Dubrownik - od Hamleta do starca

andrzej-aci.blogspot.com 15 godzin temu

Nie napiszę nic odkrywczego, jeżeli stwierdzę, iż Dubrownik to ładne miejsce.

Mieszkamy w samym centrum przy tak wąskiej uliczce, iż z naszego okna można przeskoczyć na dach kamieniczki po drugiej stronie. Hotel (z bookingu) nazywa się Hamlet.

Hotel Hamlet

Byłem w zeszłym miesiącu na Hamlecie po ślōnsku, to czemu nie doświadczyć hamletyzacji po chorwacku.

Niech Was nie zwiodą 4 gwiazdki. Z tej półki jest tu tylko... cena. Generalnie jest ok., ale lata świetności hotelik ma już dawno za sobą.

Dziś niespiesznie zwiedzaliśmy okolicę. Niespiesznie, bo miasto w sumie jest małe i wszystkie jego zasadnicze punkty są zlokalizowane obok siebie, czyli w obrębie spektakularnych murów miejskich.

Zaczęliśmy od sąsiadującego z nami Klasztoru Franciszkańskiego, a skończyliśmy w Klasztorze Dominikańskim. Po drodze widzieliśmy Wielką Studnię Onofria, Kościół św. Ignacego, Katedrę Wniebowzięcia N.M.P., Pałac Rektorów, przystań z widokami na Adriatyk i Klasztor Dominikanów. W muzeum tego ostatniego znalazłem interesującą rzeźbę Głowy Starca z XVI w.

Głowa Starca XVI wiek

Myślę, iż gość był mniej więcej w moim wieku, gdy go Artysta rzeźbił. Nieskromnie powiem, iż trzymam się lepiej 😉

Głowa Starca XXI wiek

Pokazałbym chętnie więcej zdjęć, ale zgodnie z nazwą, w naszym hoteliku wifi podlega kwestii "to by or not to be" z ogromną przewagą "not to be".


Pozdrowienia z Dubrownika






Idź do oryginalnego materiału