Fenomen Stambułu: Muzułmanie modlą się u św. Antoniego. Kościół w Turcji cieszy się z wizyty Leona XIV

1 godzina temu

Stambuł, miasto rozpięte między dwoma kontynentami, wstrzymuje oddech w trakcie historycznej wizyty Namiestnika Chrystusa. Jednak w bazylice św. Antoniego rzeczy niezwykłe dzieją się nie tylko od święta.

Dlaczego wyznawcy islamu ustawiają się we wtorki w kolejce do katolickiego kapłana? O „żywych kamieniach” Kościoła w Turcji, cieniu niedawnych zamachów i nadziei, jaką niesie Papież, z o. Michałem Sabaturą OFM Conv rozmawia Magdalena Wolińska-Riedi.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: EWTN Polska | 29 listopada 2025 |
Photo credit: EWTN Polska
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Wizyta Leona XIV w Turcji to coś więcej niż dyplomacja; to umocnienie dla „małej trzódki”, która na co dzień daje świadectwo w morzu islamu. Franciszkanin ze Stambułu odkrywa przed nami kulisy codzienności, gdzie wiara przeplata się z wyzwaniami bezpieczeństwa.

Święty Antoni – Most ponad podziałami

Ojciec Michał Sabatura, gwardian stambulskiej bazyliki, opowiada o fascynującym zjawisku, które wymyka się prostym schematom. Kościół św. Antoniego, największa łacińska świątynia w Turcji, przyciąga nie tylko chrześcijan. We wtorki – dni poświęcone Padewskiemu Cudotwórcy – do katolickich kapłanów ustawiają się kolejki muzułmanów. Szukają błogosławieństwa, modlitwy nad chorymi, duchowego wsparcia. To dowód na to, iż świętość promieniuje poza granice wyznaniowe, a habit franciszkański budzi powszechny szacunek. Dla Polaków i lokalnych wiernych to znak, iż choćby będąc promilem społeczeństwa, Kościół Katolicki pozostaje duchowym punktem odniesienia, „pulsującym sercem” metropolii, które teraz zyska nowy impuls dzięki obecności Piotra naszych czasów.

Dlaczego muzułmanie w Stambule modlą się u św. Antoniego? OBEJRZYJ

Żywe kamienie w cieniu historii i policyjnej ochrony

Rozmowa dotyka również trudniejszych aspektów bycia chrześcijaninem nad Bosforem. Choć relacje sąsiedzkie są zwykle poprawne, pamięć o niedawnym ataku terrorystycznym na inny kościół wciąż jest żywa – o czym świadczą policyjne radiowozy stale pilnujące bezpieczeństwa podczas liturgii. Papież Leon XIV przybywa więc nie tylko, by świętować 1700-lecie Soboru Nicejskiego, ale przede wszystkim by umocnić migrantów i miejscowych wiernych. Wielu z nich, z przyczyn ekonomicznych, nigdy nie zobaczyłoby Rzymu. Teraz Rzym przyjeżdża do nich. To wizyta, która ma przekuć lęk w odwagę i przypomnieć, iż chrześcijaństwo w Turcji to nie tylko antyczne ruiny dla turystów, ale Kościół żywy, cierpliwy i trwający.

CO JUŻ ZA NAMI?

Drugi dzień pierwszej podróży apostolskiej papieża Leona XIV upłynął pod znakiem wielkich wydarzeń historycznych i ekumenicznych. Ojciec Święty odwiedził antyczną Niceę w 1700. rocznicę pierwszego soboru oraz spotkał się z wiernymi w Stambule, niosąc nadzieję katolikom w Turcji. Całość relacjonowała dla naszych Widzów Magdalena Wolińska-Riedi.

ZOBACZ PODSUMOWANIE DRUGIEGO DNIA PIELGRZYMKI (28.11.2025):

słowa kluczowe: Papież Leon XIV w Turcji; kościół św. Antoniego w Stambule; chrześcijanie w Turcji; o. Michał Sabatura; 1700 rocznica soboru nicejskiego, muzułmanie;

Idź do oryginalnego materiału