Czy polska prawica odrzuci fundamenty, na których została zbudowana?

1 godzina temu
Zdjęcie: Bartosz Bartosik


Jak przełamanie na prawicy wpłynie na polską politykę?

Edytorial do tygodnika „Więź co Tydzień” z 29 stycznia 2026:

Prawica w III RP była niezwykle różnorodna. Powstawała z często chaotycznego, rzadziej jednorodnego, splotu nurtów narodowych, konserwatywnych, republikańskich, liberalno-konserwatywnych czy socjalnych. Tak było aż do czasu powstania i rozwoju Prawa i Sprawiedliwości, które niczym tolkienowski pierścień miało nurtami prawicy „władać wszystkimi, czarem je opętać”. Wspólne władanie nie zatarło jednak wewnętrznych różnic.

W tej szerokiej ofercie prawicowych perspektyw – przynajmniej w głównym nurcie – było jednak kilka stałych elementów wspólnych. Wśród nich prym wiodły: radykalne potępienie totalitarnych zbrodni okresu drugiej wojny światowej (a także zimnej wojny), szacunek dla ofiar Holokaustu i ludobójstw na całym świecie, antykomunizm, odrzucenie nazizmu i wyraźny wskazanie, iż bliżej nam do świata zachodniego niż do wschodu, ucieleśnionego przez Rosję.

Wraz ze słabnięciem PiS, rozwojem obu Konfederacji i importowaniem wojen kulturowych z USA, wszystkie te fundamenty zapadają się. Może jeszcze odrzucenie nazizmu w Polsce przez cały czas obowiązuje – choć da się wyczuć niepokojące sygnały w tym obszarze, a w USA zaplecze ruchu MAGA otwarcie zaczyna afirmować jego architektów.

Jak to przełamanie na prawicy wpłynie na polską politykę? O to pytamy w tym numerze tygodnika „Więź co Tydzień” Agnieszkę Romaszewską-Guzy, czyli osobę, która czuje i myśli prawicą. Tym bardziej przejmujące jest jej ostrzeżenie: „Części osób się wydaje, iż świat może płonąć, byleby u nas w Polsce był spokój. Na prawicy dochodzi do tego zadufane przekonanie o własnej wyjątkowości”.

Przeczytaj: Agnieszka Romaszewska-Guzy: Martwi mnie przykrywanie własnych narodowych kompleksów megalomanią

Idź do oryginalnego materiału