"Kościół stał się pasożytniczą instytucją". Artur Nowak bezlitośnie punktuje błędy episkopatu

2 godzin temu
Pogrzeby za tysiące złotych, luksusowe emerytury biskupów, młodzi uciekający od religii i Kościół, który – zdaniem Artura Nowaka – żyje dziś bardziej pieniędzmi niż duchowością. W rozmowie z Jackiem Pałasińskim pisarz i prawnik nie zostawia suchej nitki na instytucji, którą nazywa "systemem poza kontrolą".


Artur Nowak od lat opisuje ciemne strony Kościoła. Finansowe układy, tuszowanie skandali, mechanizmy władzy i hipokryzję duchownych. W podcaście "Allegro ma non troppo" Jacka Pałasińskiego wrócił do tych tematów przy okazji premiery swojej nowej książki "Taca".

To nie była spokojna rozmowa o religii. Podcast gwałtownie zamienił się w pełen emocji spór o przyszłość Kościoła w Polsce. Artur Nowak mówi o "kopalni ciemnych historii" wokół pogrzebów, o hierarchach żyjących w luksusie i o młodym pokoleniu, które jego zdaniem przestało traktować Kościół jak autorytet.



"Kopalnia ciemnych historii"


Nowak w podcaście Pałasińskiego opowiada o sytuacjach, które – jak twierdzi – są w Polsce regułą, a nie wyjątkiem.

– Na cmentarzu spotkałem się z sytuacją, gdzie ksiądz zażądał 500 zł za możliwość podwiezienia pod grób mężczyzny, który nie mógł chodzić po śmierci żony. Sam zażyczył sobie jeszcze 200 zł za własny transport, tłumacząc, iż jest gruby i nie będzie chodził w kondukcie. Do tego chciał pieniędzy za wyciąganie kamyczków z opon samochodu – mówi.

I dodaje, iż pieniądze za pogrzeb to nie tylko stawka za ceremonię. Płaci się za otwarcie bramy, zamknięcie bramy, za wpuszczenie innej firmy pogrzebowej. Jego zdaniem, to jest kopalnia ciemnych historii.

Według Nowaka problem ma charakter systemowy. Jego zdaniem państwo od lat kapituluje przed Kościołem, a instytucja funkcjonuje poza realną kontrolą.

"Mamy pokolenie, które w Kościele nigdy nie było"


W rozmowie najmocniej wybrzmiał jednak wątek zmiany pokoleniowej. Nowak przekonywał, iż dla młodych ludzi Kościół przestał być punktem odniesienia.

– Jak rozmawiam z ludźmi po trzydziestce, widzę, iż oni nie mają już tego głębokiego przekonania o wyjątkowości Kościoła. Dla nich to instytucja pasożytnicza, która korzysta z przywilejów nieuzasadnionych historią. My, pięćdziesięciolatkowie, jesteśmy ostatnim pokoleniem emocjonalnie związanym z Kościołem. Dla ludzi 20–30-letnich to instytucja schyłkowa – ocenia.

To właśnie tutaj rozmowa najmocniej iskrzyła. Pałasiński przekonywał, iż Kościół trwa od dwóch tysięcy lat i przetrwa kolejne kryzysy, bo ludzie zawsze będą potrzebowali kontaktu z transcendencją. Nowak odpowiadał, iż młodzi szukają dziś duchowości poza instytucją.

– Ludzie odchodzą od tego, co ich limitowało. Szukają innych miejsc, w których mogą dostać strawę duchową. Coraz częściej widzą, iż Kościół nic im nie daje poza aparatem kontroli, pieniędzmi i straszeniem – mówił.

Ryś kontra Jędraszewski


Dużo miejsca poświęcono też polskiemu episkopatowi. Nowak zestawił dwa modele Kościoła: otwarty wizerunkowo i zamknięty ideologicznie.

– Kardynał Ryś rozumie, iż Kościół musi nauczyć się nowej opowieści o świecie. Dla wielu wiernych jest ulgą po czasach Jędraszewskiego. Problem w tym, iż przez cały czas pozostaje żołnierzem tego samego systemu – twierdzi.

Prawnik nie ma też złudzeń wobec hierarchów odchodzących na emeryturę. Wspomniał o milionowych remontach rezydencji dla arcybiskupów i luksusach finansowanych przez Kościół.

Trump, papież i wojna o autorytet


W końcówce rozmowy pojawił się jeszcze temat Donalda Trumpa i nowego papieża Leona XIV. Nowak uznał, iż konflikt między nimi jest starciem dwóch wizji władzy.

– Trump chce wejść na teren sacrum. Kościół od zawsze miał niepisaną zasadę: co cesarskie cesarzowi, co boskie Bogu. Trump chce więcej. Dlatego papież stał się dla niego naturalnym antagonistą – mówi.

Pełną rozmowę Jacka Pałasińskiego z Arturem Nowakiem w ramach "Allegro ma non troppo" zobacz na naszym kanale YouTube naTemat.

Idź do oryginalnego materiału