścia bowiem jest w sercach wszystkich – starców i dzieci, bogatych i ubogich, mądrych i nieuczonych, mężczyzn i kobiet. Każdy z ludzi pragnie wiecznego odpoczynku:

„Jak łania pragnie

wody ze strumieni,

tak dusza moja pragnie

Ciebie, Boże!

Dusza moja pragnie Boga,

Boga żywego:

kiedyż więc przyjdę i ujrzę

oblicze Boże?

(Ps 42 (41), 2–3)

„Odmień nasz los, o Panie,

jak strumienie w [ziemi] Negeb.

Którzy we łzach sieją,

żąć będą w radości”.

(Ps 126 (125), 4–5)

Szczęścia, jakiego będą doświadczać błogosławieni, nie da wyrazić się słowami. Będzie ono niepodobne do czegokolwiek, co znamy z doczesności. To bowiem, co w obecnym życiu wydaje się nam wspaniałością, nie jest choćby lichym podobieństwem tego, co Bóg przygotował zbawionym. Tak jak osoba niewidoma nie jest sobie w stanie wyobrazić rozmaitości form, barw, wszelkich cudów natury, tak samo i my, nie potrafimy wyobrazić sobie cudowności Raju. Nie mamy bowiem na to stosownych pojęć i określeń. choćby o ile święci opowiadają nam o jakimś aspekcie życia błogosławionych w Królestwie Niebieskim, co znają z objawienia Bożego, to i tak kilka nam to mówi. Jak bowiem ktoś, kto nie wie co to miód, może rozumieć jego słodycz?

Św. Efrem Syryjczyk tak mówi na temat szczęścia zbawionych: „Doskonali rozradują się w Królestwie, przyłączą się do anielskich zastępów, usłyszą radosny głos trąby i śpiewając pieśń zwycięstwa, pokonają śmierć. Drzwi raju same otworzą się dla sprawiedliwych, gdy tylko do nich podejdą; na spotkanie im wyjdzie Cherubin, okazując im cześć i uderzając w struny fletni” (Święty Efrem Syryjczyk, Myśli pobożne na każdy dzień roku, przekład z rosyjskiego Andrzej Wojnowski, Hajnówka 2000, s. 81).

Raj, Królestwo Niebieskie, Nowa Jerozolima, to ustawiczne obcowanie z Bogiem, brak cierpienia, niewysłowiona radość, szczęście, uczta Boga z ludźmi, gody Baranka, spełnienie wszelkich pragnień człowieczych…

Ale też jak powiada św. Antoni Wielki: „Wiedzieć ci trzeba, iż i w przyszłym wieku (życiu pośmiertnym) podzielisz swoją cząstkę z tymi, z którymi w tym (doczesnym) życiu dzielisz euforia i smutek (Żywot i pouczenia św. Antoniego Wielkiego, Hajnówka 2000, s. 17)”, co będzie zaiste jeszcze jednym powodem do radości!

Pismo Święte wiele razy mówi na temat Raju, informując iż jest on nagrodą sprawiedliwych i dając nam pewne, choć przecież dość mgliste wyobrażenie na jego temat: „…ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”. (1 Kor 2, 9), a co w wizji ujrzał św. Jan Apostoł: „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga przystrojone jak oblubienica zdobna klejnotami dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły». I rzekł Zasiadający na tronie: «Oto czynię wszystko nowe». I mówi: «Napisz: (…) Ja pragnącemu dam darmo pić ze źródła wody życia. Zwycięzca to odziedziczy i będę Bogiem dla niego, a on dla mnie będzie synem. (…) I przyszedł jeden z siedmiu aniołów (…) i ukazał mi Miasto Święte – Jeruzalem zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Boga. Źródło jego światła podobne do kamienia drogocennego jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu. (…) A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek. I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetla, a jego lampą – Baranek. I w jego świetle będą chodziły narody, i wniosą do niego królowie ziemi swój przepych. I za dnia bramy jego nie będą zamknięte: bo już nie ma tam nocy. I wniosą do niego przepych i skarby narodów. A nic nieczystego do niego nie wejdzie ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo. I ukazał mi wodę rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca, a liście drzewa [służą] do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już [odtąd] nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków”. (Ap 21, 1 i n.; 22, 1–5).

Ów Raj, owo Jeruzalem Nowe, to przyszły dom błogosławionych, o którym Jezus powiedział: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuje wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem”. (J 14, 2–3).

Dlatego wierzący w Chrystusa nie powinni zapominać, że: „Nie mamy tutaj [w doczesności] trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść”. (Hbr 13, 14).

A ów Raj jest przecież dla wszystkich sprawiedliwego „w zasięgu ręki”. Czyż bowiem Dobremu Łotrowi, gdy ten prosił: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. (Łk 23, 42) Zbawiciel nie powiedział: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”. (Łk 23, 43)?

