Dlaczego Watykan uznaje małżeństwa prawosławne, ale nie te zawarte przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X?

1 dzień temu

Dla Victorii Cardiel z ACI Pensa sytuację wyjaśnia ojciec Davide Cito, profesor prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie.

Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl

Źródło: Victoria Cardiel, ACI Pensa | 10 czerwca 2026 |
Photo credit: SunKids/Shutterstock
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
Subskrybuj newsletter
Wesprzyj naszą misję

Ogłoszona w tym miesiącu przez Stolicę Apostolską deklaracja formalnego uznania Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (SSPX) za będące w stanie schizmy, wywołała liczne pytania wśród wiernych. Jednym z najczęściej zadawanych pytań jest to, dlaczego Kościół katolicki uznaje ważność małżeństw zawartych w kościołach prawosławnych, podczas gdy małżeństwa udzielane w tej chwili przez księży tego bractwa są uznawane za nieważne.

Ojciec Davide Cito, profesor prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie, podkreślił, iż odpowiedź wiąże się z głęboko odmiennymi realiami prawnymi i kościelnymi.

Jak wyjaśnił ACI Prensa, hiszpańskojęzycznej siostrzanej stacji EWTN News, chociaż Kościoły prawosławne nie pozostają w pełnej komunii z Rzymem, nie znajdują się w tej chwili w stanie formalnej schizmy porównywalnym z tym, w jakim znajduje się Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X.

„To dwie różne sytuacje. Prawosławni nie pozostają w pełnej komunii z Kościołem katolickim, ale nie są ekskomunikowani. Natomiast bractwo dopuściło się formalnego aktu zerwania komunii kościelnej” – wyjaśnił.

Kanonista zauważył, iż przed niedawnym ogłoszeniem schizmy sytuacja Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (FSSPX) była inna. Chociaż istniały poważne napięcia doktrynalne i dyscyplinarne z Rzymem, pod względem prawnym Bractwo nie znajdowało się w obecnej sytuacji. „Społeczeństwo mogło zawierać ważne małżeństwa, ponieważ nie znajdowało się w stanie formalnego rozłamu” – zauważył.

Za pontyfikatu papieża Franciszka księża Bractwa otrzymali władzę ważnego słuchania spowiedzi , a w pewnych okolicznościach także asystowania przy zawieraniu małżeństw , za zgodą kompetentnej władzy kościelnej. Jednak po formalnym ogłoszeniu schizmy Watykan jasno dał do zrozumienia, iż ​​uprawnienia te nie mogą być już dłużej wykonywane.

Źródła w Dykasterii Nauki Wiary (DNW) podkreśliły w rozmowie z ACI Prensa „nieważność tych dwóch sakramentów” (dot. spowiedzi i małżeństwa), na których udzielanie papież Franciszek udzielił im wcześniej pozwolenia w 2019 r. jako gest duszpasterstwa.

Źródło w DNW potwierdziło, iż nota wyjaśniająca dykasterii z 2 lipca w tej sprawie „została opublikowana za zgodą papieża. Sam papież formalnie ostrzegł, iż tak się stanie, jeżeli wyświęcą biskupów w liście wysłanym do [przełożonego generalnego Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, ojca Davide] Pagliarani zaledwie kilka godzin przed udzieleniem święceń biskupich bez papieskiego mandatu. Nie ma żadnych wątpliwości co do jego woli. Taka jest decyzja Stolicy Apostolskiej”.

Dykasteria kierowana przez kardynała Víctora Manuela Fernándeza, wyjaśniła również, iż ogłaszając schizmę, nie brała pod uwagę wcześniejszej sytuacji Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (FSSPX) po zniesieniu ekskomunik przez Benedykta XVI w 2009 roku i ustępstwach poczynionych później przez Franciszka. Skupiła się „na fakcie, iż nowe święcenia – akt schizmatycki – niewątpliwie stworzyły sytuację ekskomuniki i schizmy, a to, przed czym zostali wyraźnie ostrzeżeni, jest teraz stosowane”.

W odniesieniu do tej kwestii Cito wyjaśnił, iż „schizmatyk nie może ważnie słuchać spowiedzi ani ważnie świadczyć o zawarciu małżeństwa, ponieważ od Soboru Trydenckiego sakramenty te wymagają kanonicznego upoważnienia lub autoryzacji”.

Dlaczego uznawane są sakramenty prawosławne?

Relacje między katolikami a prawosławnymi uległy zdecydowanej zmianie podczas Soboru Watykańskiego II i pontyfikatu św. Pawła VI. W grudniu 1965 roku papież Paweł VI i patriarcha ekumeniczny Atenagoras I podpisali wspólną deklarację znoszącą wzajemne ekskomuniki ogłoszone w 1054 roku, wydarzenia tradycyjnie uważane za początek Wielkiej Schizmy między Wschodem a Zachodem.

