Przed każdym ochrzczonym staje wielka przygoda misyjna – wskazywał bp Szymon Stułkowski, członek Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji, podczas briefingu prasowego przed 100. Światowym Dniem Misyjnym, który będziemy obchodzić 18 października pod hasłem „Jedno w Chrystusie, zjednoczeni w misji”.
Więcej artykułów o Kościele znajdziesz na stronie głównej: ewtn.pl
Źródło: Jan Włodzimierz Brewczyński / EWTN PolskaPhoto credit: Jan Włodzimierz Brewczyński / EWTN Polska
Tekst został przetłumaczony i opracowany na podstawie oryginalnych materiałów źródłowych przez EWTN Polska.
Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się do newslettera.
14 października w Sekretariacie Generalnym Konferencji Episkopatu Polski odbyła się konferencja przed jubileuszową, 100-ną Niedzielą Misyjną (Światowy Dzień Misyjny). Na wstępie rzecznik prasowy KEP ks. Leszek Gęsiak podkreślił, iż Sekretariat Generalny KEP to miejsce szczególne dla misji, bo właśnie w jego salach tematyka misyjna jest dyskutowana, weryfikowana i wspierana. Niedzielę misyjną obchodzimy każdego roku w przedostatnią niedzielę października. Dlatego w tym roku przypada ona 18 października.
Ks. Leszek Gęsiak zwrócił uwagę, iż w Polsce Światowy Dzień Misyjny przedłuża się w Tydzień Misyjny – tydzień celebrowania i mówienia o misjach i potrzebach misjonarzy. Wśród potrzeb najważniejsza jest modlitwa, jednak misjonarze potrzebują również pieniędzy. Dlatego i w tym roku będą zbierane datki. Pod koniec konferencji sekretarz Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary, ks. Przemysław Robaszkiewicz, zrelacjonował najważniejsze wydatki zeszłego roku.

Misja ożywia również polskie parafie
Następnie gości przywitał bp Marek Marczak, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. Podkreślił, iż Papieskie Dzieła Misyjne i posługa misjonarzy, to część misji Kościoła, bo Kościół zawsze był, jest i będzie Kościołem misyjnym. Dlatego porzucenie misji byłoby utratą chrześcijańskiej tożsamości.
Biskup podzielił się również własnym doświadczeniem z wizytacji parafii – gdy w parafii jest „jakakolwiek forma działalności na polu misyjnym, to zawsze oznacza, iż w tej wspólnocie, w tym miejscu Kościół jest, można tak powiedzieć, bardziej żywy niż tam, gdzie takich wspólnot nie ma. Opowiedział również o dylemacie biskupa, czy wysłać kapłana na misję. Z jego doświadczenia są to zawsze tzw. najlepsi.
Biskup pomocniczy diecezji Łódzkiej podziękował również wszystkim osobom wrażliwym na misje.
Święto wszystkich nas
Dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Maciej Będziński zaczął od przypomnienia, iż „zamysłem Niedzieli Misyjnej jest zaangażowanie każdego ochrzczonego w dzieło misyjne”. Wyjaśnił, iż błędne było wieloletnie przeświadczenie o odpowiedzialności za misję jedynie misjonarza. „Jednak łaska chrztu świętego przynagla każdego z nas” – stwierdził dodając, iż z jego mocy wszyscy jesteśmy posłani do głoszenia Ewangelii.
Ks. Maciej Będziński powołując się na zamysł papieża Piusa XI była świętem wszystkich nas – odpowiedzialności modlitewnej i materialnej za misję. Podkreślił, iż działania Pauliny Jaricot przy dobrej herbacie i cieście, utworzyła dzieło dziś wspierające 1100 terytoriów misyjnych i 90 tysięcy kleryków seminariów w krajach misyjnych. Rocznie zaś powstaje kilkaset kościołów i kaplic.
Ksiądz dyrektor podkreślił, iż w krajowym biurze Papieskiego Dzieła Misyjnego pracuje zaledwie 16 osób. Jednak 10 milionów katolików modli się co niedzielę za misje. Kapłan podziękował również obecnym na konferencji przyjaciołom polskich misjonarzy m.in. dyrektorowi MIVA Polska, przedstawicielom zakonów męskich i żeńskich, kapłanom z Tanzanii, Kenii i Mozambiku, dziennikarzom, reżyserowi Janowi Sobierajskiemu, Apostolstwu Modlitwy, czy OpenDoors Polska.
Kropielnica w każdym domu

