Dobry bój bojowałem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. (2Tm 4,7)
τὸν καλὸν ἀγῶνα ἠγώνισμαι, τὸν δρόμον τετέλεκα, τὴν πίστιν τετήρηκα·
Bonum certamen certavi, cursum consummavi, fidem servavi.
A był to bój o wiarę, zmaganie o to, aby jak najwięcej ludzi poznało i uwierzyło w Jezusa Chrystusa. A dzisiaj? Czy Jezus nie pozostał w świadomości wielu jedynie niekoniecznym wyborem? Przede wszystkim sami sobie musimy zadać to pytanie. Dopiero potem możemy pytać siebie o entuzjazm płynący ze znajomości Jezusa, o euforia z przynależności do Niego oraz o chęć dzielenia się nią z innymi. Kiedy przekonamy siebie do Jezusa, wtedy, nie bez trudu, zyskamy też innych dla Niego. “Dla mnie żyć to Chrystus” – powiedział Paweł . Tylko przekonani przekonują, jedynie zmotywowani odważnie bojują, i zabiegają o pozyskiwanie Chrystusowi nowych przyjaciół.
Fot.P.P 