Choć gest ten nie przywrócił pełnej jedności, położył kres wielowiekowym wzajemnym potępieniom i ekskomunikom oraz otworzył nowy rozdział dialogu ekumenicznego.

„Jesteśmy w komunii, choć nie w pełnej komunii” – podsumował Cito. „Dlatego istnieją obszary, w których możliwe jest dzielenie się życiem sakramentalnym, co jest nie do pomyślenia w sytuacji formalnego zerwania spowodowanego schizmą, takiej jak sytuacja braterstwa” – zauważył.

Kościół katolicki uznaje ważność sakramentów prawosławnych, ponieważ utrzymuje, iż Kościoły wschodnie zachowały sukcesję apostolską i ważne kapłaństwo. Z tego powodu, jak wyjaśnił Cito, istnieje możliwość swoistej „communicatio in sacris” – uczestnictwa wiernych różnych Kościołów w niektórych sakramentach, zgodnie z prawem kanonicznym.

„Kanon 844 zezwala katolikom i prawosławnym, w pewnych przypadkach, na wzajemne przyjmowanie niektórych sakramentów. Sam obserwowałem to w praktyce duszpasterskiej. Jest to możliwe, ponieważ istnieje autentyczna komunia sakramentalna, choćby jeżeli nie jest pełna” – stwierdził.

Ekspert podkreślił, iż sytuacja jest zupełnie inna w przypadku osób dotkniętych ekskomuniką lub świadomie należących do grupy schizmatyckiej. Ekskomunika to kara kanoniczna zakazująca sprawowania i przyjmowania określonych sakramentów. Schizma natomiast pociąga za sobą zerwanie jedności z Kościołem i utratę autorytetu papieża – innymi słowy, formalne oddzielenie się od Kościoła katolickiego.

W przypadku Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X Stolica Apostolska uważa, iż ​​nastąpiło formalne zerwanie tej komunii, co pociąga za sobą konsekwencje prawne i sakramentalne. „Kiedy ktoś odrzuca sobór powszechny lub neguje istotne elementy komunii z papieżem i kolegium biskupów, sytuacja staje się bardzo złożona z kanonicznego punktu widzenia” – powiedział Cito.

Profesor podkreślił, iż niektóre wspólnoty tradycjonalistyczne, które wyłoniły się z SSPX, takie jak Kapłańskie Bractwo Świętego Piotra (FSSP), pozostały w pełnej komunii z Rzymem i przez cały czas bez żadnych trudności celebrują tradycyjną liturgię. „Problem nigdy nie dotyczył wyłącznie liturgii. Kwestia ta dotyka fundamentalnych aspektów doktrynalnych związanych z Soborem Watykańskim II i komunią kościelną” – stwierdził.

Jak osoby opuszczające Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X mogą powrócić do jedności katolickiej

Nowe przepisy wydane przez Stolicę Apostolską stanowią, iż wierni i księża, którzy zdecydują się opuścić Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X i powrócić do pełnej komunii z Kościołem, nie będą już zależni od specjalnej struktury, takiej jak Komisja Ecclesia Dei, powołana przez św. Jana Pawła II w 1988 r .

W przyszłości mogą zwracać się bezpośrednio do biskupów diecezjalnych lub do zwierzchników instytutów tradycjonalistycznych, które są w pełni zintegrowane z Kościołem. Nowy protokół Dykasterii Nauki Wiary ma na celu ułatwienie tego powrotu.

„Procedury są bardzo proste, ponieważ ostatecznie chodzi o ludzi, którzy chcą być katolikami i pragną pozostawać w jedności z Kościołem” – dodał Cito.

Dokument Watykanu ostrzega, iż ​​osoby pragnące w pełni powrócić do Kościoła katolickiego nie mogą już regularnie uczestniczyć w spotkaniach instytucji, którą w tej chwili uznaje się za schizmatycką.

„Nota wyjaśniająca Dykasterii Nauki Wiary, dołączona do dekretu o ekskomunice, jest w tej kwestii bardzo jasna: święci szafarze udzielają sakramentów nielegalnie, a w odniesieniu do pokuty i małżeństwa – również nieważnie. Dlatego diecezje i ich pasterze są wzywani do czujności i do napominania wiernych, aby trwali w komunii kościelnej i nie uczestniczyli w celebracjach ani działaniach promowanych przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X” – zauważył o. Pierpaolo dal Corso, wykładowca na Wydziale Prawa Karnego Kanonicznego św. Piusa X w Wenecji we Włoszech.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Młody Kościół tętni życiem. 32. Sercańskie Dni Młodych w Pliszczynie
Idź do oryginalnego materiału