Ketchup, jajka i kamienie. W sądzie kilkadziesiąt spraw. To cena, jaką płaci kierowca antyaborcyjnej furgonetki
Zdjęcie: Opoka
„Na parkingu podszedł do mnie młody chłopak w stroju pracownika drogowego. Obawiałem się, iż będzie mnie atakował, a on powiedział: dziękuję za to, co robicie! Dzięki takiej akcji moja dziewczyna nie dokonała aborcji” – mówi Opoce Jan Bienias, kierowca antyaborcyjnej furgonetki Fundacji Pro-Prawo do życia.

2 lat temu

![Trwają obchody 42. rocznicy śmierci ks. Jerzego Popiełuszki [GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/10/mid-26a18255.jpg)

![Szkoły katolickie we Włoszech straciły ćwierć miliona uczniów w ciągu 15 lat [RAPORT]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/09/mid-26901359.jpg)













