Nie chodzi o inicjowanie u dzieci życia duchowego, ale towarzyszenie jego rozwojowi – pisze na łamach Magazynu „Kontakt” Elżbieta Łazarewicz-Wyrzykowska.
Na łamach Magazynu „Kontakt” ukazał się tekst Elżbiety Łazarewicz-Wyrzykowskiej o tym, jak rozmawiać z dziećmi o Bogu.
WIĘŹ – łączymy w czasach chaosu
Więź.pl to pogłębiona publicystyka, oryginalne śledztwa dziennikarskie i nieoczywiste podcasty – wszystko za darmo! Tu znajdziesz lifestyle myślący, przestrzeń dialogu, personalistyczną wrażliwość i opcję na rzecz skrzywdzonych.
Czytam – WIĘŹ jestem. Czytam – więc wspieram
– Dziecko słyszy głos Boga, ale go nie rozpoznaje. Rolą dorosłego jest po pierwsze zinterpretowanie i nazwanie tego doświadczenia, po drugie zaś dostarczenie wiedzy o postawie, jaką należy przyjąć – podkreśla biblistka.
Jej zdaniem „dzieci nie są pustymi naczyniami, które musimy napełnić intelektualną wiedzą, żeby zainicjować ich kontakt z Bogiem. Wynika z tego szereg konsekwencji co do celów i sposobów rozmawiania z nimi o Bogu. Nie chodzi w nim bowiem o inicjowanie u dzieci życia duchowego, ale towarzyszenie jego rozwojowi”.
– Jak zatem rozmawiać? Po pierwsze z pokorą, dostrzegając zarówno wagę, jak i ograniczenia swojej roli. Po drugie z szacunkiem i zaciekawieniem. Nasza komunikacja z dziećmi może i powinna być autentyczną rozmową, w którą warto wchodzić nie z intencją jednostronnego mówienia do dzieci, ale z otwartością na słuchanie, umożliwiającą autentyczny dialog oraz spotkanie doświadczeń i perspektyw – czytamy.
Łazarewicz-Wyrzykowska dodaje: – Możemy spodziewać się sytuacji, kiedy role się odwrócą i to dziecko stanie się naszym przewodnikiem – na przykład przez celne spostrzeżenie lub nieoczekiwane skojarzenie. Aby to się wydarzyło, konieczny jest szacunek i umiejętność interpretowania języka – nie zawsze werbalnego – jakim dzieci wyrażają swoje duchowe przeżycia i ich rozumienie.
DJ

2 godzin temu
