Bp Szymon Stułkowski przybył na konferencję ze specjalnym rekwizytem – kropielnicą i wodą święconą. Zwrócił uwagę, iż źródłem posługi misyjnej jest chrzcielnica. Jednak miejscem chrzcielnicy jest kościół lub kaplica, więc przybył właśnie z kropielnicą. Zachęcił, aby ją odkrywać i stosować w domu, ponieważ przypomina nam o naszym chrzcie i misji, a przez czynienie znaku krzyża z wodą święconą odnawiamy przymierze chrzcielne.
– Zostaliśmy zanurzeni w zbawczej męce i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. To zjednoczenie z Chrystusem skutkuje tym, ze wszyscy jak tu jesteśmy, jesteśmy równi w godności. Ale jesteśmy też równi w działaniach. Tak naucza Kościół. To znaczy, iż dziecko, które dzisiaj by zostało ochrzczone ma równą godność z papieżem Leonem XIV. To jest godność przybranych dzieci Bożych. Tu się zaczyna nasza przygoda z Panem Bogiem i nasze powołanie by budować Królestwo Boże – podkreślił biskup płocki.
Kapłan zwrócił również uwagę, iż pierwszym i być może najtrudniejszym terenem misyjnym jest własne serce. „Jeśli tam nie pozwolę Chrystusowi królować, to nie mam z Kim wychodzić do świata” – dodał i zachęcił do przypomnienia sobie własnej daty chrztu – rozpoczęcia nowego życia w Bogu, a także do zamontowania w domu kropielnicy.
Biskup wspomniał swojego dziadka, który nauczył go korzystać z kropielnicy. Mawiał on małe egzorcyzmy „Przez te święte pokropienie odpuść Boże me zgrzeszenie”, a także „Za dotknięciem wody świętej niech ucieka duch przeklęty”.
Małżeństwo z misją
Agnieszka i Wojciech Amaro, małżeństwo z misją, opowiedzieli, w jaki sposób można włączać się w misje z miejsca, w którym się żyje. Wyjaśnili, iż od dziesięciu lat co środę zapraszają do domu ludzi, którzy nigdy nie przekroczyliby progu Kościoła.
Wojciech Amaro zwrócił uwagę na fragment Pisma Świętego „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Powiedział, iż zawsze skupiał się na nim. Jednak tóż pod nim jest fragment „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. I tak zrodziło się pytanie – „czy jest coś czego nie robię?”.
Zaś Agnieszka Amaro opowiedziała, iż misja zawsze kojarzyła jej się z dalekimi krajami oraz z trudem i poświęceniem. „Dziś, kiedy patrzę na misje, widzę iż jest trud, ale to brzemię staje się lekkie” – przyznała. Dodała, ze jeszcze kilka lat temu nie uwierzyłaby, iż tak często mogą gościć w swoim domu księży. Rozmowy z nimi budą małżeństwo, ale również samych kapłanów.
Podkreślając piękno powołania opowiedziała także o kapłanie, który wybierał się na urlop. Z powodu braku wizy został na lotnisku z niczym. Wówczas otrzymał telefon z informacją o miejscu, w którym brakuje kapłana, a tamtejsze dzieci nie mają co jeść. Wówczas kapłan wymienił wszystkie pieniądze z konta na dolary i poleciał do tych sióstr. Zadzwonił do niej i opowiedział gdzie jest stwierdzając „nie wiem co będzie za 10 dni. Mam puste konto, ale jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.
Sercem Papieskich Dzieł Misyjnych jest modlitwa
Ks. Przemysław Robaszkiewicz, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary, członek zarządu krajowego Stowarzyszenia Żywy Różaniec, na wstępie zaapelował o modlitwę za papieża Leona XIV, który teraz szczególnie jej potrzebuje. Następnie omówił hasło tegorocznej Niedzieli Misyjnej: „Jedno w Chrystusie, zjednoczeni w misji”.
Ks. Przemysław Robaszkiewicz podkreślił, iż pierwszym krokiem wsparcia misji jest modlitwa, drugim świadectwo, a dopiero trzecim krokiem będącym owocem dwóch pierwszych, jest wsparcie materialne. Przekazał, iż w ubiegłym roku PDM przekazały na cele misyjne ponad 1,5 mln dolarów, a w ciągu ostatniej dekady ponad 11,5 mln dolarów.

Zwrócił uwagę, iż w miejscach takich jak Madagaskar czy Papua i Nowa Gwinea, katechiści są „na pierwszej linii frontu”, bo kapłan dociera tam czasem co kilka miesięcy. Dlatego pomoc materialna na podstawowe wsparcie jest dla tych ludzi niezwykle ważna. Choć udaje się też przekazać wsparcie na działania nadzwyczajne jak budowa seminarium, odbudowy struktur diecezjalnych, czy wybudowanie Karmelu dla sióstr karmelitanek, które posługują w narodowym sanktuarium Bożego Miłosierdzia, który prowadzą polscy misjonarze.
Na zakończenie spotkania wystąpiły dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 96 im. Świętej Rodziny z Otwocka. Przedstawili scenkę opowiadającą o powstaniu dzieł misyjnych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

1 godzina temu
.webp)



![W Peru powstała naturalnej wielkości, hiperrealistyczna silikonowa rzeźba papieża Leona XIV [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/10/mid-epa13300676.jpg)








