Dzieci w niewoli. „Ukraina straciła 50 procent populacji dzieci”

chrzescijanin.pl 1 godzina temu
Tysiące ukraińskich dzieci zostało wziętych jako zakładnicy przez Rosję.

Mieszkańcy Ukrainy każdego dnia mierzą się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem wynikającym z niemal codziennych rosyjskich ataków dronowych. Jednak oprócz śmierci i zniszczenia, wojna przyniosła jeszcze jedną tragedię: rosyjskie siły uprowadziły tysiące ukraińskich dzieci.

Mykoła Kułeba, założyciel organizacji „Save Ukraine”, deklaruje, iż jego zespół jest zdeterminowany, by uratować każde ukraińskie dziecko, które mogło paść ofiarą handlu ludźmi i przymusowych wywózek.

– To przerażające – mówi Kułeba. – Ukraina straciła 50 procent swojej populacji dziecięcej. Przed pierwszą inwazją w 2014 roku na Ukrainie żyło ponad osiem milionów dzieci. Po pełnoskalowej inwazji w 2022 roku straciliśmy kontakt z prawie czterema milionami. Największym problemem jest to, iż ponad milion z nich pozostaje w rosyjskiej niewoli.

„Zabiją was i zjedzą” – indoktrynacja strachem

Trzy lata temu Danyło „Danik” Jacentiu wraz z przyjaciółmi został zabrany przez rosyjskie wojska z młodzieżowego obozu rekreacyjnego. Danik, który ma dziś 16 lat, opowiedział stacji CBN News o horrorze indoktrynacji, jakiej byli poddawani. Rosjanie karmili ich przerażającymi kłamstwami na temat ojczyzny.

– Nie chcą nas oddać, mówiąc: „Oni są nazistami. Zabiją was i zjedzą” – relacjonuje nastolatek. – To bardzo niebezpieczne. Uwierzyłem w tę propagandę, bo wszyscy powtarzali, iż powrót na Ukrainę grozi śmiercią.

Najokrutniejszy cios zadano jednak w sferze emocjonalnej. Rosjanie wmawiali Danikowi, iż jego matka go nie chce i nie kocha. W tym samym czasie w domu, jego mama, Ałła, desperacko poszukiwała zaginionego syna. – Robiłam rzeczy niemożliwe. Robiłam wszystko, byle tylko go uratować – wspomina kobieta.

„Rosja chce zrobić z nich niewolników”

Ałła zwróciła się o pomoc do „Save Ukraine”. Po sześciu miesiącach starań udało się doprowadzić do jej ponownego spotkania z Danikiem. Choć ich męka dobiegła końca, tysiące dzieci wciąż pozostają w separacji od swoich rodzin. Ałła nie ma złudzeń co do intencji porywaczy. – Rosji nigdy nie można ufać. Chcą zamienić nasze dzieci w swoich niewolników i żołnierzy. Rosja nie jest naszym przyjacielem – podkreśla.

Mykoła Kułeba potwierdza, iż uprowadzone dzieci są poddawane intensywnej propagandzie, której celem jest ich zrusyfikowanie i przekonanie do pozostania w Rosji. Dodaje, iż „Save Ukraine” działa niczym podziemny szlak kolejowy, wywożąc dzieci ku wolności.

– Uratowaliśmy wiele dzieci, które trafiły do obozów wojskowych, akademii militarnych, a choćby do rosyjskiej armii. Wiele z nich było maltretowanych. Z naszych badań wynika, iż co piętnaste dziecko na terenach okupowanych pada ofiarą wykorzystywania seksualnego – alarmuje Kułeba.

Interwencja Melanii Trump

Dramatyczny los najmłodszych zwrócił uwagę Pierwszej Damy USA, Melanii Trump. Wystosowała ona list do prezydenta Rosji Władimira Putina, prosząc o pomoc w powrocie wszystkich uprowadzonych dzieci.

– Dusza dziecka nie zna granic ani flag – oświadczyła Melania Trump w Białym Domu. – Musimy wspierać przyszłość naszych dzieci, która będzie bezpieczna i pełna wolnej woli. Świat, w którym marzenia są realizowane, a nie gaszone przez wojnę.

W odpowiedzi Putin wyznaczył zespół do współpracy z przedstawicielem Pierwszej Damy w celu zapewnienia bezpiecznego powrotu ukraińskich dzieci. Do tej pory udało się odzyskać jedynie ósemkę z nich. Mimo to „Save Ukraine” z nadzieją przyjmuje zaangażowanie Melanii Trump.

– Ona może pomóc w weryfikacji tożsamości dzieci i sprowadzeniu ich do domu – mówi Kułeba. – Wierzymy w to i naprawdę jej potrzebujemy… To pierwszy krok, ale proszę ją tylko o jedno: by nie przestawała.

Trudno przewidzieć, jaki los czeka ukraińskie dzieci wciąż przebywające w rosyjskiej niewoli. Organizacja „Save Ukraine” zapowiada, iż nie spocznie, dopóki nie uratuje każdego dziecka zabranego przez rosyjskie siły. Działacze proszą Amerykanów o modlitwę za pokój i ochronę wszystkich Ukraińców, a w szczególności dzieci, które muszą wrócić do swoich rodzin.

Autor: Kelly Wright
Źródło: CBN News

Idź do oryginalnego materiału