Kaznodzieja to nie biblista. Dlaczego w kazaniu lepiej pominąć historyczno-krytyczne spekulacje?

rzymski-katolik.blogspot.com 2 tygodni temu

Czego nie robić w kazaniu:

SPEKULACJE HISTORYCZNO-KRYTYCZNE

Kaznodzieja nie powinien przedstawiać kontrowersyjnych teorii naukowych jako ustalonych faktów. Twierdzenie „Izajasz miał w rzeczywistości trzech autorów” to tylko teoria, a nie coś, co zgromadzenie wiernych koniecznie musi usłyszeć.

Kaznodzieja nie powinien również zadawać pytań, na które w ramach homilii nie ma czasu odpowiedzieć. Stwierdzenie, iż święty Paweł mógł nie być autorem właśnie odczytanego listu, potrafi stworzyć problem, którego krótka wypowiedź z ambony nigdy nie rozwiąże.

Kaznodzieja nie powinien czynić z wiernych biernych widzów akademickich debat, których nie są w stanie samodzielnie ocenić. Autorytet ambony sprawia, iż każda hipoteza brzmi z niej o wiele pewniej, niż ma to miejsce w rzeczywistości.

Kaznodzieja nie powinien wreszcie mylić historii stojącej za tekstem z tekstem, który Kościół faktycznie głosi. Jego zadaniem jest pomoc w odkryciu kanonicznych Pism jako Słowa Bożego powierzonego Kościołowi, a nie naukowa rekonstrukcja hipotetycznych dokumentów, które kryją się w tle.

o. Thomas Petri OP

Powyższa refleksja pochodzi z oficjalnego profilu ojca Thomasa Petriego OP na platformie X. Zajrzyj tam, zostaw polubienie i zaobserwuj jego konto: https://x.com/PetriOP

Idź do oryginalnego materiału