Kiedy do spowiedzi nie trzeba nawoływać
Zdjęcie: Opoka
W bolszewickim więzieniu w Mińsku wydarzyło się coś, co porusza do głębi: kobieta, która przez lata odcinała się od modlitwy, nagle zapragnęła wyznać swoje grzechy – choć obok nie było kapłana. To przejmujące świadectwo staje się punktem wyjścia dla o. Jacka Salija OP do refleksji nad tym, jak głęboka jest w człowieku potrzeba spowiedzi – niezależnie od okoliczności, a choćby wiary.

2 tygodni temu



.webp)



![Holandia świętowała Dzień Króla – kraj wypełnił pomarańczowy festyn [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/04/mid-epa12917043.jpg)
![Łatwogang, rekordowa pieniądze, hołd dla Jana Pawła II i Barka na zakończenie [FELIETON]](https://ewtn.pl/wp-content/uploads/2026/04/latwogang2.webp)