Dlatego każdy prawosławny chrześcijanin powinien mieć świadomość, kim jest, i dokąd powinien zmierzać: „Wy natomiast przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie, do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu. (Hbr 12, 22–23).

Ponieważ: „On [Bóg] w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei: do dziedzictwa niezniszczalnego i niepokalanego, i niewiędnącego, które jest zachowane dla was w niebie”. (1 P 1, 3–4) gdzie na świętych czeka wieczne życie we wspólnocie z Jezusem, który podczas Ostatniej Wieczerzy zapewniał swych uczniów: „Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego”. (Mt 26, 29 BT), a „Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym”. (Łk 14, 15 BT), bowiem „…cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić”. (Rz 8, 18), a Bóg zapewnia swoim słowem: „Zwycięscy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga”. (Ap 2, 7 BT)

Ojcowie Kościoła, wypowiadając się, na temat Królestwa Bożego, pouczają, by nie próbować go sobie wyobrażać na sposób ziemski, choć pewne informacje na jego temat posiadamy. Na przykład św. Efrem Syryjczyk tak naucza: „W mieszkańcach Raju nie znajdziesz gniewu, bo wolni są oni od drażliwości; nie szkodzą sobie wzajemnie, nie żywią gniewu, bo wolni są od wszelkiej zawiści”. (Święty Efrem Syryjczyk, Myśli pobożne na każdy dzień roku…, s. 83).

Dla św. Grzegorza Teologa Raj jest czymś tajemniczym, o czym należy mówić z szacunkiem i bojaźnią Bożą. Dla św. Jana Złotoustego to, co znajdujemy w Biblii, na temat Raju jest symboliczne i zagadkowe. Istota Raju zawiera się według niego w tych oto słowach:

„Odkupieni przez Pana powrócą,

przybędą na Syjon z radosnym śpiewem,

ze szczęściem wiecznym na twarzach:

osiągną euforia i szczęście,

ustąpi smutek i wzdychanie”. (Iz 35, 10).

Co znaczy, iż nie będzie tam chorych i ubogich, nie będzie starości i śmierci, nie będzie uciskających i uciśnionych, nie będzie gniewu i zawiści, ani złorzeczenia, ani władzy jednych ludzi nad drugimi, ani chciwości i zabiegania o materialne dobra. Tam wszelkie namiętności wygasną. Nasza skażona natura ulegnie przeobrażeniu i staniemy się doskonali. Przede wszystkim jednak największą euforia będzie sprawiać wspólnota z Jezusem, z aniołami i mocami niebieskimi, z którymi błogosławieni będą jednego ducha i jednej myśli. W Raju będzie prawdziwe życie, wolne od jakichkolwiek trosk i lęków.

Św. Bazyli Wielki naucza, iż Raj to „kraina życia”, gdzie się nie umiera z powodu grzechów, ale ma się wspólnotę z Jezusem. Raj to miejsce, gdzie zło zostało wyrwane z korzeniem, gdzie nie ma ni nocy, ni snu, ni materialnych pokarmów i napojów, podtrzymujących nasze słabości. Nie ma tam chorób ani lekarstw, nie ma sądów, nie ma handlu, ni rzemiosł, ni pieniędzy – początku zła, przyczyny wojen, i korzenia wrogości.

Ale Królestwo Niebieskie to nie życie w bezczynności, pasywne i senne, jak to się niektórym może wydawać. To nie bezbarwna egzystencja trwająca w bezruchu przez wieki wieków. Wręcz przeciwne! To życie przepełnione działaniem przewyższającym znane ludzkie wyobrażenia. Przyszłość błogosławionych w Raju to życie i ruch! Życie twórcze, całkiem różne od życia doczesnego. W przyszłym życiu, w Królestwie Boga, więcej będzie ruchu i działania niż w obecnym, niezakłóconego niczym co złe lub przykre. Błogosławieni zawsze młodzi i piękni udadzą się do nowych, niewyobrażalnie cudnych światów. Zamieszkają w świecie wiecznie nowym, wiecznie świetlistym, wiecznie wspaniałym, wiecznie świętym: „Wiemy bowiem, iż jeżeli choćby zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, ale wiecznie trwały w niebie”. (2 Kor 5, 1).

Sprawiedliwi w Raju będą zawsze piękni i zawsze młodzi. Chociaż wszyscy zbawieni będą cieszyć się doskonałą błogością, w niebie będą różne stopnie szczęśliwości, czy też, mówiąc innymi słowy, różne stopnie nagrody, w zależności od zasług, jakie sobie zaskarbili podczas życia w doczesności. I nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ nie każdy jednakowo się zasłużył.

