Familiaris Tractatio Verbi Divini* 463

filipini.eu 1 miesiąc temu

8 III 2026 – III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

J 4,5-42

Boże, źródło wszelkiego miłosierdzia i dobroci, Ty nam wskazałeś jako lekarstwo na grzechy post, modlitwę i jałmużnę, przyjmij nasze pokorne przyznanie się do przewinień, które obciążają nasze sumienia, * i podźwignij nas w swoim miłosierdziu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny.
Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności.
Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem.
Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej».
Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?»
W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, ale woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu».
Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać».
A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!»
A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».
Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, iż jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, iż w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».
Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, iż nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, choćby już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».
Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, iż przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».
Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, iż rozmawiał z kobietą. Żaden jednak nie powiedział: «Czego od niej chcesz? – lub: Czemu z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego.
Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!» On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie». Mówili więc uczniowie między sobą: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?»
Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?” Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak się bielą na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem, abyście żęli to, nad czym wy się nie natrudziliście. Inni się natrudzili, a wy w ich trud weszliście».
Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam».
Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, iż On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
Oto słowo Pańskie.

Tradycyjne nauczanie Kościoła, sakramenty i modlitwa są bardzo ważne, w dzisiejszym świecie, stanowią bowiem przeciwwagę dla sekularyzacji, ograniczenia roli religii na rzecz spraw świeckich.

Jest to raczej okres przejściowy, bo bez wiary nie da się żyć. Wiara w Boga przynosi spokój i pewność, iż życie jest w dobrych rękach i nie czujemy się samotni.

W ludziach budzi się duchowa potrzeba wiary, pragnienie głębszego sensu życia, spokoju wewnętrznego oraz kontaktu z czymś większym niż codzienne, materialne doświadczenia. Zauważamy, iż praca, gonitwa za pieniądzem, zabawy, zapatrzenie w swoje sprawy, zgiełk wielkomiejski i wydawanie pieniędzy nie dają, nam szczęścia i czujemy się zagubieni, samotni, niepotrzebni.

Jezus przychodzi do nas w każdej chwili naszego życia, tak jak przyszedł do Samarytanki przy studni Jakuba, niezależnie od miejsca, naszego pochodzenia czy przeszłości, oferując nam duchowe odrodzenie.

Rozmowa z Samarytanką zachęca nas do osobistego spotkania z Jezusem, który „stoi przy naszych codziennych studniach” i oferuje życie, jakiego świat dać nie może.

Autorka: Małgorzata Garwolińska

Mieszkam od 35 lat w Finlandii. Pracuję w dużej firmie produkcji zdrowej żywności. w tej chwili moja praca to szkolenie nowej kadry zawodowej i przygotowanie młodych ludzi do pracy na produkcji. Praca pochłania mnie całkowicie, ale satysfakcja z niej przynosi mi radość, iż mogę pomóc drugiej osobie i podzielić się wiedzą i doświadczeniem. Wolny czas, którego mam niewiele, spędzam na świeżym powietrzu na spacerach, na słuchaniu muzyki poważnej i pływaniu w pobliskim basenie, a latem w jeziorze. Co roku czekam z niecierpliwością na urlop, żeby móc polecieć do ukochanego Tarnowa, gdzie spędzam swój urlop regularnie od 30 lat w towarzystwie przyjaciół i znajomych. Moim marzeniem jest wrócić do Tarnowa w związku ze zbliżającą się już emeryturą, jeżeli zdrowie i Bóg pozwoli.

Pozostaję z najserdeczniejszymi pozdrowieniami dla wszystkich Czytelników.




* Nawiązujący do sposobu św. Filipa Neri krótki, przystępny komentarz do Liturgii Słowa. Autorami refleksji na niedziele i święta są świeccy, osoby w różny sposób związane z naszym oratoryjnym duszpasterstwem. Mamy nadzieję, iż ta propozycja ciesząca się coraz większym Państwa zainteresowaniem, pomaga w przygotowaniu się do Mszy św. i jest także okazją do lepszego poznania osób, które z widzenia znamy z kościoła filipinów.

Idź do oryginalnego materiału