Były dowódca sił rakietowych: taki pocisk jak Ch-101 trzeba zestrzelić jak najszybciej
Zdjęcie: Opoka
Pierwszym dzwonkiem ostrzegawczym była rakieta Ch-55, która ponad trzy lata temu spadła pod Bydgoszczą. Wbrew powszechnej opinii uważam, iż Rosjanie wybrali to miejsce nieprzypadkowo. W Bydgoszczy działają: głównie komórki Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce – mówi gen. rez. Jarosław Kraszewski.

1 miesiąc temu
.webp)
















