Kardynał Dziwisz nie mógł pojechać do sądu na przesłuchanie. Ale pojechał na odpust. Piegza: Hipokryzja i odklejenie
Zdjęcie: Stanisław Dziwisz
Kardynał Stanisław Dziwisz napisał do sądu specjalny list, w którym stwierdził, iż nie może być przesłuchiwany, bo sąd wywołuje u niego stres. A lekarz odradza mu się stresować. Były sekretarz Jana Pawła II pojechał za to na odpust parafialny do Poronina. I narzekał, iż dzisiejszy świat jest niewrażliwy na los człowieka.

1 godzina temu



![Ksiądz motocyklista: pokory nauczyłem się na dwóch kołach [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_20210803_185848413_HDR.jpg)