Lecz – jak naucza św. Grzegorz z Nyssy, nikt nikomu nie będzie zazdrościł, każdy bowiem będzie się cieszył tym, co mu zostało dane. Wprost przeciwnie! Dodatkowym powodem do radości, będzie dla błogosławionych obserwowanie szczęścia innych.

Zresztą według słów św. Izaaka Syryjskiego zazdrość w Raju, gdzie nie ma miejsca na smutek (a zazdrość powoduje między innymi właśnie smutek), nie jest możliwa. Wszystkich zbawionych, łączyć będzie jedno uczucie, miłość.

Dodatkowe szczęście zbawionych będzie wypływać i z tego, iż w rajskiej ojczyźnie będą mogli radować się towarzystwem swych najbliższych (o ile oczywiście i oni będą błogosławieni), z którymi w doczesności dzielili tak radości, jak i smutki.

W Raju znów spotkają się kochający małżonkowie, rodzice będą mogli się cieszyć swoimi dziećmi, a przyjaciele przyjaciółmi. Mamy więc realną szansę po zmartwychwstaniu odzyskać to, co straciliśmy – zda się bezpowrotnie – w życiu doczesnym.

Według opinii Ojców Kościoła, błogosławieni w Raju będą się rozpoznawać nie tyle po kształcie ciała, które, choć po zmartwychwstaniu będzie tożsame z tym, które istniało w doczesności, nie będzie jednak podobne do ciała skażonego i śmiertelnego, ale raczej przez wizje dusz innych błogosławionych. I w ten sposób będą się także rozpoznawać i ci, którzy się nigdy w doczesności nie widzieli.

Czy będą też z nami zwierzęta?… także i te najbliższe naszym sercom, które kiedyś towarzyszyły nam w doczesności… te które kochaliśmy i które nas kochały?…

Ufajmy, iż tak… iż będą… jako dar – łagodny uśmiech Boga, który pamięta każde stworzenie. I który mówi: „To, co stworzyłem, nie zginie. Bo było dobre.”

Nota bibliograficzna

Choć niniejsza książka nie rości sobie prawa do naukowego charakteru, opiera się na solidnym fundamencie Tradycji chrześcijańskiej – zarówno zachodniej, jak i wschodniej. W rozważaniach dotyczących obecności zwierząt w perspektywie wieczności uwzględniono głosy świętych, myślicieli duchowych i duszpasterzy, którzy traktowali stworzenie z głębokim szacunkiem jako dzieło Boga. Książka nie korzysta ze źródeł teologii modernistycznej, ale czerpie z tekstów zgodnych z duchem Tradycji Kościoła – także prawosławnego. Poniżej przedstawiono wybraną literaturę, która była inspiracją do refleksji i może posłużyć czytelnikowi do dalszego pogłębienia tematu. Oczywiście, autor opracowania korzystał z wielu innych źródeł i publikacji dotyczących tego zagadnienia, jednak dla zachowania przejrzystości, nie ma potrzeby zbytniego rozbudowywania tej listy.

Wybrana literatura

Randy Alcorn, Heaven: Biblical Answers to Common Questions about Our Eternal Home, Tyndale House Publishers, Amazon 2011

Clive Staples Lewis, The Problem of Pain, Harper, San Francisco 2000

Billy Graham, Till Armageddon: A Perspective on Suffering, Word Books, Waco 1981

Joni Eareckson Tada, When God Weeps: Why Our Suffering Matters to the Almighty, Grand Rapids 1997

„О животных” [w:] Азбука веры – https://azbyka.ru/ob-otnoshenii-k-zhivotnym

Архимандрит Рафаил (Карелин), Церковь и мир на пороге Апокалипсиса, Подворье Свято-Троицкой Сергиевой Лавры, 2010 (https://www.litres.ru/book/rafail-karelin/cerkov-i-mir-na-poroge-apokalipsisa-31518422/chitat-onlayn/?page=4 – dostęp: 26 maj 2025)

Ольга Гуманова, Попадут ли животные в рай? (źródło: pravda.ru – https://www.pravda.ru/faith/1062944-animals/, dostęp: 26 maj 2025)

Славен Любомиров, Будут ли животные в Раю? А в Царстве Небесном? Будут ли наши домашние животные с нами в Раю?, (źródło: https://proza.ru/2020/07/08/1507, dostęp: 26 maj 2025)

Иеромонах Серафим Роуз, Православное понимание книги Бытия, Российское Отделение Валаамского Общества Америки, 1998 (źródło: https://www.eparhia-saratov.ru/Content/Books/196/genesis.pdf, dostęp: 26 maj 2025)

Koniec

ksiegarnia-armoryka.pl/stworzenie-i-wiecznosc-czy-w-niebie-beda-zwierzeta-andrzej-sarwa

Idź do oryginalnego materiału