Galeria… nieobrazów. Odcinek V: Starzy bogowie, nowe terminale

1 godzina temu
W poprzednim odcinku zostawiłem galerię jako miasto warunkowe. Można w nim spacerować, spotykać ludzi i grzać stare kości, dopóki człowiek nie przeszkadza interesowi. Rynek znalazł się pod prywatnym dachem, ulica zmieniła się w pasaż, a obywatel w gościa, najlepiej zaś w klienta. Skoro jednak tyle razy krążyliśmy już wokół świątyni, liturgii i wiernych, wypada wreszcie [...]
Idź do oryginalnego materiału