Kardynał Zen ostro o procesie synodalnym: „Jakich niespodzianek oczekują”?

4 godzin temu

Podczas pierwszego konsystorza zwołanego przez Papieża Leona XIV, Kardynał Joseph Zen nie gryzł się w język. Weteran walki o wolność Kościoła nazwał proces synodalny z lat 2021–2024 „żelazną manipulacją”.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: Edward Pentin | CNA | 12 stycznia 2026 |
Photo credit: Bohumil Petrik/CNA
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Watykańskie mury rzadko słyszą tak bezpośrednie słowa krytyki podczas zamkniętych obrad. Kardynał Zen, przemawiając do 170 członków Kolegium Kardynalskiego, dokonał miażdżącej oceny teologicznych i strukturalnych skutków „eksperymentów synodalnych”.

Duch Święty nie zaprzecza Tradycji – miażdżąca diagnoza

Kardynał Zen w swoim wystąpieniu bezlitośnie wypunktował narrację o rzekomych „niespodziankach Ducha Świętego”, określając ciągłe powoływanie się na Trzecią Osobę Trójcy Świętej w kontekście zmian doktrynalnych jako „śmieszne i niemal bluźniercze”.

Purpurat pytał retorycznie:

„Jakich niespodzianek oczekują? Że Duch odrzuci to, co sam natchnął w dwutysiącletniej tradycji Kościoła?”

Według hierarchy, proces ten był w rzeczywistości „żelazną manipulacją”, która zatarła kluczową różnicę między hierarchiczną posługą biskupów a rolą świeckich. Zen zakwestionował kompetencje uczestników synodu do rozeznawania, sugerując, iż cały proces odbył się z pominięciem adekwatnego Kolegium Biskupów, co stanowiło uderzenie w samą strukturę Kościoła Chrystusowego.

Zobacz także:

Vaticano: Kobiety – Doktorzy Kościoła

Widmo „anglikanizacji” i koniec prawdziwego Synodu

Emerytowany biskup Hongkongu ostrzegł przed fatalnymi skutkami niejasnych sformułowań zawartych w dokumencie końcowym synodu. Zwrócił uwagę, iż dopuszczenie „różnych kontekstów” i adaptacji kulturowych bez jasnych norm grozi rozbiciem jedności Kościoła katolickiego na wzór sfragmentaryzowanej Wspólnoty Anglikańskiej.

Zen zauważył gorzko, iż „synodalność bergoliańska” jest nie do przyjęcia dla Kościoła Prawosławnego, dla którego synod zawsze oznacza zgromadzenie biskupów, a nie hybrydowe forum dyskusyjne.

W ocenie kardynała, instytucja Synodu Biskupów ustanowiona przez św. Pawła VI została de facto zlikwidowana na rzecz eksperymentów wprowadzających chaos interpretacyjny i podziały. Mimo iż oficjalne biuro prasowe milczało na temat tego wystąpienia, głos Kardynała Zena wybrzmiał jako potężne upomnienie o wierność depozytowi wiary.

Zobacz także:

Papież Leon XIV otworzył nadzwyczajny konsystorz: „Jestem tu, aby słuchać”. Cztery najważniejsze kwestie

słowa kluczowe: Kardynał Joseph Zen; synodalność; konsystorz; Papież Leon XIV; kryzys w Kościele; Tradycja katolicka; Synod Biskupów,

Idź do oryginalnego materiału