5 IV – WIELKANOC
Mt 28,1-10

Boże zawsze miłosierny, Ty przez doroczną uroczystość wielkanocną umacniasz wiarę Twojego ludu, † pomnóż łaskę, której udzieliłeś, abyśmy wszyscy głębiej pojęli, jak wielki jest chrzest, przez który zostaliśmy oczyszczeni, * jak potężny jest Duch, przez którego zostaliśmy odrodzeni, i jak cenna jest Krew, przez którą zostaliśmy odkupieni. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
za: brewiarz.pl
Poradnik bezpieczeństwa, księga, która jakiś czas temu „zbłądziła pod strzechy”, choć niekoniecznie na skutek swoich walorów literackich. Nie wdając się w polemikę co do jej merytorycznej wartości i znaczenia, jednym z efektów ubocznych rozpowszechnienia owej pozycji, było wtłoczenie kolejnej kropli lęku i niepewności w krwiobieg współczesnego człowieka. Dla nas takim namacalnym tego potwierdzeniem było pojawienie się, właśnie wtedy, w kręgu zabaw naszego przedszkolaka zabawy w wojnę, wcześniej nieobecnej ani w przestrzeni domowej ani przedszkolnej. Zresztą owych źródeł lęku i obaw jest w otaczającej nas rzeczywistości społecznej cały szereg i niestety oddziałują one bardzo wyraźnie na wielu ludzi. Niektórzy poddają się temu strachowi tak mocno, iż niczym strażnicy z dzisiejszej Ewangelii: stają się jakby umarli.
Tymczasem trzeba nam usłyszeć skierowane dziś wyraźnie do nas słowa Anioła: Wy się nie bójcie! I wzmocnione jeszcze dalej już przez samego Jezusa: Nie bójcie się. Świat po grzechu pierworodnym jest areną walki i przestrzenią niepokoju, ale trwanie przy Jezusie pozwala zachować pokój serca i pokonać otaczające nas lęki. Ewangeliczne nie bójcie się nie jest bynajmniej zachętą do jakiegoś lekkomyślnego patrzenia na życie i ignorowania niebezpieczeństw i znaków czasu, które się wokół nas dokonują. Jest raczej wezwaniem, by jeszcze bardziej zawierzyć swoje życie Jezusowi i jeszcze mocniej zaprosić Go w przestrzeń rodzinnej codzienności.
Czasem w gonitwie domowych i zawodowych zajęć łatwo przesunąć Jezusa gdzieś na margines naszego życia, uczynić Go jedynie świątecznym dodatkiem. Bo odkrywanie Go, budowanie z Nim codzienności wymaga pewnego wysiłku. Echo tego również słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, kiedy Chrystus polecam niewiastom: Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. Przecież Jezus mógł powiedzieć: „niech cierpliwie czekają, niedługo do nich przyjdę”, a jednak Bóg pragnie odrobiny naszej inicjatywy i naszego wysiłku …niech idą do Galilei… Chcemy iść Panie, chcemy choćby tak przeżyć tę Wielkanoc, by wspólnie, rodzinnie Ciebie spotkać, bo wiemy, iż wtedy żadne zmartwienia i życiowe obawy nie odbiorą nam pokoju i autentycznej euforii serca.
u których wielkość podłogi mierzy się liczbą porozrzucanych zabawek,
a wielkość serca objętością cierpliwości
* Nawiązujący do sposobu św. Filipa Neri krótki, przystępny komentarz do Liturgii Słowa. Autorami refleksji na niedziele i święta są świeccy, osoby w różny sposób związane z naszym oratoryjnym duszpasterstwem. Mamy nadzieję, iż ta propozycja ciesząca się coraz większym Państwa zainteresowaniem, pomaga w przygotowaniu się do Mszy św. i jest także okazją do lepszego poznania osób, które z widzenia znamy z kościoła filipinów.



















