DZIEŃ 7: Panie, naucz mnie dziękować Ci za wszystko! | Wielka Nowenna za chorych i cierpiących

papczynski.pl 1 miesiąc temu

https://www.youtube.com/embed/mZc1WtdjjDE


DZIEŃ SIÓDMY (niedziela, 8.02.2026) Panie, naucz mnie dziękować Ci za wszystko!

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Wprowadzenie

W siódmym dniu nowenny, razem z Najświętszą Maryją Panną i św. Ojcem Stanisławem Papczyńskim, pragniemy powierzać Twojemu miłosierdziu, o Boże, samych siebie oraz naszych bliskich chorych i cierpiących. Pragniemy wsłuchiwać się w to, co chcesz nam powiedzieć oraz przyjąć uzdrowienie duszy i ciała, którym chcesz nas obdarować. Ty wiesz najlepiej, czego każdy z nas najbardziej potrzebuje. Ufamy, iż w czasie tej wielkiej nowenny przychodzisz ze swą miłością, uzdrowieniem i umocnieniem do każdego z nas i do każdej osoby Tobie powierzanej w przysłanych intencjach.

Refleksja

W Piśmie świętym czytamy: „W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was” (1 Tes 5,18). Dziękczynienie jest pierwszym krokiem do przyjęcia uzdrowienia i łaski Bożej. To „zwyczajna droga” prowadząca do rozwoju wiary, nadziei i miłości. Rzeczywiście, trudno jest zdobywać szczyty, także szczyty duchowego życia, gdy najpierw nie nauczyliśmy się odkrywać w każdym wydarzeniu Bożego sensu i Bożej miłości. Bóg jest dobry i prowadzi nas zawsze najlepszą z możliwych dróg życia. W chorobie i cierpieniu dziękczynienie może być trudne. Gdy targa nami niepokój, lęk, złość, bardzo trudno zdobyć się na spojrzenie na rzeczywistość z perspektywy innej od perspektywy naszych uczuć. Bardzo trudno zachować w sobie wiarę, iż Bóg jest dobry, iż On daje nam to, co dobre, choćby jeżeli w jakimś momencie tego nie dostrzegamy lub nie rozumiemy. A jednak to właśnie dziękczynienie działa jak egzorcyzm na nasze frustracje, przygnębienie, smutki czy narzekania.

Modlitwa

Panie Boże, przepraszam Cię za mój brak dziękczynienia; za te wszystkie chwile, w których zapominam, iż Ty jesteś dobry i darzysz mnie dobrem; w których pogrążam się w narzekaniu i czarnowidztwie. Proszę Cię Panie, abyś nauczył mnie dziękować zawsze i w każdym czasie. Razem z Maryją Niepokalanie Poczętą i Świętym Ojcem Stanisławem, dziękuję Ci Boże za moje życie, za Twoją miłość do mnie, za Twoją troskę o mnie, za to, iż nie opuszczasz mnie nigdy i niesiesz mnie na swojej dłoni. Dziękuję Ci, iż przebaczasz mi moje grzechy; dziękuję za ludzi, którzy mi pomagają i troszczą się o mnie; dziękuję za moją przeszłość, za moją teraźniejszość i za wszystko, co nadejdzie. Dziękuję za to, iż mogę uczestniczyć w Twoim cierpieniu i Twojej męce. Dziękuję Ci za miejsce, przygotowane dla mnie w niebie.

Modlitwa z ludem

(będziemy powtarzać: uzdrów nas Panie) Panie Jezu, powierzamy się Twemu miłosierdziu i z ufnością wołamy:

  • Ty wziąłeś na siebie wszelkie nasze choroby,

  • Ty niewidomym wzrok przywracałeś,

  • Ty otwierałeś uszy głuchym,

  • Ty niemym przywracałeś mowę,

  • Ty uzdrowiłeś kobietę od dwunastu lat cierpiącą na upływ krwi,

  • Ty uzdrowiłeś sługę setnika z Kafarnaum,

  • Ty wskrzesiłeś córkę Jaira,

  • Ty uzdrawiasz wszystkie nasze niemoce,

  • Ty pokrzepiasz wszystkich pracujących, obciążonych i źle się mających,

  • Wspomożycielu i Obrońco nasz przed złymi duchami,

  • Ty w swej niepojętej dobroci pragniesz wszystkich zbawić,

  • Z egoizmu i skoncentrowania na sobie,

  • Z braku wdzięczności i dziękczynienia,

  • Ty pochylasz się teraz nade mnę i moimi bliskimi, którzy cierpią,

Przywołujmy jeszcze wstawiennictwa Maryi

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, iż nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy przyzywa, Ciebie o przyczyną prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. Amen.

Święty Ojcze Stanisławie, módl się za nami (x3)

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Idź do oryginalnego materiału